Nowe warianty koronawirusa wciąż mutują i zawierają coraz więcej zmian Pojawiła się wiele kolejnych mutacji koronawirusa. Fot. Shutterstock

Przed rokiem po wybuchu pandemii w Chinach w lutym 2020 r. wykryto mutację koronawirusa o symbolu D614G. Od tego czasu pojawiła się wiele kolejnych mutacji. Naukowcy zwracają uwagę, że gromadzą się one w jednym genomie tego patogenu.

  • We Włoszech już 20 lutego 2020 r. wykryto pierwszą mutację SARS-CoV-2, wykazywał on większą zdolność rozmnażania się w zaatakowanych komórkach górnego układu oddechowego
  • W czerwcu 2020 r. kolejną mutację wyizolowano w Szkocji, pozwalajacą koronawirusowi lepiej przyłączać się do receptora ACE2
  • Najwięcej niepokoju budzi koronawirus zawierający delecję H69/V70, wykryty w grudniu 2020 r. w Wielkiej Brytanii. Z badań wynika, że skumulowało się w nim wiele mutacji

Mutację D614G wykryli specjaliści z Singapuru. Koronawirus z tą zmianą wyróżniał się większą liczbą wypustek (kolców) na swej powierzchni, dzięki czemu łatwiej zakażał i przenikał do wnętrza atakowanej komórki.

Wkrótce wirusy z tą mutacją zaczęto wykrywać w Europie i obu Amerykach. W kolejnych miesiącach zaczęto jednak wykrywać kolejne niepokojące zmiany. Polegały one na tym, że w otoczce wirusa z wypustkami pojawiały się nowe aminokwasy, a niektóre z nich znikały. SARS-CoV-2 ma w osłonie 1270 takich aminokwasów, ale nawet pojedyncze zmiany mogą nieco zmienić zdolność ich zarażania. Mogą też utrudnić ich wykrywanie przez system odpornościowy człowieka.

Łatwiejsze wiązanie z receptorem ludzkich komórek ACE2

Koronawirus SARS-CoV-2 dotarł do Europy już w grudniu 2019 r. We Włoszech był najpóźniej w lutym, a już 20 lutego wykryto tam pierwszą mutację w osłonie tego mikroorganizmu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że jest to D614G. Zauważono jedynie, że wykazywał on większą zdolność rozmnażania się w zaatakowanych komórkach górnego układu oddechowego.

Z najnowszych badań, na które powołuje się BBC News wynika, że ten wariant koronawirusa z mutacją D614G krążył w Chinach w styczniu 2020 r., a pod koniec tegoż miesiąca został przeniesiony do Bawarii w Niemczech - prawdopodobnie przez osobę, która przyjechała z Szanghaju.

Dzięki tej mutacji koronawirus łatwiej wiąże się z receptorem ludzkich komórek ACE2. Ta umiejętność m.in. pozwoliła patogenowi pokonać barierę międzygatunkową i przeskoczyć z nietoperzy i innych zwierząt na ludzi.

Wprowadzenie wiosną 2020 r. lockdownu w Europie i USA oraz innych krajach zahamowało rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2, co też zatrzymało powstawanie i rozprzestrzenianie się nowych jego mutacji. Jednak wraz z poluzowaniem dystansu społecznego, koronawirus znowu zaczął się przenosić między ludźmi, a to sprzyjało powstawaniu nowych jego wariantów.

Wariant hiszpański i szkocki

W czerwcu 2020 r. w Hiszpanii wykryto mutację A222V. "Wariant hiszpański" (oznaczony symbolem 20A.EU1) szybko rozprzestrzenił się w Europie, we wrześniu przypadało na niego 50-70 proc. zakażeń tym patogen w Szwajcarii, Irlandii oraz Wielkiej Brytanii. Ta mutacja nie zwiększyła jednak jego zakaźności. Podejrzewa się, że wirus został rozpowszechniony wraz z masową turystyką i dużym przemieszczaniem się ludności w okresie letnim.

Bardziej groźna okazała się mutacja N439K, jaką w czerwcu 2020 r. wyizolowano w 500 próbkach pobranych od pacjentów w Szkocji. Ten wariant nie tylko pozwalał koronawirusowi lepiej przyłączać się do receptora ACE2, ale też wykazywał większą oporność na działanie przeciwciał. W Szkocji szybko zniknął, prawdopodobnie dzięki ograniczeniu przemieszczania się mieszkańców.

Mutacja ta ponownie pojawiła się jesienią, w Europie i Stanach Zjednoczonych, gdzie nadal się rozprzestrzenia. Dołączyła się do niej kolejna zmiana, oznaczona jako H69/V70. Jest to delecja, czyli wypadnięcie aminokwasu ze składu w osłonie SARS-CoV-2. Występuje już na całym świecie. Wyryto ją w próbkach pobranych od pacjentów Tajlandii w styczniu 2020 r., a w kolejnych miesiącach - w Niemczech.

Badania genomu SARS-CoV-2 wskazuja na to, że wraz pojawieniem się pierwszych koronawirusów zdolnych atakować ludzi oraz wraz z wybuchem pandemii w 2019 r. w Wuhan, zaczęły się pojawiać mutacje oraz inne zmiany w tym patogenie, roznoszone potem po całym świecie.

Wariant brytyjski - dwukrotnie większa zakaźność

Prof. Ravinda Gupta z University of Cambridge twierdzi, że delecja H69/V70 zwiększyła zakaźność koronawirusa aż dwukrotnie. Pojawiła się ona w różnych jego wariantach, wykrytych w wielu krajach Europy. W Danii wykryto ją w koronawirusach, którymi od norek zarazili się pracownicy miejscowych farm.

Najwięcej niepokoju budzi koronawirus zawierający delecję H69/V70, wykryty w grudniu 2020 r. w Wielkiej Brytanii. Z badań wynika, że skumulowało się w nim wiele mutacji, które zidentyfikowano już wcześniej w innych wariantach SARS-CoV-2. To właśnie ten patogen nazwano wariantem brytyjskim (oznaczony jako B117). Poza delecją H69/V70 zawiera on 16 innych zmian w osłonie tego mikroorganizmu.

"W tym wariancie są też zmiany, które wcześniej jeszcze nie występowały" - podkreśla prof. Gupta, współodkrywca tej odmniany patogenu . Właśnie ten wariant zaczyna dominować wśród nowych zakażeń w Europie, a ostatnio także w USA. Niedawno wykryto go także w Polsce. 

PAP - Zbigniew Wojtasiński

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.