Francuski anatom potrafi rozpoznać przyczyny śmierci sprzed tysięcy lat

Autor: Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 25 kwietnia 2018 13:10

Prof. Philippe Charlier ze szpitala Raymond-Poincaré w Garches, światowej sławy anatom, patolog specjalizujący się w historii medycyny odkrył, co zabiło jaskiniowca 28 tys. lat temu.

Mężczyznę, którego szkielet odkopano 150 lat temu w jednej z grot we Francji, w departamencie Dordogne, szpeciły potworne guzy. Dopiero teraz współczesny badacz opierając się na najnowszych badaniach zdiagnozował, że w chwili śmierci mężczyzna cierpiał na bardzo rzadką genetyczną chorobę Recklinghausena - podaje Rzeczpospolita.

Schorzenie zaliczane jest do chorób, które obejmują układ nerwowy, naczyniowy, kostny oraz oczy i skórę. W chorobie tej pojawiają się także zaburzenia rozwojowe. Jest to choroba nieuleczalna.

Zespół naukowca bardzo dokładnie zeskanował czaszkę, twarz, wszystkie widoczne guzy, następnie pobrał z nich próbki, a następnie poddał je analizie chemicznej i biologicznej. Okazało się, że mikroskopijne guzki występują także w oczodołach, wewnątrz jamy ustnej, w lewym otworze usznym.

Ekspertowi udało się także rozpoznać przyczynę śmierci Diany de Poitiers byłej metresy króla Francji Henryka II. Z badań anatomopatologa wynika, że zabiła ją kuracja ciekłym złotem, która miała jej zapewnić wieczną urodę.

Więcej: www.rp.pl

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum