Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia | 19-03-2011 08:54

Nadciśnienie tętnicze: badania dają szansę na nowe i skuteczne metody leczenia

Specjaliści podkreślają, że w naszym kraju nadciśnienie tętnicze jest leczone tylko u ok. 15 proc. osób cierpiących z jego powodu. Nieleczone - staje się jednym najważniejszych czynników ryzyko udarów mózgu i zawałów serca. Jak już informowaliśmy, dzięki polskiemu uczonemu prof. Tomaszowi Guzikowi z Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie jest szansa, że medycyna otrzyma nowe narzędzia do walki z nadciśnieniem.

Jednym z problemów dotyczących leczenia tej choroby jest fakt, że leki często są źle tolerowane przez pacjentów, szczególnie w pierwszej fazie terapii, co sprawia, że pacjenci często rezygnują z leczenia bądź nie przyjmują regularnie ordynowanych specyfików.

Otwarte drzwi do nowych strategii
- Najnowsze dostępne leki są coraz już lepiej tolerowane przez pacjentów. Jednak nadal jest potrzeba poszukiwań nowych, bardziej skutecznych metod terapii i to jest trend międzynarodowy - powiedział portalowi rynekzdrowia.pl prof. Tomasz Guzik, z wydziału Lekarskiego Collegium Medium Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Przypomnijmy, że prof. Tomasz Guzik jest laureatem „polskiego Nobla" - czyli Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej - w obszarze nauk przyrodniczych i medycznych za ,,wykazanie istotnego znaczenia układu odporności w mechanizmie powstawania nadciśnienia tętniczego”.

W 2007 roku, jako pierwszy badacz na świecie, prof. Tomasz Guzik opisał związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy aktywacją limfocytów T a nadciśnieniem tętniczym i towarzyszącą mu dysfunkcją naczyniową. Badania te mogą stanowić punkt wyjścia do poszukiwania całkowicie nowych strategii leczenia nadciśnienia tętniczego (szacuje się, że ten czynnik ryzyka występuję u ok. 30 proc. ludzi).

Z danych Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego wynika, że u 60 proc. leczonych chorych wciąż nie udaje się osiągnąć pożądanych efektów terapeutycznych. Dzięki odkryciu profesora przed medycyną otworzyły się drzwi do całkowicie nowych strategii leczenia nadciśnienia tętniczego.

Migracje limfocytów T
Prof. Guzik jako pierwszy badacz na świecie określił mechanizmy immunologiczne, które wpływają na rozwój nadciśnienia tętniczego. Udało się to osiągnąć dzięki mariażowi w badaniach, tak wydawałoby się odległych od siebie dziedzin, jak problematyka chorób wewnętrznych i alergologii z biologią naczyniową, zagadnieniami nadciśnienia tętniczego oraz immunologii klinicznej.

Profesor ustalił, że aktywacja krążących we krwi komórek układu odpornościowego, limfocytów T, które na co dzień pomagają nam bronić się przed wirusami i bakteriami, ma znaczący wpływ na rozwój nadciśnienia tętniczego.

Jak wyjaśnia naukowiec, zaktywowane limfocyty T migrują do przestrzeni naczyń krwionośnych, a nawet nerek, gdzie uwalniają cytokiny, te zaś prowadzą do zaburzeń pracy tych narządów. Dochodzi do swego rodzaju stanów zapalnych, co wpływa na rozwój nadciśnienia tętniczego.

- U zwierząt pozbawionych limfocytów T choroba rozwija się w niewielkim stopniu. Również u chorych na AIDS problem nadciśnienia tętniczego praktycznie nie występuje, a przebieg tej choroby również wiąże się z zaburzeniami działania limfocytów T - tłumaczy naukowiec.

Poszukiwania trwają
Zahamowanie limfocytów T jest więc szansą na zatrzymanie rozwoju nadciśnienia tętniczego. Narzędzia blokujące ich działalność są dziś dostępne w formie leków biologicznych, stosowanych m.in. w leczeniu chorób reumatycznych.

Jak jednak zaznacza profesor, nikt nie będzie leczył tymi lekami chorych na nadciśnienie: - Samo wykluczenie limfocytów T nie może być bowiem uznane jako metoda wali z chorobą, gdyż nie można leczyć człowieka obniżając jego odporność. Jednak znamy już drogę do dalszych badań i szukania rozwiązań problemu - zaznacza prof. Tomasz Guzik.

Czynnikami powodującymi aktywację limfocytów T może być np. długotrwała infekcja, a w niektórych przypadkach nawet szczepienie ochronne. - Tu należy jednak podkreślić, że żadne badania epidemiologiczne nie potwierdzają, aby mechanizmy, jakie uruchamiane są w trakcie szczepienia miały istotny wpływ na rozwój nadciśnienia tętniczego - stwierdza profesor Guzik.

W toku badań zaobserwowano także związek pomiędzy rozwojem nadciśnienia tętniczego a chorobami przyzębia. Obecnie także ten związek jest przedmiotem pogłębionych badań.