XVII FORUM RYNKU ZDROWIA - NA ŻYWO

18-19 października 2021  •  WARSZAWA

Dostępność świadczeń opieki zdrowotnej – czy chodzi tylko o finansowanie?

PRZEJDŹ DO STRONY TRANSMISJI

Prof. Marek Figlerowicz: za rok powinna być gotowa "Genomiczna Mapa Polski"

Autor: oprac. RR • Źródło: rmf24.pl/Rynek Zdrowia25 września 2021 11:16

"Genomiczna Mapa Polski" tworzona jest dzięki kilku tysiącom ludzi, którzy oddali krew, godząc się na dalsze używanie do badań danych o ich kodzie genetycznym. Dzięki nim ma powstać baza danych o polskich genach.

W przyszłym roku powinna być gotowa mapa genomiczna Polaków. Fot. Materiały prasowe Instytutu Genetyki Człowieka PAN w Poznaniu
  • Według Komitetu Genetyki Człowieka i Patologii Molekularnej PAN, na Dalekim Wschodzie jest już pełna informacja genetyczna o stu tysiącach Polaków. Tymczasem informacja genetyczna stanowi zbiór najbardziej wrażliwych danych osobowych
  • Bitwa o prywatność biometryczną będzie jednym z decydujących problemów wolności obywatelskiej w XXI wieku - przewidują obrońcy praw człowieka
  • Za rok mapa genomiczna Polaków powinna być już gotowa. Stałoby się to wcześniej, gdyby nie pandemia – twierdzi prof. Marek Figlerowicz, dyrektor Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu

To cenna wiedza np. dla koncernów farmaceutycznych. Ale nie tylko dla nich… Według ocen Komitetu Genetyki Człowieka i Patologii Molekularnej PAN, na Dalekim Wschodzie jest już pełna informacja genetyczna o stu tysiącach Polaków. W dodatku ostatnio w ambitny projekt tworzenia „Genomicznej Mapy Polski” włącza się chiński koncern, który według amerykańskich służb specjalnych może służyć chińskim władzom jako "globalne narzędzie do gromadzenia genetycznych baz danych - czytamy w artykule dziennikarza RMF FM Michała Zielińskiego, który poprosił o komentarz prof. Marka Figlerowicza - zaangażowanego w projekt dyrektora Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu.

Czytaj: Chiny posiadają ok. 100 000 polskich genomów. Komitet Genetyki Człowieka PAN alarmuje

- W naszych badaniach od początku chodziło o to, byśmy nie byli pionkiem w genetycznym pojedynku wielkich graczy - USA i Chin - tak profesor Figlerowicz tłumaczył cel swoich działań. W jego ocenie, za rok mapa genomiczna powinna być już gotowa. Stałoby się to wcześniej, gdyby nie pandemia.

Bitwa o prywatność biometryczną

Profesor powiedział, że już od kilku lat rząd w Chinach zbiera w całym kraju próbki DNA od milionów mężczyzn i chłopców, którzy nie są podejrzani o popełnienie przestępstwa. Baza DNA tworzona jest dla całego Państwa Środka.

Celem komunistycznych władz jest zebranie próbek od 35 do 70 milionów mężczyzn i chłopców.

„W Chinach oznacza to utrzymanie totalitarnego monopolu władzy przez partię komunistyczną. Niezgoda to przestępstwo, a operacje policyjne są kluczową częścią państwowego aparatu represji. Chińska policja nie wykonuje tej pracy sama. Prywatne firmy, zarówno chińskie, jak i zagraniczne, są współwinne tego niezwykle rozległego i złowieszczego zamachu na prywatność chińskich obywateli” - czytamy we wnioskach raportu australijskiego instytutu, na który powołuje się profesor.

Bitwa o prywatność biometryczną będzie jednym z decydujących problemów wolności obywatelskiej w XXI wieku - przewidują obrońcy praw człowieka. Pytanie brzmi: czy w grę wchodzą nowe metody wojny biologicznej, handel organami czy totalna inwigilacja? – skomentował dziennikarz RMF FM.

Trwa walka o rynek farmaceutyków i diagnostyki medycznej

Rynek Zdrowia także pytał o ten problem. Prof. Michał Witt, dyrektor Instytutu Genetyki Człowieka PAN w Poznaniu, nawiązując do stanowiska Komitetu Genetyki Człowieka i Patologii Molekularnej Polskiej Akademii Nauk w tej sprawie, odpowiedział:

- Powód naszego zaniepokojenia jest prosty. Informacja genetyczna stanowi zbiór najbardziej wrażliwych danych osobowych. Wysyłanie próbek z materiałem biologicznym tam, gdzie nie ma kontroli nad wynikami badań i ich analizą, jest ryzykowne. Może dojść do naruszenia prywatności.

Zdaniem naukowca problem jest głębszy. Ludzi, którzy wysyłają swój materiał biologiczny do nieznanych im laboratoriów są na świecie miliony. A to przecież niezwykle cenny dla wielu podmiotów zbiór danych wysoce wrażliwych. Zebranie największej i najbardziej zróżnicowanej bazy danych genomów człowieka daje Chiną dominację na rynku farmaceutyków, diagnostyki medycznej oraz broni biologicznej - przestrzegał prof. Witt.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum