Komora hiperbaryczna pomaga dzieciom z autyzmem

Autor: RP/Rynek Zdrowia • • 17 marca 2009 12:48

Amerykańcy naukowcy twierdzą, że terapia w komorze hiperbarycznej pomaga dzieciom cierpiącym na autyzm.

W badaniach brało udział 62 dotkniętych autyzmem dzieci w wieku od dwóch do siedmiu lat. Jak się okazało po 40 godzinach terapii tlenem hiperbarycznym, u małych pacjentów stwierdzono znaczną poprawę interakcji z otoczeniem, samokontroli i możliwości utrzymania kontaktu wzrokowego.

- Nie mówimy oczywiście o wyleczeniu, ale o poprawie pewnych elementów zachowania, niektórych funkcji i jakości życia autystycznych dzieci - mówi dr Dan Rossignol z International Child Development Resource Centre na Florydzie.

Terapia tlenem hiperbarycznym polega na poddaniu pacjenta działaniu tlenu o podwyższonym ciśnieniu. Chory zamykany jest w komorze hiperbarycznej, która jest podobna do komory dekompresyjnej, w której leczy się płetwonurków. W komorze stopniowo zwiększa się ciśnienie, zwykle do 2,5 raza wyższej wartości niż wynosi ciśnienie atmosferyczne, po czym przez specjalne maski podaje się pacjentom czysty tlen. Podany w ten sposób gaz sprawia, że dużo łatwiej rozpuszcza się we krwi i osoczu, dzięki czemu do tkanek dociera go dużo więcej niż w normalnych warunkach.

W ten sposób poprawia się krążenie krwi, a organizmowi łatwiej jest zwalczać zakażenia i stany zapalne. W komorach hiperbarycznych leczy się najciężej gojące się rany oraz likwiduje skutki zatrucia tlenkiem węgla.

W Polsce taki rodzaj terapii stosuje pięć ośrodków: w Gdyni, Warszawie, Wrocławiu, Siemianowicach Śląskich i Łodzi.

Do badań dotkniętych autyzmem dzieci, naukowcy podeszli bardzo ostrożnie. Ciśnienie w komorze zwiększyli do zaledwie 1,3 atm, czyli do wartości niewiele większej od ciśnienia atmosferycznego, a dokładnie takiej, jaką uzyskuje się w samolotach tuż przed startem. Do oddychania podano dzieciom zbliżoną składem do powietrza mieszankę gazową z nieco podwyższoną, 24-procentową zawartością tlenu. Po 40 sesjach okazało się, że u 80 proc. pacjentów nastąpiła poprawa, przy czym stan 30 proc. polepszył się bardzo znacząco.

Powodem poprawy przy takiej terapii może być zmniejszenie stanu zapalnego i usprawnienie przepływu tlenu w mózgu. Zwiększenie stężenia tego gazu w organizmie może również skutkować szybszą regeneracją tkanek oraz usprawnieniem mechanizmu naprawy genów.

- Następnym krokiem będzie znalezienie odpowiedzi na pytanie, którzy pacjenci reagują na leczenie. Trzeba również ustalić, jak długo powinna trwać terapia. No i potwierdzić uzyskane przez nas wyniki – mówi dr Rossignol.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum