Ekspert: współpraca gospodarki z nauką szokująco słaba

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 26 lipca 2013 16:51

W Polsce mamy szokująco słabą współpracę gospodarki z nauką. Komercjalizacją nie są zainteresowane uczelnie, bo mają inne źródła dochodu, przedsiębiorcy nie ufają naukowcom, a naukowcy muszą pokonywać bariery mentalne - ocenił prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC.

Ekspert: współpraca gospodarki z nauką szokująco słaba

Jak wynika z raportu PwC "Komercjalizacja badań naukowych w Polsce. Bariery i możliwości ich przełamania", w sumie rocznie w Polsce prowadzone są badania za blisko 12 mld złotych. Wydatki instytucji rządowych na badania i rozwój to 6,5 mld złotych, z czego po połowie otrzymują instytuty badawcze i wyższe uczelnie.

Komercjalizacją wynalazków nie są zainteresowane uczelnie, bo mają inne, "łatwiejsze źródła dochodu". Według Orłowskiego, trzeba walczyć o to, by uczelnie i instytuty były zmuszone szukać dochodu.

Z kolei przedsiębiorcy unikają ryzyka, bo nie mają wystarczającego zaufania do naukowców. Poza tym w Polsce brakuje jeszcze tzw. aniołów biznesu, czyli przedsiębiorców z na tyle dużym kapitałem, by szukali możliwości zainwestowania pieniędzy w nowe technologie.

- Potrzebne są narodowe programy badawcze i nowa polityka przemysłowa. Przykładem może być National Health Service w Wielkiej Brytanii, który ustalił z firmami farmaceutycznymi jak dużego oczekują budżetu publicznego na dofinansowanie badań, w zamian za to, że będą te badania prowadzić w Wielkiej Brytanii - powiedział prof. Orłowski.

W Polsce przedsiębiorstwa na badania i rozwój przeznaczają rocznie 3,5 mld złotych. Do instytutów badawczych kierują jednak zaledwie 0,3 mld złotych, a do uczelni wyższych 0,1 mld złotych.

- Mamy szokująco słabą współpracę gospodarki z nauką. Rynek badań naukowych prawie nie działa, bo brak jest podstawowych bodźców i motywacji zarówno dla naukowców, jak i przedsiębiorców - zaznaczył prof.Orłowski. - To powoduje, że Polska pod względem innowacyjności, zajmuje jedno z ostatnich miejsc wśród krajów Unii Europejskiej.

Ekonomista zwrócił uwagę na znaczenie tzw. brokerów nauki, którzy pomagają nawiązywać kontakt między naukowcem a przedsiębiorcą. Mają do odegrania ogromną rolę, bo między podażą a popytem powinien być mechanizm transmisji. Nauka i biznes to są dwa różne języki. Naukowiec może nie zdawać sobie nawet sprawy, że coś co wynalazł jest akurat potrzebne przedsiębiorcy.

Zdaniem zastępcy dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju Leszka Grabarczyka w podniesieniu innowacyjności i zwiększeniu liczby komercjalizowanych wynalazków, kluczową rolę ma podniesienie roli wynalazcy: - Jeżeli wynalazca nie będzie dokonywał wynalazków, to nie możemy mówić o innowacyjności polskiej gospodarki.

Jednym ze sposobów na pozytywne zmotywowanie badaczy jest pomysł "uwłaszczenia naukowców". - Przekazanie naukowcom majątkowych praw do opracowanych przez nich rozwiązań, radykalnie zwiększa ich motywację do tworzenia wynalazków i ich komercyjnego wykorzystania - podkreślił Grabarczyk.

Zdaniem Orłowskiego, polski wynalazca, który będzie chciał komercjalizować swoje wynalazki musi jednak pokonać wiele barier, również mentalnych. Musi się liczyć z tym, że np. jego uczelnia będzie uważnie patrzyła, czy przypadkiem nie nadużywa on laboratoriów uczelni, by zarabiać pieniądze. W efekcie młodzi ludzie, którzy chcieliby pracować na uczelniach i na nich wdrażać wynalazki, po jakimś czasie najczęściej rezygnują z uczelni i podejmują pracę w przemyśle.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum