Nowa metoda badania zarodków. To pierwsze polskie laboratorium i jeden z największych projektów

Autor: oprac. JKB • Źródło: Mat. prasowe, Rynek Zdrowia07 września 2022 16:30

Nowy algorytm nieinwazyjnej diagnostyki preimplantacyjnej opracowali naukowcy z Laboratorium Genetycznego Gyncentrum w Sosnowcu.

Nowa metoda badania zarodków. To pierwsze polskie laboratorium i jeden z największych projektów
Polscy badacze opracowali ważną metodę leczenia. Fot. AdobeStock
  • Nowa metoda pozwala na przeprowadzenie znacznie bezpieczniejszego badania zarodków
  • Dzięki olbrzymiemu postępowi w medycynie, genetycy i embriolodzy potrafią dokładnie zbadać zarodek jeszcze zanim zagnieździ się on w endometrium macicy przyszłej mamy
  • Pomocny w tym zakresie jest przesiewowy test genetyczny PGT-A, który pozwala wykryć zmiany chromosomowe odpowiedzialne między innymi za takie choroby jak zespół Downa, Edwardsa, czy Pataua

Innowacyjna metoda pozwala na łatwiejsze, bezpieczniejsze i pewniejsze badanie zarodków. Laboratorium będzie pierwszym w Polsce, które udostępnia parom taką możliwość.

To jeden z największych projektów badawczych tego typu w Europie. Naukowcy przebadali materiał genetyczny aż 269 zarodków. Chromosomy zarodka porównywali z DNA, znalezionym w pożywce hodowlanej, czyli płynie, w którym embriony rosną do dnia swojego transferu do macicy pacjentki. Wyniki ich pracy otwierają nowe możliwości diagnostyczne.

W poszukiwaniu metody doskonałej

Dzięki ogromnemu postępowi, jaki dokonał się w medycynie, genetycy i embriolodzy potrafią dokładnie zbadać zarodek, jeszcze zanim zagnieździ się on w endometrium macicy przyszłej mamy. Służy do tego przesiewowy test genetyczny PGT-A.

Wymieniona procedura pozwala wykryć zmiany chromosomowe odpowiedzialne między innymi za takie choroby, jak zespół Downa, Edwardsa, czy Pataua lub będące przyczyną częstych i nawracających poronień. Dzięki temu szansa na donoszenie ciąży i urodzenie zdrowego dziecka niepomiernie wzrasta. Żeby zdobyć potrzebny materiał diagnostyczny, przeprowadza się biopsję zarodka.

- By nie naruszyć węzła zarodkowego, z którego rozwija się płód, pobieramy DNA z trofoektodermy – czyli z części, z której w przyszłości rozwinie się m.in. łożysko. Aby pozyskać materiał do badania, musimy naciąć osłonkę zarodka laserem, a następnie pobrać tylko pięć komórek. To złożona procedura i wymaga wysoko wykwalifikowanego zespołu. Dlatego nie ustajemy w poszukiwaniach doskonalszych metod diagnostyki – wyjaśnił dr Wojciech Sierka, Starszy Embriolog Kliniczny ESHRE, Klinika leczenia niepłodności Gyncentrum.

Takim przełomem może okazać się nieinwazyjny test preimplantacyjny – niPGT-A.

Co można wyczytać z pożywki hodowlanej?

Jak wynika z dalszych wyjaśnień, aby rozwijać się poza organizmem matki, zarodek musi mieć w laboratorium zapewnione idealne warunki zbliżone do naturalnych. W warunkach laboratoryjnych zapewniają je podłoża hodowlane, czyli tzw. pożywki. To w nich embrion powstały z połączenia plemnika z komórką jajową spędza pierwsze 5-6 dni pod czujnym okiem embriologów, którzy monitorują jego rozwój.

W zarodkach dochodzi w tym czasie do intensywnych podziałów i tworzenia się nowych komórek. Naukowcy zaobserwowali coś jeszcze – w trakcie tych procesów zarodek uwalnia na zewnątrz swoje DNA, które trafia do pożywki hodowlanej.

- Pobierając materiał genetyczny ze zużytej pożywki, uzyskujemy więc materiał odpowiadający DNA komórek zarodka w całkowicie bezpieczny dla niego sposób – wytłumaczyła mgr Anna Strychalska, diagnosta laboratoryjny – Żeby to potwierdzić, pobraliśmy ponad 800 próbek zarówno z medium hodowlanego jak i z wnętrza zarodka. W ostatnim etapie sprawdzaliśmy zgodność wyników otrzymanych z trofoektodermy (tradycyjną metodą PGT-A) z wynikami analizy DNA uzyskanego z płynu hodowlanego. Otrzymaliśmy zgodność na poziomie 94 proc.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum