Prof. Łuków: powinniśmy brać udział w badaniach klinicznych, bo wszyscy na tym korzystamy

Autor: oprac. IB • Źródło: PAP06 stycznia 2023 12:47

Prof. Paweł Łuków, bioetyk z Uniwersytetu Warszawskiego, w swojej publikacji w czasopiśmie naukowym "Bioethics" zastanawia się nad tym, jakiego rodzaju wartości etyczne powinny kierować naukowcami, którzy wystawiają uczestników badań biomedycznych na ryzyko związane z udziałem w badaniu.

Prof. Łuków: powinniśmy brać udział w badaniach klinicznych, bo wszyscy na tym korzystamy
Należy podejmować ryzyko udziału w badaniach klinicznych - uważa prof. Łuków Fot. AdobeStock
  • Jakiego rodzaju wartości etyczne powinny kierować naukowcami, którzy wystawiają uczestników badań biomedycznych na ryzyko związane z udziałem w badaniu? - zastanawia się prof. Paweł Łuków
  • Aby nowy lek, rodzaj terapii medycznej czy szczepionki mógł trafić na rynek, konieczne jest wcześniejsze przetestowanie go na grupie ochotników, dla których wiąże się to jednak z ryzykiem. Może to być utrata zdrowia lub nawet skrócenie życia - zauważa
  • Moją propozycją jest to, by za podstawę etyczną zapraszania do udziału w badaniach naukowych uznać zasadę solidarności społecznej - wskazuje
  • Skoro wszyscy korzystamy z dóbr, które przynosi wiedza, to dobrze, żebyśmy nie byli "pasażerami na gapę" i w miarę swoich możliwości przyczyniali się do tworzenia wiedzy. Kiedy nadarzy się sposobność, powinniśmy brać udział w badaniach klinicznych - dodaje

Udział w badaniach klinicznych wiąże się z ryzykiem dla ich uczestników

Aby nowy lek, rodzaj terapii medycznej czy szczepionki mógł trafić na rynek, konieczne jest wcześniejsze przetestowanie go na grupie ochotników. W ramach badań klinicznych część osób otrzymuje specyfik niezbadany lub częściowo zbadany na ludziach, a wcześniej badany w testach laboratoryjnych i na zwierzętach, a część - lek stosowany dotychczas lub placebo, które nie ma działania na organizm.

Proces ten - uregulowany przez przepisy i kontrolowany przez komisje bioetyczne - prowadzi do ogromnych potencjalnych korzyści dla społeczeństwa: ludzkość może zdobyć dostęp do nowych terapii i szczepionek, które ratują życie i poprawiają jakość życia milionów osób.

Dla uczestników udział w badaniach klinicznych wiąże się jednak z ryzykiem. Na szali może być utrata zdrowia lub - w wyjątkowych wypadkach - nawet skrócenie życia. Powodów tego może być wiele. Np. odwleczenie już dostępnej terapii, gdy badana okaże się nieskuteczna.

Jakie usprawiedliwienie może znaleźć naukowiec zapraszający ludzi do udziału w badaniach?

Prof. Paweł Łuków, bioetyk z Uniwersytetu Warszawskiego, w swojej publikacji w czasopiśmie naukowym 'Bioethics' (https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/bioe.13049) zastanawia się nad tym, jakiego rodzaju wartości etyczne powinny kierować naukowcami, którzy wystawiają uczestników badań biomedycznych na ryzyko związane z udziałem w badaniu.

Jakie  usprawiedliwienie może znaleźć naukowiec zapraszający ludzi do udziału w badaniach, które potencjalnie pociągających za sobą szkodę dla zdrowia? Czy wolno świadomie narażać innych na ryzyko? Łuków dochodzi do wniosku, że wartością, w imię której wolno to robić jest solidarność z innymi.

- Moją propozycją jest to, by za podstawę etyczną zapraszania do udziału w badaniach naukowych uznać zasadę solidarności społecznej. Zgodnie z nią wspólnie staramy się radzić sobie z naszą niewiedzą i wspólnie staramy się opracowywać metody, które poprawią los ludzi. Nie tylko nasz własny los teraz - ale też los innych osób, które są lub będą chore - mówi.

Badacz tłumaczy, że wiedza naukowa - którą można wykorzystać w praktyce, aby leczyć ludzi - jest dobrem publicznym, tj. dobrem, którego dostarczenie jednym (o ile go potrzebują i chcą z niego skorzystać), pociąga za sobą zapewnienie go pozostałym. Np. opublikowanie artykułu z nowym odkryciem naukowym udostępnia to odkrycie wszystkim, którzy mogą i chcą się z nim zapoznać.

- Warto, żebyśmy wszyscy wiedzieli i rozumieli, że jesteśmy beneficjentami cudzej ofiarności - podkreśla naukowiec.

"Kiedy nadarzy się sposobność powinniśmy brać udział w badaniach klinicznych"

Według niego postawienie tematu w takiej perspektywie pociąga za sobą istotne konsekwencje etyczne. Skoro wszyscy korzystamy z dóbr, które przynosi wiedza, to dobrze, żebyśmy nie byli "pasażerami na gapę" i w miarę swoich możliwości przyczyniali się do tworzenia wiedzy.

- Solidaryzm to nie tylko idea, ale i działania. Skoro wiedza uzyskana w badaniach klinicznych jest uogólnialna, to jej tworzenie i korzystanie z niej winno wiązać się z solidarnością międzyludzką. Wobec tego nie tylko naukowcy, którzy prowadzą badania, ale i my wszyscy, którzy z wyników tych badań korzystamy lub możemy skorzystać w przyszłości - mamy niepisany obowiązek przyczyniania się do powstawania tej wiedzy w miarę naszych możliwości. Pewne wyzwania i problemy społeczne są bowiem naszymi wspólnymi problemami, nawet, jeśli nas w tej chwili osobiście nie dotyczą - zauważa naukowiec.

- Jest jeszcze jedna ważna konsekwencja tego podejścia: kiedy nadarzy się sposobność, powinniśmy brać udział w badaniach klinicznych - podsumowuje prof. Łuków.

- Oczywiście nie jest to obowiązek bezwzględny, a tym bardziej nie powinien być prawnie egzekwowalny - zastrzega.





Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze