Raport: Amerykanie żyją coraz krócej

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 28 listopada 2019 08:30

Po raz trzeci z rzędu skróciła się średnia długość życia Amerykanów: z 78,9 lat w roku 2014 do 78,6 lat w roku 2017 - wykazały badania opublikowane w tym tygodniu w czasopiśmie medycznym "The Journal of the American Medical Association" (JAMA).

Raport: Amerykanie żyją coraz krócej
Średnia długość życia zmniejszyła się mimo najwyższych nakładów na opiekę medyczną na głowę mieszkańca Fot. Archiwum

Średnia długość życia zmniejszyła się mimo najwyższych nakładów na opiekę medyczną na głowę mieszkańca - w roku 2017 wyniosły 10.224 USD na osobę. To niemal dwa razy więcej niż wynosiły przeciętne takie wydatki (5.280 USD) w 12 najbogatszych państwach członkowskich Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Dla porównania: średnia długość życia wyniosła w roku 2017 w Japonii 84,1 lat, w Australii 82,5, we Francji 82,4 w Kanadzie 81,9, w Wielkiej Brytanii 80,9 lat. W Polsce w roku 2017 średnia długość życia wyniosła 77.8 lat.

Spadek średniej długości życia Amerykanów jest spowodowany większą śmiertelnością osób w sile wieku, w okresie produkcyjnym od 25 do 64 roku życia.

- Tracimy ludzi w najbardziej produktywnym okresie ich życia. Dzieci tracą rodziców, a pracodawcy mają coraz bardziej schorowanych pracowników - stwierdził kierujący badaniami dr Steven Woolf z Uniwersytetu stanu Wirginia w komentarzu do wyników badań.

Wśród najczęstszych przyczyn zgonów w tej grupie wiekowej autorzy opracowania wymienili, tak jak w poprzednich latach, "śmierć z rozpaczy", tj. samobójstwa, przedawkowanie narkotyków, alkoholizm, ale także choroby układu krążenia, spowodowane głównie otyłością  oraz choroby układu oddechowego.

Badania oparte na statystykach federalnych z okresu ostatnich ok. 30 lat wykazały w tej grupie wiekowej wzrost śmiertelności niezależnie od płci, rasy, pochodzenia etnicznego i miejsca zamieszkania.

Wzrost liczby zgonów spowodowanych przedawkowaniem narkotyków, autorzy opracowania tłumaczą epidemią uzależnienia od opioidów, substancji chemicznych o działaniu takim samym jak narkotyki z grupy opiatów, a więc opium i jego pochodnych.

Dr Woolf zwrócił uwagę, że największy wzrost liczby zgonów spowodowanych przedawkowaniem opioidami wśród osób młodych i w średnim wieku zanotowano w czterech stanach: Ohio, Pensylwanii, Kentucky i Indianie. Należą one do tzw. "pasa rdzy", gdzie zostało zamkniętych wiele fabryk i zakładów przemysłu ciężkiego.

- Początek tego zjawiska zbiegł się z kryzysem ekonomicznym w tych stanach - utratą miejsc pracy m. in. w hutach i fabrykach samochodów - podkreślił dr Woolf.

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski - PAP

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum