Minister cyfryzacji: zbadamy wpływ pól elekromagnetycznych na zdrowie

www.portalsamorzadowy.pl Autor: PTWP - PortalSamorzadowy.pl • Źródło: portalsamorzadowy.pl/Rynek Zdrowia   • 24 marca 2017 12:02

Czy są ludzie chorzy na tzw. nadwrażliwość elektromagnetyczną? - Właśnie to badamy z Collegium Medicum UJ. U nas jednak normy są na tyle rygorystyczne, że nie ma się czego bać. - mówi Portalowi Samorządowemu minister cyfryzacji Anna Streżyńska.

Minister cyfryzacji: zbadamy wpływ pól elekromagnetycznych na zdrowie
" To, że ktoś ma pokrzywkę na ręce nie oznacza jeszcze, że wywołały ją nadajniki. Możliwych jest wiele przyczyn i trzeba to zbadać." Fot. archiwum

Według minister Anny Streżyńskiej, w Polsce normy dotyczące dopuszczanego promieniowania elektromagnetycznego emitowanego m.in. przez nadajniki telefonii komórkowej są dużo bardziej rygorystyczne, niż w innych krajach. - Nasze normy są 100 razy bardziej restrykcyjne niż w Europie. Jeśli więc nie są przekroczone, możemy czuć się bezpiecznie - mówi minister.

Przyznaje jednocześnie, że rządzący Krakowem samorząd nie tylko wyraża zaniepokojenie możliwością przekraczania norm, ale i bierze czynny udział w pisaniu stosownej ustawy.

- Chodzi o wdrożenie systemów, w tym karnych. Ale powiem też, że środowisko anty-PEM rzeczywiście sieje jednocześnie niepotrzebną panikę. Tym bardziej, że zrobiliśmy badania przesiewowe. Nic nie potwierdza, że tak daleko idące obawy są słuszne - twierdzi minister Streżyńska.

Dodaje: - Kraków twierdzi oczywiście, że są ludzie chorzy na tzw. nadwrażliwość elektromagnetyczną. Właśnie to badamy z Collegium Medicum UJ. Nie jest jednak pewne, czy schorzenia tych ludzi to nie efekt innych czynników, np. smogu albo zwykłej alergii. To, że ktoś ma pokrzywkę na ręce nie oznacza jeszcze, że wywołały ją nadajniki. Możliwych jest wiele przyczyn i trzeba to zbadać.

Więcej: portalsamorządowy.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum