Sierpiński: być może ABM uzyska możliwość ogłaszania konkursów na porównywanie technologii opartych o urządzenia

Autor: pwx/Rynek Zdrowia • • 20 października 2020 18:13

- Chcemy zaproponować w przyszłym roku konkurs na porównywanie technologii head to head w zakresie dotyczącym urządzeń, czyli na przykład monitorowanie przy pomocy systemów telemedycznych vs monitorowanie standardowe - powiedział we wtorek (20 października), podczas Internetowego XVI Forum Rynku Zdrowia dr Radosław Sierpiński, p.o. prezesa Agencji Badań Medycznych.

Sierpiński: być może ABM uzyska możliwość ogłaszania konkursów na porównywanie technologii opartych o urządzenia
Dr Radosław Sierpiński, p.o. prezesa Agencji Badań Medycznych: - Agencja Badań Medycznych w tej chwili ze względów ustawowych nie może finansować badań dotyczących rozwiązań telemedycznych, ale mam nadzieję, że to się szybko zmieni. Fot. PTWP

Jak wyjaśnił dr Radosław Sierpiński, celem organizowania takich konkursów byłoby bieżące sprawdzanie kosztoefektywności rozwiązań opartych o urządzenia, a później ewentualne proponowanie ministrowi zdrowia szybkiego ich wdrożenia do ścieżki refundacyjnej. 

Zaznaczył od razu, że Agencja Badań Medycznych w tej chwili ze względów ustawowych nie może finansować badań dotyczących rozwiązań telemedycznych. - Ale mam nadzieję, że to się szybko zmieni, bo w ciągu kilku miesięcy parlament powinien przeprocedować zmianę tych przepisów - mówił.

Dodał, że celem badań, o których wspomniał miałoby być m.in. "testowanie i szybkie wchodzenie do refundacji rozwiązań telemedycznych w momencie, gdy mamy wyniki".

Sierpiński ocenił, że jest to ciekawe rozwiązanie, które funkcjonuje w krajach skandynawskich. - Być może również w warunkach polskich mogłoby spowodować o wiele szybsze wchodzenie do koszyka świadczeń gwarantowanych tych rozwiązań technicznych, co do których tak naprawdę jesteśmy przekonani, że one dobrze działają. Tyle tylko, że musimy mieć twarde dane z polskiego systemu ochrony zdrowia - powiedział.

Dodał też, że bardzo by chciał, by właśnie w taki sposób testowano nowe rozwiązania, gdyż dotąd czas w jakim innowacja z zachodniej Europy dociera do naszego kraju, to 2 lata. - Ten dystans moglibyśmy zdecydowanie skrócić - rozważał szef ABM.

Uznał, że - jak się wydaje - taki mechanizm mógłby spowodować docieranie do systemu lepszej jakości danych służących do oceny technologii. Z tym, że w przypadku realizacji takich projektów powinniśmy mieć "jasną ścieżkę ich wejścia do koszyka". - Jeśli zostanie spełniony warunek x i pilotaż rozwiązania przyniesie wyraźne obniżenie kosztów, a więc większą kosztoefektywność, to wówczas minister jest obowiązany wprowadzić tę technologię w pewnych wskazaniach - wskazywał na możliwe zasady, które mogłyby opisywać cel takich rozwiązań.

Przekonywał, że takie rozwiązania powinny być dobrze przygotowane systemowo. - Jeżeli natomiast dojdziemy do sytuacji, że robimy pilotaże, które nie przekładają się na żadne decyzje, to jeszcze gorzej niż gdybyśmy w ogóle nic nie robili. Wtedy będzie bowiem tak, że po roku czy 2 latach finansowanie naukowe się skończy i pewnie pacjenci zostaną bez technologii, do której zostali przyzwyczajeni - rozważał.

Odnosząc się do takich pomysłów na finansowanie badań nowych technologii opartych o urządzenia dr hab. Oskar Kowalski, prof. SUM, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Elektrostymulacji w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu powiedział, że to bardzo dobry pomysł. Dodał, że obecnie są trudności z ruszeniem z badaniami, bo "mimo tego, że produkt ma wszystkie wymagania dopuszczenia amerykańskie i europejskie, to żeby je zacząć musimy mieć jakiś pomysł na finansowanie".

Zachęcał, by takie projekty badawcze prowadzić "bardziej elastycznie". Doprecyzował, że chodzi o sytuacje, gdy pokazuje się nowa technologia, którą specjaliści uznają już na starcie za potencjalnie obiecującą. W celu jej oceny nie zawsze jest konieczne przygotowywanie dużego projektu. - Możemy mieć i takie dla 2-3 ośrodków w celu porównania urządzeń head to head - powiedział, zaznaczając, że warto rozważyć inicjowanie i finansowanie mniejszych projektów, bo mogą kosztować mniej na etapie badań.

Wypowiedzi zanotowano podczas sesji: „Rynek nielekowych technologii medycznych w Polsce - perspektywa pacjentów, przemysłu i decydentów”.

Zobacz retransmisję tej debaty.

Ramowy program debaty
• Nielekowe technologie medyczne – zdefiniowanie kilku ważnych zbiorów
• Kolejne odsłony projektu ustawy o wyrobach medycznych – przegląd zmian i oczekiwań uczestników systemu opieki zdrowotnej
• Wprowadzanie nowoczesnych technologii do koszyka świadczeń gwarantowanych – możliwości państwa, oczekiwania pacjentów i producentów/dostawców technologii
• Rozwój badań nad innowacyjnymi nielekowymi technologiami medycznymi w Polsce

W dyskusji uczestniczyli (kolejność alfabetyczna):
Dominik Dziurda, dyrektor, Wydział Świadczeń Opieki Zdrowotnej, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji
Oskar Kowalski, prof. SUM, adiunkt, Zakład Żywienia Człowieka, Katedra Dietetyki, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach, kierownik, Pracownia Elektrofizjologii i Elektrostymulacji, Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu
Zbigniew Nawrat, dyrektor kreatywny, Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Z. Religi, prezydent, Międzynarodowe Stowarzyszenie na rzecz Robotyki Medycznej
Radosław Sierpiński, p.o. prezesa, Agencja Badań Medycznych
Jan Szulc, dyrektor, Departament Informacji o Wyrobach Medycznych, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych
Moderacja: Jacek Janik, redaktor, Rynek Zdrowia

Pełna relacja z debaty już wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl i listopadowym wydaniu magazynu Rynek Zdrowia.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum