Dr hab. Joanna Reszeć: nowe warianty koronawirusa wykryliśmy przypadkowo, będziemy je badać

Autor: Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia • • 20 lutego 2021 08:07

Byliśmy zaskoczeni tym, że wśród różnych wariantów wirusa SARS-CoV-2, potwierdziliśmy 6 wcześniej nieopisanych. Nie wiedzieliśmy, jak je nazwać, stąd, nieco prześmiewcze, robocze określenie "wariant podlaski" - mówi Rynkowi Zdrowia dr hab. Joanna Reszeć z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Dr hab. Joanna Reszeć: nowe warianty koronawirusa wykryliśmy przypadkowo, będziemy je badać
Dr hab. Joanna Reszeć: - Nowe warianty wirusów to ich naturtalna ewolucja; FOT. Medyk Białostocki/umb.edu.pl
  • Mutowanie się wirusów to ich naturalna ewolucja, pozwalająca im przystosować się do środowiska, w którym bytują - mówi dr hab. Joanna Reszeć
  • Poszczególne warianty koronawirusa różnią się zakaźnością, stopniem angażowania naszego układu immunologicznego i wpływem na przebieg choroby COVID-19
  • Teraz - kiedy mówimy o kolejnych mutacjach koronawirusa - nastąpił dobry moment, aby wnikliwie przeanalizować  kwestie związane z logistyką testowania w kierunku SARS-CoV-2 - uważa dr hab. Joanna Reszeć

Jak już informowaliśmy wczoraj, trakcie badań prowadzonych przez Akademicki Ośrodek Diagnostyki Patomorfologicznej i Genetyczno-Molekularnej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku łącznie zidentyfikowano 12 różnych wariantów wirusa SARS-CoV-2, w tym m.in. pochodzące z Irlandii (B.1.1.74, B.1.1.160), wariant belgijski (B.1.1.221) i pochodzenia rosyjskiego (B.1.1.141) oraz nowe, dotychczas nieopisywane warianty („warianty podlaskie”). 

- Rynek Zdrowia: - Czy teraz codziennie będziemy poznawać nowe warianty koronawirusa i nie należy robić z tego sensacji?

Dr hab. Joanna Reszeć, kierownik Akademickiego Ośrodka Diagnostyki Patomorfologicznej i Genetyczno-Molekularnej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku: - Tak, ponieważ, mutowanie się wirusów to ich naturalna ewolucja, pozwalająca im przystosować się do środowiska, w którym bytują. Cały czas zmienia się też genom wirusa. Oczywiście powstawanie tych wszystkich wariantów jest na swój sposób interesujące. Te, nazwijmy je, „podlaskie”, które w ostatnich dniach wykryliśmy w naszym ośrodku, są zbliżone do tych już opisywanych w literaturze naukowej - np. do duńskiego, hiszpańskiego czy rosyjskiego.

Potwierdziliśmy sześć takich „naszych mutacji” koronawirusa, dotąd nieznanych. Różnią się od innych wariantów właśnie tym, że w niektórych miejscach mają nieco inne sekwencje genomu wirusa w porównaniu z wariantami już wcześniej zidentyfikowanymi. Nie są jednak tożsame i nie zostały wcześniej opisane. Nie do końca wiedzieliśmy więc, jak je nazwać, stąd to nasze, trochę prześmiewcze, robocze określenie „wariant podlaski”.

- Czy to, że jednak nieco różnią od mutacji już występujących w innych regionach świata, może mieć wpływ na zakaźność koronawirusa czy nawet rozwój pandemii?

- Pojawianie się w naturalny sposób mutacji wirusa skutkuje powstawaniem kolejnych wariantów w obrębie genomu wirusowego. Pewne sekwencje genomowe - kiedy się już zmutują - dają w konsekwencji mniej lub bardziej zakaźne warianty. Różnią się też między sobą stopniem angażowania naszego układu immunologicznego, a także w odmienny sposób wpływają na nasze samopoczucie.

- To oznacza, że decydują, między innymi o przebiegu choroby i występujących objawach COVID-19?

- Tak, dlatego dlatego mówimy o tak zwanych wariantach alertowych.

- Czyli jakich?

- Warianty alertowe charakteryzują się potencjalnie większą zakaźnością. Są to, między innymi warianty brytyjski i południowoafrykański. Mamy już doniesienia, że mogą one powodować nieco cięższy przebieg choroby lub wywoływać większe powikłania u osób starszych z chorobam współistniejącymi.

- Czy badacze pracujący nad szczepionkami nadążą za powstawaniem kolejnych wariantów koronawirusa, także alertowych?

- Myślę, że tak już się dzieje i szczepionki „doganiają” poszczególne mutacje. Szczepionka mRNA jest szczególna - nie jest wirusem atenuowanym (sztuczne otrzymywaną odmianą patogenu - red.), ale rodzajem fragmentu materiału genetycznego, a odpowiedź immunologiczna generowana jest w stałych regionach wirusa. Dlatego naukowcy podkreślają, że nawet warianty alertowe koronawirusa są wrażliwe na szczepienia.

Wydaje się, że największy problem związany jest obecnie z tzw. wariantem południowoafrykańskim (B.1.351). Nie do końca wiemy jeszcze, jak się zachowa, gdyż trochę ucieka spod kontroli układu immunologicznego.

- Co już dziś wiemy o wykrytych w Państwa ośrodku "podlaskich" wariantach koronawirusa?

- Badaliśmy m.in. pod kątem występowania różnych wariantów grupę 69 pacjentów z pozytywnym wynikiem testu na obecność SARS-CoV-2. Realizowaliśmy to zadanie w ramach projektu finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, którego głównym celem jest opracowanie nowego, szybkiego testu genetycznego.

Można więc powiedzieć, że nowe warianty wykryliśmy przypadkowo, bo nie taki był cel całego projektu. Byliśmy zaskoczeni tym, że wśród 12 różnych wariantów wirusa SARS-CoV-2, wykryliśmy sześć wcześniej niesklasyfikowanych. Na razie niewiele jeszcze wiemy o tym, jak te nowe warianty wpływać będą na pacjentów.

Planujemy badanie oraz bardzo skrupulatnie monitorowanie przebiegu choroby w znacznie szerszej niż obecnie grupie pacjentów - oczywiście w ścisłej współpracy z klinicystami. Być może okaże się, że chorzy z tym nowym wariantem koronawirusa przechodzą zakażenie bezobjawowo.

- W przypadku grypy trudno już dziś zliczyć liczbę mutacji wirusa tej choroby. Czy można więc powiedzieć, że wykryli Państwo „tylko” sześć kolejnych wariantów SARS-CoV-2?

- To prawda. Z drugiej strony właśnie teraz - kiedy mówimy o kolejnych pojawiających w naturalny sposób mutacjach koronawirusa - nastąpił dobry moment, aby wnikliwie przeanalizować  kwestie związane z logistyką testowania w kierunku SARS-CoV-2.

Oczywiście testy PCR pozostaną złotym standardem, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jednak z naszych obserwacji wynika, że warto także stworzyć algorytm wskazujący, których pacjentów powinniśmy testować, a także kwalifikować próbki do sekwencjonowania genomu. Pozwoli to wyłapywać wspomniane warianty alertowe na etapie ich występowania u pojedynczych pacjentów, zanim te warianty zaczną się rozprzestrzeniać.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum