Diagności podzieleni ustawą. Bromber: nie było imiennych zaproszeń. Każdy mógł zabrać głos

Paulina Gumowska odpowiada za rozwój treści segmentu zdrowie w Grupie PTWP, w tym serwisu rynekzdrowia.pl i magazynu Rynek Zdrowia, których jest redaktor naczelną. Przed dołączeniem do Grupy PTWP, przez blisko dziewięć lat związana była z Wirtualną Polską. Ostatnio była redaktor naczelną obszaru lifestyle i zdrowie, m.in. WP Kobiety i portalu WP abcZdrowie. Wcześniej była zastępcą redaktora naczelnego WP oraz wiceszefową Strony Głównej i Newsroomu, a także wydawcą i redaktorem. Autor: Paulina Gumowska • Źródło: Rynek Zdrowia   • 13 września 2022 06:00

Posłowie z sejmowej Komisji Zdrowia zajmą się ustawą o medycynie laboratoryjnej. Wiceszef Ministerstwa Zdrowia Piotr Bromber odpowiadając na zarzuty części środowiska mówi: dziś wejście do zawodu jest bardzo łatwe, a nowa ustawa precyzyjnie określa zasady dostępu do niego. Skąd więc rozbieżność w interpretacji przepisów? - Niepokój diagnostów wynika z okresu przejściowego, który musieliśmy wprowadzić do ustawy - tłumaczy wiceminister.

Diagności podzieleni ustawą. Bromber: nie było imiennych zaproszeń. Każdy mógł zabrać głos
Piotr Bromber: nowa ustawa precyzyjnie określa zasady dostępu do zawodu
  • 2 września w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o medycynie laboratoryjnej
  • Dziś, 13 września, zajmą się nią posłowie sejmowej Komisji Zdrowia
  • Zapisy ustawy dzielą środowisko. Zdaniem Aliny Niewiadomskiej, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych, "niektóre rzeczy wymagają uszczegółowienia, ale zasadniczo projekt ten stworzy nowe warunki pracy". Natomiast zdaniem związkowców ustawa w obecnej formie nie rozwiązuje problemów, a je pogłębia i "wymaga strategicznych zmian"
  • Jak na te zarzuty odpowiada Ministerstwo Zdrowia? Po co został wprowadzony okres przejściowy do ustawy? Jak ma wyglądać przyszłość diagnosty laboratoryjnego w Polsce? Ilu diagnostów potrzebujemy? O tym w rozmowie z Rynkiem Zdrowia mówi wiceminister Piotr Bromber

Piotr Bromber: nowa ustawa precyzyjnie określa zasady dostępu do zawodu diagnosty laboratoryjnego 

Paulina Gumowska, Rynek Zdrowia: W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie ustawy regulującej zawód diagnosty laboratoryjnego. Dzisiaj projektem zajmie się sejmowa Komisja Zdrowia. Mimo że ustawa była oczekiwana przez diagnostów, część środowiska kwestionuje jej zapisy. Ale zacznijmy od tego, dlaczego Ministerstwo Zdrowia w ogóle rozpoczęło nad nią prace?  

Piotr Bromber, wiceminister zdrowia: odpowiadając na to pytanie musimy cofnąć się o kilka lat. A dokładnie do  2017 roku, kiedy Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła protokół o dostępności i finansowaniu diagnostyki laboratoryjnej. To wówczas pojawił się postulat przygotowania rozwiązań systemowych dotyczących diagnostyki laboratoryjnej, w tym podjęcia działań legislacyjnych, aby wprowadzić zmiany w ustawie o diagnostyce laboratoryjnej. 

Wprowadzenie zmian w zasadach uzyskiwania tytułu zawodowego diagnosty laboratoryjnego postulowało również środowisko diagnostów. Prace legislacyjne rozpoczęły się w lutym 2020 roku. Przypominam, że to był początek pandemii, co spowolniło je na początkowym etapie procedowania.

Mimo to już w czerwcu 2020 roku udało się wpisać ustawę do wykazu prac legislacyjnych i rozpocząć proces konsultacji publicznych. Wpłynęło ok. tysiąc uwag, głównie dotyczących zasad i warunków wykonywania czynności medycyny laboratoryjnej, zasad wykonywania zawodu, ale także działalności samorządu. 

I o ustawie zrobiło się cicho, aż do września ubiegłego roku, gdy została wpisana jako jeden z ośmiu postulatów protestujących medyków. 

To prawda, Ogólnopolski Komitet Protestacyjno - Strajkowy domagał się uchwalenia ustawy o medycynie laboratoryjnej. Ale nie tylko dlatego zintensyfikowaliśmy prace. To ma szerszy kontekst. Inwestujemy w zawody medyczne, wynagrodzenia medyków, kompetencje, wiedzę.

Ustawa o medycynie laboratoryjnej jest już w Sejmie. Ustawa o zawodzie ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników medycznych po potwierdzeniu przez Stały Komitet Rady Ministrów będzie kierowana pod obrady Rady Ministrów. Ustawa o niektórych zawodach medycznych jest po konsultacjach publicznych. 

Jaką największą zmianę wprowadza ustawa o medycynie laboratoryjnej?

Obowiązujące przepisy mówiące o tym, kto może zostać diagnostą laboratoryjnym, są bardzo ogólne. Tym samym wejście do zawodu jest bardzo łatwe. Ustawa zmienia to i precyzuje, że uprawnienia diagnosty będą miały tylko osoby, które ukończyły studia wyższe na kierunku analityka medyczna lub medycyna laboratoryjna. 

Pan mówi: doprecyzowujemy zasady dostępu do zawodu, część środowiska czytając przepisy ustawy alarmuje: jest odwrotnie, ustawa dostęp do zawodu poszerza. Skąd ta różnica w interpretacji przepisów?

Niepokój diagnostów wynika z okresu przejściowego. Jest on konieczny, ponieważ w nowych przepisach musieliśmy uwzględnić studentów, którzy rozpoczęli kształcenie na dotychczasowych zasadach. Okres przejściowy potrwa do 31 grudnia 2028 roku. Do tego czasu również absolwenci innych kierunków wymienionych w ustawie, po ukończeniu określonych studiów podyplomowych – których program niedawno opublikowaliśmy, będą mogli wejść do zawodu. Ale podkreślam jeszcze raz: mówimy o okresie przejściowym, który przedłuża obwiązywanie dotychczasowych przepisów. Nowa ustawa precyzyjnie określa zasady dostępu do zawodu. 

Jaka jest perspektywa długoterminowa zawodu diagnosty laboratoryjnego?

Branża diagnostyki laboratoryjnej rozwija się bardzo dynamicznie. Pandemia pokazała, jak bardzo ważny i potrzebny jest to zawód. Dlatego ustawa zupełnie inaczej pozycjonuje diagnostę, o kilka poziomów wyżej. Dziś potrzebujemy świetnie wykształconych specjalistów, profesjonalistów medycznych, którym damy perspektywę rozwoju zawodowego. 

Stąd precyzyjnie regulujemy, kto może być diagnostą laboratoryjnym. Określając warunki wejścia do zawodu podwyższymy jakość jego wykonywania. To z kolei przełoży się na jakość pracy medycznych laboratoriów diagnostycznych, co w rezultacie prowadzi do zwiększenia bezpieczeństwa pacjentów. 

Ważnym elementem są szkolenia specjalizacyjne, które tak jak w przypadku lekarzy oraz pielęgniarek i położnych będą dofinansowywane ze środków publicznych. Wprowadzamy też nowy przywilej socjalny dla diagnostów: dodatkowy sześciodniowy płatny urlop szkoleniowy. Ustawa przewiduje także uznanie dorobku naukowego lub zawodowego w danej dziedzinie medycyny laboratoryjnej jako równoznaczne ze zrealizowaniem programu szkoleniowego. Takie regulacje mają już lekarze i farmaceuci.  

Według danych Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych diagnostów jest ok. 17 tysięcy. Patrząc długofalowo potrzebujemy ich więcej czy mniej, czy też chcemy utrzymywać tę liczbę na podobnym poziomie? 

Jako Ministerstwo Zdrowia nie ustalamy limitów przyjęć na tym kierunku. Liczba diagnostów powinna być dostosowana do potrzeb pacjentów. Wyniki badań laboratoryjnych są integralnym elementem procesu diagnostycznego.

Obecnie analitykę medyczną studiuje ok. 2,5 tys. osób. Co roku mamy ok. pół tysiąca absolwentów. Wiemy, że po pierwsze część z tych osób nie wchodzi na rynek pracy, a po drugie, że są regiony w Polsce, w których diagnostów jest za mało w stosunku do potrzeb.

Najniższy wskaźnik liczby diagnostów na tysiąc mieszkańców jest w województwach lubuskim, opolskim i warmińsko - mazurskim. Dlatego w tym roku uruchomiony został kierunek medycyny laboratoryjnej w Rzeszowie. Są też plany otwarcia tego kierunku w Gorzowie Wielkopolskim - w Akademii im. Jakuba z Paradyża.  

Zaprezentowany projekt ustawy uwidocznił konflikt w Krajowej Radzie Diagnostów Laboratoryjnych, w którym są zwolennicy i przeciwnicy ustawy. O projekcie krytycznie wyraziły się też związki zawodowe. 

W tej chwili dyskusja dotyczy głównie okresu przejściowego. Pamiętajmy, że obecnie bardzo mało osób kończy studia podyplomowe z zakresu analityki medycznej po innych kierunkach tzw. przydatnych lub po specjalizacji z mikrobiologii czy toksykologii. Zawęziliśmy także kierunki przydatne do wykonywania czynności medycyny laboratoryjnej - nie ma już farmacji, weterynarii i chemii. 

W 2021 roku były 82 osoby wpisane do zawodu z innych tytułów, przy 467 absolwentach kierunku analityka medyczna. Myślę więc, że obawy, iż nagle inni specjaliści zaczną szturmować diagnostykę laboratoryjną, są na wyrost.

Po co zatem wprowadzać tak długi okres przejściowy, pisać na nowo program studiów podyplomowych dla „garstki” specjalistów?

Okres przejściowy pojawił się dopiero na etapie konsultacji. Wnioskowano o wprowadzenie dziesięcioletniego okresu. Ostatecznie w ustawie jest zapis o sześciu latach. Udało się więc wypracować kompromis.  

A co z poradą diagnostyczną? To ważny postulat diagnostów, który w projekcie ustawy nie został zawarty. 

Jesteśmy za zwiększeniem kompetencji zawodów medycznych. Wprowadzane regulacje ustawowe wzmacniają pozycję diagnostów i wkrótce będziemy mogli rozmawiać o kolejnych uprawnieniach. Docelowo nie zamykamy tematu porady diagnostycznej, wręcz przeciwnie: jesteśmy otwarci na dyskusję. Jednakże, musimy też patrzeć całościowo na zawody medyczne. To wymaga szerszej analizy kompetencji i wzajemnych relacji. 

Tu znowu odwołam się do głosów części środowiska, które zarzuca Ministerstwu Zdrowia brak szerokiej dyskusji w czasie procesu legislacyjnego. Taki zarzut formułuje część członków Rady, m.in. Tomasz Anyszek, który w rozmowie ze mną kilka tygodni temu powiedział: „nad ustawą dziś proceduje jednoosobowo prezes Alina Niewiadomska”.  

Do nikogo nie wysyłaliśmy imiennych zaproszeń do prac nad ustawą. Ustawa była procedowana jak każda inna. Każdy mógł się wypowiedzieć.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum