IB/Rynek Zdrowia | 10-03-2021 13:35

Do szpitala z telefonem? Można wnieść do domu wielu nieproszonych gości

Telefon komórkowy należy bezwzględnie zdezynfekować wychodząc do domu po pobycie w szpitalu. Chodzi o to, aby nie wypuścić z lecznicy problematycznych "pasażerów".

Na naszych komórkach mogą bytować groźne drobnoustroje Fot. John Karakatsanis/Flickr (CC BY-SA 2.0)

  • Komórka styka się bezpośrednio z wieloma powierzchniami i jest idealnym nośnikiem w przenoszeniu chorobotwórczych bakterii, wirusów i grzybów
  • Groźne drobnoustroje przynosimy na komórkach do szpitala, ale także je stamtąd wynosimy
  • Na komórkach mogą znajdować się lekooporne szczepy, stanowiące obecnie duży problem w lecznictwie

Studenci z Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, działający w Kole Naukowym w Katedrze i Zakładzie Mikrobiologii i Immunologii, zebrali próbki do badań z 69 telefonów komórkowych należących do pacjentów hospitalizowanych w jednym ze śląskich szpitali.

Wymazywano tylne powierzchnie urządzeń. Zrealizowany projekt badawczy miał na celu wykazanie, jak zmienia się skład drobnoustrojów na telefonie komórkowym podczas kilkudniowego pobytu jego właściciela w szpitalnym oddziale.

Co można znaleźć na komórce?

Komórka to obecnie ''przedłużenie'' ręki, nieodłączny element codziennego życia. Stykając się bezpośrednio z wieloma powierzchniami, także naszych dłoni, jest idealnym nośnikiem w przenoszeniu chorobotwórczych bakterii, wirusów i grzybów.

- O ile nadal pamiętamy o dezynfekcji rąk oraz zwracamy uwagę na bezpośredni kontakt ekranu telefonu komórkowego z twarzą, o tyle obudowa telefonu zostaje pominięta - mówi studentka Edyta Hendzel-Ochałek, współautorka badań.

Jak podkreślają w swoim badaniu studenci ''na szpitalnych komórkach'' u pacjentów, przed przyjęciem ich do szpitala, wyhodowali  aż 42 szczepy drobnoustrojów należących do 15 różnych gatunków. Można było tego uniknąć dzięki skutecznej dezynfekcji urządzeń. Bakterie, wirusy i grzyby przynosimy na komórkach do szpitala, ale także je stamtąd wynosimy.

- O tym, że na telefonie komórkowym mogą bytować różne, także potencjalnie chorobotwórcze drobnoustroje, wiedzieliśmy już wcześniej. Zależało nam na wykazaniu, że wśród nich mogą się znajdować także lekooporne szczepy, stanowiące obecnie duży problem w lecznictwie - wyjaśnia studentka.

Regularna dezynfekcja

Dlatego dezynfekcji komórek należy bezwzględnie dokonać po wyjściu pacjenta do domu, by nie wypuścić ze szpitala niechcianych i problematycznych ''pasażerów'' telefonów komórkowych.

Bo jak wynika z badań przeprowadzonych przez studentów, na powierzchni telefonów komórkowych zidentyfikowano m.in. metycylinooporne szczepy gronkowców (m.in. Staphylococcus haemolyticus MRCNS, Staphylococcus epidermidis MRCNS). Stanowią one określone zagrożenie, gdyż metycylina należy do grupy antybiotyków szeroko stosowanych w lecznictwie. Zatem oporność na tego rodzaju leki znacznie utrudnia proces leczniczy.

- Telefon komórkowy wystarczy przetrzeć chusteczką nasączaną alkoholowym roztworem środka dezynfekcyjnego i odłożyć w czyste miejsce. Na koniec nie zapomnijmy ponownie zdezynfekować dłoni. Róbmy to po każdym powrocie z zakupów, uczelni czy miasta. A szczególnie w trakcie i po hospitalizacji oraz każdej wizycie w placówce ochrony zdrowia - radzi Edyta Hendzel-Ochałek.