Psychiatrzy i neurolodzy będą wspólnie pracować nad tworzeniem innowacyjnych terapii?

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 19 grudnia 2020 08:06

Choroby mózgu, zarówno psychiczne, jak i neurologiczne, stają się na całym świecie coraz większym problemem zdrowotnym i społecznym. Stanowią główną przyczynę niepełnosprawności i nieobecności w pracy. Dlatego Agencja Badań Medycznych planuje wspólny konkurs obejmujący niekomercyjne badania kliniczne w psychiatrii i neurologii.

Psychiatrzy i neurolodzy będą wspólnie pracować nad tworzeniem innowacyjnych terapii?
Będą wspólne prace badawcze nad terapiami w neurologii i psychiatrii? FOT. Arch. RZ

Połączenie w jednym konkursie obu tych dziedzin nie będzie łatwe, gdyż każda z nich ma swoje specyficzne problemy do rozwiązania - nie tylko dotyczące terapii, ale także, w istotnej mierze, obejmujące kwestie organizacyjne. Zacznijmy od psychiatrii.

Dr Marek Balicki, kierownik biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego (NPOZP), pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii przypomina, że są 4 podstawowe formy pomocy w opiece psychiatrycznej: ambulatoryjna, środowiskowa, dzienna i doraźna (szpitalna).

Nowy model wkracza bardzo powoli
- Niestety, aż 71 proc. świadczeniodawców mających umowę z NFZ realizuje tylko jedną z tych form pomocy. Natomiast zaledwie 4,8 proc. sięga po wszystkie cztery wymienione formy - zaznaczył dr Balicki podczas grudniowej zdalnej konferencji zorganizowanej przez Agencję Badań Medycznych*.

Tymczasem podstawowym elementem reformy polskiej psychiatrii i NPOZP (trwa druga edycja tego programu na lata 2017-2022) jest odchodzenie od leczenia szpitalnego, w kierunku opieki środowiskowej. - To się powoli udaje - mówił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski podczas zdalnej konferencji dotyczącej organizacji opieki psychiatrycznej w naszym kraju (14 grudnia).

Marek Balicki wskazuje na duże nierówności regionalne w dostępie nie tylko do leczenia środowiskowego (domowego) w Polsce, ale też od oddziałów dziennych. Zgodnie z danymi gromadzonymi w bazie map potrzeb zdrowotnych sporządzanych przez Ministerstwo Zdrowia, tylko 34 proc. powiatów posiada na swoim terenie zespół leczenia środowiskowego, z kolei oddziały dzienne, m.in. dla pacjentów z zaburzeniami psychicznymi, są jedynie w 31 proc. powiatów.

Na przykładzie pacjentów ze schizofrenią widać, że wdrażanie rozbudowanego model opieki (obejmującego różne jej formy, a nie tylko leczenie szpitalne i wizyty w poradniach) - przebiega ze dużymi trudnościami. W 2018 roku ok. 8 tys. osób ze schizofrenią w Polsce korzystało z opieki rozwiniętej (w tym środowiskowej, dziennej, a także psychoterapeutycznej). - Niestety, aż 152 tys. pacjentów ze schizofrenią nadal objętych było tradycyjnym modelem szpital/poradnia - dodaje dr Balicki.

Resort zdrowia wydłuża pilotaż
Podczas zdalnej debaty 14 grudnia Maciej Miłkowski zaznaczył, że nakłady na opiekę psychiatryczną i farmakoterapię w tym zakresie, zostały zwiększone.

- Chcemy, by pacjenci byli zwróceni swoim rodzinom, pracodawcom. To jest dopiero początek drogi i mam nadzieję, że za 2-3 lata sytuacja będzie diametralnie różna - powiedział wiceminister zdrowia. Przypomniał też, że resort wydłużył pilotaż psychiatrii środowiskowej do końca 2022 r. (rozpoczął się w lipcu 2018 r. i wstępnie miał trwać do połowy 2021 roku).

Dr Marek Balicki, wyjaśniając założenia reformy psychiatrii, podkreślił, że zdrowie psychiczne powinno być priorytetem polityki zdrowotnej, chociażby dlatego, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydaje najwięcej na świadczenia związane z niezdolnością do pracy wynikającą ze schorzeń psychicznych i zaburzeń zachowania. Stanowiły one w 2019 roku 16,2 proc. jego wydatków ogółem w tej grupie świadczeń, tymczasem związane z układam krążenia - 9,5 proc., oddechowego - 8 proc., a z nowotworami - 4,7 proc.

- Jest to mocny argument przemawiający za tym, aby psychiatria stała się priorytetem polityki zdrowotnej, nie wspominając o kosztach jednostkowych, kosztach rodzin i innych pośrednich kosztach społecznych - mówił dr Balicki.

Jak psychiatrię finansuje się w różnych krajach
Pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii zwraca uwagę, że pod względem udziału opieki psychiatrycznej w publicznych wydatkach na zdrowie Polska plasuje się na jednym z ostatnich miejsc w Europie. W 2020 roku udział nakładów NFZ za opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień stanowił łącznie 3,4 proc. kosztów wszystkich świadczeń finansowanych przez Fundusz.

Dla porównania, w takich krajach jak Niemcy, Malta czy Norwegia udział ten sięga ok. 10 proc., z kolei w mniej zamożnych krajach, m.in. w Rumunii czy Słowacji przekracza 6 procent.

Dlatego, kiedy w 2018 r. ruszał w Polsce pilotaż centrów zdrowia psychicznego, określono próg 5 proc., odnoszący się do wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia na opiekę psychiatryczną. - Gdyby wiec to porównać z obecnym poziomem wydatków, to nadal brakuje nam 1,5 mld zł - podsumował dr Marek Balicki.

Choroby mózgu - kolejne wyzwanie dla systemu
Z kolei w niedawanym wywiadzie dla Rynku Zdrowia prof. Jarosław Sławek, kierownik Oddziału Neurologii Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego podkreślał, że neurologię, podobnie jak m.in. psychiatrię, także należy uznać za dziedzinę priorytetową w polityce zdrowotnej, a państwo powinno mieć dla niej odpowiednią strategię.

- Zasadniczy powód, dla którego neurologię bez wątpienia należałoby traktować na równi z najbardziej priorytetowymi dziedzinami, sprowadza się do farmakoekonomii. Dane Europejskiej Rady Mózgu (EBC - European Brain Council) mówią, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat łączne wydatki związane z leczeniem chorób mózgu są niemal trzykrotnie wyższe niż na onkologię, cukrzycę i choroby serca razem wzięte! W 30 krajach europejskich środki przeznaczane na leczenie chorób mózgu wzrosły z 386 mld euro w 2004 r. do 798 mld euro w roku 2010 - zaznaczył prof. Sławek.

Wskazywał, że neurologia jest ogromnie zróżnicowana pod względem chorób, którymi się zajmuje. - To udary mózgu, padaczka, ale także migreny czy neuroinfekcje. To choroby neurozwyrodnieniowe, jak choroba Alzheimera czy Parkinsona, ale także stwardnienie rozsiane i inne choroby autoimmunologiczne. To również urazy głowy, zaburzenia snu - wyliczał prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Dodał: - Spektrum jest więc szerokie, co stanowi także prawdziwe wyzwanie w procesie kształcenia i świadczenia usług medycznych, ponieważ dzielimy neurologów na ogólnych i tych zajmujących się tymi specyficznymi obszarami terapeutycznymi.

Psychiatra i neurologia - wspólne badania nad terapiami?
Swoistą próbę wspólnego rozwiązywania problemów obu omawianych dziedzin medycyny, stanowi konkurs na niekomercyjne badania kliniczne w obszarze psychiatrii i neurologii, który Agencja Badań Medycznych planuje ogłosić w drugim kwartale 2021 roku..

- Wartość konkursu to 100 mln zł. Przewiduje 100 proc. dofinansowania danego projektu. Okres realizacji musi zamknąć się w 72 miesiącach - informuje dr Konrad Juczewski, dyrektor Wydziału Nauki i Komercjalizacji w Agencji Badań Medycznych.

Dlaczego ABM przymierza się do przeprowadzenia wspólnego konkursu dla psychiatrii i neurologii? Do pewnego stopnia odpowiedzią jest definicja chorób mózgu według WHO i European Brain Council, według której są to „zaburzenia psychiczne i neurologiczne, schorzenia o niejednorodnych przyczynach: od patologicznej agregacji białek, która prowadzi do neurodegeneracji lub rozregulowania procesu immunologicznego, po zaburzenia rozwojowe i funkcjonalne. Zaburzenia te często wiążą się również z wzajemnym oddziaływaniem czynników genetycznych i środowiskowych”.

- Choroby mózgu, zarówno psychiczne, jak i neurologiczne - są narastającym problemem na całym świecie. Powodem jest, między innymi rozwój cywilizacyjny - zwiększony poziom stresu w społeczeństwie skutkujący zaburzeniami lękowymi, depresyjnymi, także uzależnieniami. Choroby mózgu są dziś jedną z najczęstszych przyczyn niepełnosprawności i nieobecności w pracy - podkreśla Konrad Juczewski.

Zwiększenie potencjału naukowego
Jednym z kluczowych celów konkursu jest zwiększenie potencjału naukowego ośrodków i zespołów badawczych z zakresie psychiatrii oraz neurologii poprzez nawiązanie lub kontynuację współpracy naukowej.

Do wspólnych przedsięwzięć badawczych obejmujących neurologię i psychiatrię z ostrożnością podchodzi prof. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. Wskazuje, że specyfika i podłoże chorób, którymi zajmuje się każda z tych dziedzin, są jednak dość różne.

- Oczywiście współpraca wielu zespołów badawczych oraz ośrodków naukowych stanowi jeden z czynników premiujących w międzynarodowych konkursach. Z drugiej strony nie zawsze łączenie różnych dziedzin medycyny (w pracach badawczych - red.) przynosi oczekiwane rezultaty. Istnieją jednak pola do takich wspólnych aktywności wielu ośrodków, na przykład w zastosowaniu rozwiązań informatycznych - wskazał prof. Rejdak.

Zaznaczył ponadto, że budowanie wieloośrodkowych grup badawczych może być pomocne w pozyskiwaniu parterów w ramach międzynarodowych prac badawczych. - Zasady i zakres tej współpracy powinny być jednak jasno sprecyzowane - podsumowuje prof. Konrad Rejdak.

* Większość wypowiedzi w tekście została zanotowana podczas zdalnej konferencji pt. "Priorytety zdrowotne Polaków na 2021 r. Rola Agencji Badań Medycznych w kreowaniu zmian praktyki klinicznej" (10 grudnia 2020 r.).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum