Naukowcy z UMB szukają dokładniejszych metod diagnostyki chorób odkleszczowych

Autor: PAP-Nauka w Polsce/Rynek Zdrowia • • 07 marca 2018 19:51

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku będą szukać substancji, które pozwolą dokładniej diagnozować choroby odkleszczowe. Ma to pomóc w dobieraniu chorym indywidualnych, bardziej precyzyjnych metod leczenia. Lekarze zwracają uwagę, że wyniki badań pacjentów są często źle interpretowane.

Przebieg chorób odkleszczowych może być bardzo poważny, mogą też wystąpić powikłania neurologiczne. Fot. archiwum

Badania potrwają pięć lat; przeprowadzi je dr hab. Anna Moniuszko-Malinowska ze współpracownikami z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji oraz Zakładu Chemii Nieorganicznej i Analitycznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku (UMB). Grant na badania, w wysokości ponad 1,6 mln zł, pochodzi z Narodowego Centrum Nauki.

- Celem projektu było znalezienie takich substancji, które pozwolą na różnicowanie chorób o podobnych objawach i przebiegu klinicznym (...) Przykładem jest chociażby wielopostaciowy obraz boreliozy. Z tym mamy najwięcej problemów - dlatego, że hospitalizujemy pacjentów z różnych powodów pod hasłem boreliozy - powiedziała PAP dr hab. Anna Moniuszko-Malinowska.

Badania obejmą wybranych pacjentów z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji UMB - osoby pokłute przez kleszcze. W ich krwi, moczu, płynie mózgowo-rdzeniowym oraz w tkankach skóry (w miejscu wystąpienia rumienia) lekarze będą identyfikować metabolity, będące potencjalnymi biomarkerami poszczególnych chorób odkleszczowych. Interesują ich również związki, które pozwalają odróżnić choroby o podobnych objawach, ale różnym pochodzeniu. To ważne, bo - jak podkreśla Moniuszko-Malinowska - chory może być zakażony kilkoma patogenami jednocześnie, co utrudnia diagnostykę i leczenie.

Lekarze podkreślają, że przebieg chorób odkleszczowych może być bardzo poważny, mogą też wystąpić powikłania - neurologiczne albo nawet w sferze psychicznej, zwłaszcza w przypadku kleszczowego zapalenia mózgu.

Lekarze zwracają uwagę, że wyniki badań pacjentów są często źle interpretowane, sami zaś chorzy siegają po alternatywne sposoby leczenia. Prof. Moniuszko-Malinowska opowiada o pacjentce, która w ramach terapii alternatywnej przez wiele miesięcy przyjmowała kilka różnych antybiotyków, leki przeciwgrzybicze i przeciwpasożytnicze. Skończyło się to zniszczeniem flory bakteryjnej jelita, uszkodzeniem wątroby i problemami kardiologicznymi. - Chcemy takim sytuacjom zapobiegać i jak najlepiej rozpoznawać te schorzenia - podkreśliła.

Jak dodała, czasami zdarzają się także absurdy i pomyłki w diagnozach. Bywa bowiem, że wyniki badania sugerują boreliozę, ale przyczyną dolegliwości są inne choroby, np. autoimmunologiczne. Pokazałyby to inne badania, gdyby je wykonano.

- To tylko pokazuje potrzebę precyzyjnej diagnostyki. Walczymy z przypisywaniem boreliozie wszystkich możliwych objawów. Dlatego zawsze diagnozujemy pacjentów kompleksowo - mówi Moniuszko-Malinowska. Dodaje, że boreliozę z Lyme leczy się skutecznie pod warunkiem prawidłowej diagnozy.

Lekarze mają już wstępne wyniki badań nad boreliozowym zapaleniem stawów. - Okazuje się, że przy tej chorobie wydzielają się zupełnie inne substancje, niż w reumatoidalnym zapaleniu stawów - a takich pacjentów również mamy. Więc to nie jest tak, że my zaczynamy badania od nowa. Mamy już wyniki badań pilotażowych, które są obiecujące, i w związku z tym postanowiliśmy kontynuować ten kierunek badań - dodaje.

Szczególną uwagę w czasie badań lekarze zwrócą na leśników, którzy z racji wykonywanego zawodu są szczególnie narażeni na choroby odkleszczowe.

- Zastanawia nas, jak to się dzieje, że większość leśników ma wysoki poziom przeciwciał przeciwko (bakteriom) Borrelia burgdorferi, a nie ma często objawów. A osoby, które mają niskie przeciwciała, albo takie, które jest trudno zinterpretować - mają mnóstwo różnych dolegliwości  - mówi Moniuszko-Malinowska.

Podkreśliła, że nie było jeszcze takich badań. - Chcemy zobaczyć, czy jest jakaś różnica między osobami zawodowo często kłutymi przez kleszcze, a osobami przypadkowo pokłutymi - mówi Moniuszko-Malinowska.

Więcej: PAP-Nauka w Polsce

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum