Laser i ultradźwięki mogą zastąpić mammografię?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 19 czerwca 2018 10:00

Skanowanie piersi za pomocą lasera i ultradźwięków może zastąpić mammografię w diagnostyce raka piersi - informuje Nature Communications.

Połowa kobiet, które unikają mammograficznych badań przesiewowych obawia się związanego z nimi bólu. Fot. Archiwum

Po 40. roku życia kobiety powinny co roku lub co dwa lata wykonywać mammografię. Choć ta technika diagnostyczna pozwala uniknąć zgonów z powodu raka piersi, naraża pacjentki na znaczącą dawkę promieniowania rentgenowskiego. Powoduje również ból - aby uzyskać odpowiednio klarowny obraz, pierś musi być ściśnięta pomiędzy dwiema płaskimi powierzchniami. Jak wynika z przeprowadzonego w roku 2013 badania, połowa kobiet, które unikają mammograficznych badań przesiewowych obawia się związanego z nimi bólu.

Kolejnym problemem jest typowa dla młodych kobiet zwiększona gęstość piersi - tkanka gruczołowa jest dla promieni rentgenowskich mniej przepuszczalna niż przeważająca w późniejszym wieku tkanka tłuszczowa, zatem ewentualne zmiany nowotworowe widać mniej wyraźnie. Wreszcie około połowy wykrytych zmian okazuje się ostatecznie nie być nowotworami (wyniki fałszywie dodatnie).

Nowa technika laserowo-dźwiękowa - photoacoustic computed tomography (PACT), którą opracował prof. Lihong Wang z California Institute of Technology wykorzystuje impulsy lasera pracującego w zakresie bliskiej podczerwieni.

Rozpraszające się w tkance piersi światło podczerwone jest pochłaniane przez przenoszące tlen cząsteczki hemoglobiny w czerwonych krwinkach. Cząsteczki te zaczynają wibrować z częstotliwością ultradźwiękową, przenikają przez tkanki i są wychwytywane przez zastaw 512 maleńkich ultradźwiękowych czujników przylegających do skóry pokrywającej pierś.

Na podstawie uzyskanych danych można zrekonstruować wewnętrzną budowę piersi z dokładnością większą niż przy zwykłym USG. Widać już struktury wielkości jednej czwartej milimetra na głębokości czterech centymetrów. Kontrast tkanek miękkich jest znacznie lepszy niż przy rentgenowskiej mammografii, a obraz - trójwymiarowy.

Ponieważ PACT daje szczególnie precyzyjny obraz naczyń krwionośnych, pozwala zaobserwować nowotwory, zwykle otoczone przez dodatkowe naczynia krwionośne, które je odżywiają.

Podczas badania PACT pacjentka leży twarzą w dół na stole z wgłębieniem zawierającym czujniki ultradźwiękowe i laser. Badana jest każda pierś osobno - umieszcza się ją we wgłębieniu i oświetla od spodu laserem. Jako że badanie trwa tylko 15 sekund, pacjentka może z łatwością wstrzymać oddech podczas skanowania, co poprawia jakość obrazu. Dla porównania badanie piersi rezonansem magnetycznym (MRI) trwa aż 45 minut i jest znacznie kosztowniejsze, może też wymagać dożylnego podania kontrastu gadolinowego. Kontrast ten powoduje niekiedy np. nudności i wymioty.

Tymczasem PACT jako środek kontrastujący wykorzystuje po prostu krew pacjenta, zaś ekspozycja na światło laserowe mieści się w bezpiecznym zakresie. Podczas pilotowego badania z udziałem ośmiu kobiet u dało się wykryć osiem z dziewięciu obecnych u nich guzów.

Wkrótce planowana jest komercjalizacja technologii PACT oraz badania kliniczna na dużą skalę. Prof. Wang zamierza zastosować metodę także do obrazowania innych niż piersi części ciała - na przykład naczyń krwionośnych kończyn u osób chorych na cukrzycę.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum