Drożdże spożywcze, które uważano za bezpieczne, mogą powodować choroby

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 24 lipca 2018 10:52

Główną przyczyną klinicznych lekoopornych zakażeń drożdżakowych są te same gatunki drożdży, które wcześniej uważano za bezpieczne i które są powszechnie stosowane w biotechnologii i przemyśle spożywczym - poinformowali naukowcy z University College Dublin w Irlandii.

Fot. archiwum

Praca na ten temat ukazała się na łamach pisma "PLOS Pathogens".

Candida krusei jest lekoopornym drożdżakiem z rodziny Candida i jedną z pięciu najczęstszych przyczyn klinicznych zakażeń drożdżakami. Odpowiada za większość przypadków zachorowań i zgonów u pacjentów z obniżoną odpornością. Natomiast inny gatunek drożdży, o nazwie Pichia kudriavzevii, uznawany jest od dawna za bezpieczny. Od setek lat był on wykorzystywany do wytwarzania takich produktów spożywczych, jak fermentowany maniok, kakao, mleko fermentowane i napoje kukurydziane. Znajduje również coraz szersze zastosowanie w biotechnologii, np. przy produkcji bioetanolu i innych wysokowartościowych chemikaliów. Jednak do tej pory przeprowadzono względnie niewiele badań genetyczne dotyczących obu tych szczepów.

Aby wypełnić tę lukę, dr Alexander Douglass wraz z kolegami zsekwencjonował genomy 30 szczepów klinicznych i środowiskowych tych dwóch gatunków drożdży.

- Wyniki pokazują jednoznacznie, że są to te same gatunki! Z genomami, które w 99,6 proc. są identyczne w sekwencji DNA - mówi dr Douglass. - Ponadto oba gatunki wykazują podobny poziom oporności na leki przeciwgrzybicze. Nie ma uzasadnienia dla dalszego stosowania obu nazw dla tego gatunku - dodaje. 

- Nasze odkrycie sugeruje, że przemysłowe szczepy drożdży są zdolne do wywoływania chorób u ludzi, i że może należałoby wprowadzić środki ostrożności dotyczące stosowania odpornych na leki szczepów P. kudriavzevii w biotechnologii i przemyśle spożywczym - wyjaśnia badacz.

- Wskazane byłoby rozważenie innych, niepatogennych gatunków Pichia jako możliwych alternatyw w niektórych zastosowaniach przemysłowych - kontynuuje Douglass. - Oraz to, aby ustalić limity poziomów odpornych na leki szczepów P. kudriavzevii, szczególnie w przemyśle spożywczym - podkreśla. 

- Gdybym zasugerował użycie lekoopornej Candida albicans do produkcji żywności, natychmiast zostałbym zatrzymany. Tymczasem w sytuacji, z jaką mamy do czynienia, nikt nawet nie myśli o wyciąganiu konsekwencji, ponieważ producenci żywności posługują się inną nazwą - podsumowuje profesor Ken Wolfe, współautor badania.

Zdaniem autorów badania stosowanie P. kudriavzevii w biotechnologii i przemyśle spożywczym stanowi potencjalne zagrożenie dla zdrowia pracowników o obniżonej odporności, a potencjalnie również dla konsumentów.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum