"Komputer jest idiotą". Jeśli nie obsługuje go dobrze przygotowany technologicznie lekarz

Autor: WOK • Źródło: Rynek Zdrowia24 grudnia 2021 15:00

Zachłyśnięciu się rozwojem technologii medycznych musi towarzyszyć budowanie zasobów kadrowych wśród lekarzy, korzystających z nowych rozwiązań diagnostyczno-terapeutycznych w sposób jak najbardziej efektywny i bezpieczny dla pacjentów - podkreśla prof. Marek Gzik.

Informatyzacja jest dziś podstawą wielu nowych technologii medycznych FOT. PAP/Michał Zieliński
  • Na rynek trafiają kolejne zaawansowane narzędzia telemedyczne, ale ich używanie bez odpowiednich umiejętności lekarza będzie parodią telemedycyny - podkreśla prof. Przemysława Jarosz-Chobot, konsultant wojewódzki w dziedzinie diabetologii i endokrynologii dziecięcej w woj. śląskim
  • Komputer będzie służył leczeniu pacjentów w taki sposób, w jaki będzie go potrafił wykorzystać lekarz - mówi prof. Marek Gzik, kierownik Katedry Biomechatroniki Politechniki Śląskiej
  • Nadal mamy możliwość np. wypisywania recept w papierowej formie. Jednak to sami pacjenci coraz częściej wymuszają na lekarzach sięganie po rozwiązania cyfrowe, w tym e-recepty czy e-skierowania - zaznacza Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie

"Edukacja medyczna w Polsce musi nadążać za rozwojem technologii"

Prawie 60 proc. ankietowanych młodych pracowników ochrony zdrowia w Polsce wskazuje szkolenia z zakresu wykorzystywania nowych technologii, jako kluczowe elementy skutecznego stosowania cyfrowych danych medycznych - wynika z raportu Future Health Index 2020* pt. „Era możliwości: Nowe pokolenie akceleratorem zmian w opiece zdrowotnej”.

- Raport wskazuje, że lekarze młodego pokolenia chcą nie tylko szerszego zastosowania nowych technologii, ale też lepszej edukacji w tym zakresie na uczelniach medycznych w Polsce - komentuje dla Rynku Zdrowia wnioski z tego międzynarodowego raportu prof. Marek Gzik, kierownik Katedry Biomechatroniki Politechniki Śląskiej.

Kim jest "lekarz przyszłości"?

- Pamiętajmy, że komputer będzie służył leczeniu pacjentów w taki sposób, w jak będzie go potrafił wykorzystać lekarz. Przepraszam, ale bez dobrze wykształconego i przygotowanego od strony technologicznej lekarza, sam komputer jest idiotą - zaznacza prof. Gzik.

- Swoistemu zachłyśnięciu się nowymi technologiami i kierunkiem rozwoju nauki, w jakim nieuchronnie zmierza świat, musi towarzyszyć budowanie zasobów kadrowych, ponieważ technologie medyczne stają coraz bardziej skomplikowane. Dlatego tak bardzo ważne jest, abyśmy z tych nowych rozwiązań diagnostyczno-terapeutycznych korzystali w sposób jak najbardziej efektywny i bezpieczny dla pacjenta - podkreśla ekspert.

Dodaje: - Rozumiem obawy środowiska medycznego dotyczące pewnego ryzyka związanego z informatyzacją, szerszym wdrażaniem sztucznej inteligencji i systemów wspomagania lekarzy. Jednak tego trendu już nie zatrzymamy, to jest nieodwracalny proces, w taką stronę zmierza cały świat.

- Dlatego zastanawiamy się nad opracowaniem nowego kierunku studiów medycznych i kształceniem lekarzy na podbudowie inżynierii biomedycznej. Taka koncepcja lekarza przyszłości to oferta edukacyjna, która znacznie ułatwiałaby medykom właściwe korzystanie z najnowszych rozwiązań technologicznych. Rozmawiamy już o możliwościach połączenia w tym edukacyjnym obszarze potencjału związanego z technologicznym zapleczem Politechniki Sląskiej w Gliwicach oraz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego - informuje nas prof. Marek Gzik.

Czytaj także:

ABM ogłosi w 2022 r. konkursy na rozwój wyrobów medycznych. Do wzięcia 524 mln zł. LISTA

Informatyzacja. Szpitale nie muszą jedynie kupować rozwiązań tworzonych przez firmy informatyczne

Start-upy medyczne w Polsce mają pieniądze na rozruch. Potem zaczynają się schody

Informatycy powinni ściślej współpracować z lekarzami

Natomiast prof. Przemysława Jarosz-Chobot, konsultant wojewódzki w dziedzinie diabetologii i endokrynologii dziecięcej w woj. śląskim, kierownik Katedry Pediatrii i Kliniki Diabetologii Dziecięcej SUM zwraca uwagę, między innymi na szybki rozwój narzędzie w zakresie telemedycyny.

- Pojawiają się, na przykład nowe algorytmy dotyczące osłuchiwania pacjentów na odległość, także osób z COVID-19. Wiemy, że od strony technicznej jest to trudne, szczególnie w przypadku najmłodszych pacjentów. Na rynek trafiają kolejne zaawansowane urządzenia telemedyczne i rozwiązania z zastosowaniem sztucznej inteligencji, jednak i ich używanie w praktyce klinicznej - bez odpowiedniej wiedzy i umiejętności lekarza - będzie jedynie parodią telemedycyny - podkreśla prof. Przemysława Jarosz-Chobot.

W jej opinii - niezależnie od odpowiedniego przygotowania medyków w zakresie stosowania nowych technologii - w skład zespołów lekarskich powinni dziś wchodzić, między innymi informatycy, a także dobrze wykształceni asystenci medyczni. - Takie technologiczne wsparcie lekarzy jest niezbędne - zastrzega specjalistka.

- Ktoś merytorycznie dobrze przygotowany powinien decydować w placówce medycznej chociażby o zakupie odpowiednich platform informatycznych, m.in. wykorzystywanych w ramach świadczeń z użyciem rozwiązań telemedycznych, w tym wideokonsultacji. Wysoka jakość tych narzędzi pozwala lekarzowi miarodajnie ocenić czy pacjent wymaga stacjonarnej wizyty, czy na razie możemy ograniczyć się do świadczenia telemedycznego - tłumaczy prof. Jarosz-Chobot.

Personalizacja opieki wymaga od lekarza wiedzy technologicznej

Jak więc mają radzić sobie dzisiaj lekarze, którzy - z różnych powodów - nie posiadają jeszcze tzw. kompetencji cyfrowych? Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie przyznaje, że bez informatycznych umiejętności lekarzom będzie coraz trudniej funkcjonować.

- Dziś część z nas musi odpowiedzieć sobie na pytanie: mam dostosować się do nowej technologicznie rzeczywistości czy odejść z zawodu? Wprawdzie nadal mamy możliwość, np. wypisywania recept w tradycyjnej, papierowej formie. Sęk jednak w tym, że to sami pacjenci coraz częściej wymuszają na lekarzach sięganie po rozwiązania cyfrowe, w tym e-recepty czy elektroniczne skierowania - zaznacza doktor Jankowski.

Jego zdaniem z czasem, na dostosowanie się do wymogów związanych z nowoczesnymi technologiami, nie będzie już musiał naciskać na lekarzy ani ustawodawca, ani korporacje zawodowe (m.in. izby lekarskie).

- Powtórzę - naciskać będą przed wszystkim pacjenci. To zresztą już się dzieje. Pacjenci coraz częściej chcą wspomnianej elektronicznej recepty zamiast papierowej - dodaje szef Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.

Co więcej, w jego opinii "za chwilę pacjenci będą chcieli mieć swojego lekarza w telefonie". - Coraz częściej przesyłamy pacjentom zdjęcia z badań diagnostycznych np. messengerem. Opieka medyczna nieuchronnie zmierza w kierunku opieki osobistej, indywidualnej. Dziś już mówimy: „mój dietetyk” czy „mój trener personalny”, a wkrótce będziemy mówić „mój lekarz” - uważa Łukasz Jankowski .

Eksperci zgodnie wskazują, że ta nadchodząca personalizacja leczenia wymagać będzie od lekarzy codziennego, sprawnego posługiwania się nowymi technologiami, w tym teleinformacyjnymi.

Czytaj także:

Łukasz Jankowski: to pacjenci wymuszają na lekarzach korzystanie z najnowszych technologii

Prof. Gzik: bez dostępu do nowych technologii będziemy przegrywać batalię o życie pacjentów

Dotarcie do komputera i zalogowanie się nadal bywa dla lekarzy czasochłonnem

____

* Globalny raport „Future Health Index” przygotowany został w oparciu o badanie ankietowe przeprowadzone we współpracy z SERMO - niezależną firmą zajmującą się globalnymi badaniami rynkowymi - od 15 listopada do 27 grudnia 2019 r. w 15 krajach (Australia, Brazylia, Chiny, Francja, Niemcy, Indie, Japonia, Holandia, Polska, Rumunia, Rosja, Arabia Saudyjska, Singapur, Republika Południowej Afryki i Stany Zjednoczone). Całkowita liczebność próby obejmuje 2867 pracowników opieki zdrowotnej w wieku poniżej 40 lat.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum