PAP | 14-04-2021 17:14

Czy wszystkie szczepionki wektorowe mogą wywoływać zakrzepicę? Odpowiedź mają dać badania

Stany Zjednoczone i Europa analizują, czy bardzo rzadkie przypadki zakrzepicy, jakie wystąpiły po przyjęciu szczepionek na Covid-19 firmy AstraZeneca i Jonson&Jonson, mogą wiązać się ze wszystkimi szczepionkami wektorowymi.

W USA i Europie trwają badania nad szczepionkami covidowymi firmy AstraZeneca i Jonson&Jonson; FOTO: Arch. RZ

  • Naukowcy z USA i Europy prowadzą badania mające wyjaśnić, jaki mechanizm odpowiada za wystąpienie zakrzepów po przyjęciu szczepionek wektorowych
  • Powikłania zakrzepowo-zatorowe pojawiły się, jak do tej pory, po dwóch preparatach przeciwko Covid-19, firmy AstraZeneca i Jonson&Jonson. Szczepionek wektorowych jest więcej
  • EMA utrzymuje, że  wspomniane powikłania występują ekstremalnie rzadko, a korzyści przewyższają ryzyko

Kontrowersje dotyczące wystąpienia zdarzeń zakrzepowo-zatorowych u osób zaszczepionych przeciwko Covid-19 dotyczą dwóch dostępnych preparatów szczepionkowych firm: AstraZeneca i Jonson&Jonson. Obie szczepionki wykorzystują tzw. technologię wektorową.

W stosunku do szczepionki firmy AstraZeneca w swoim oficjalnym stanowisku EMA utrzymuje, że wspomniane powikłania występują ekstremalnie rzadko, a korzyści przewyższają ryzyko. Z kolei do preparatu firmy Jonson&Jonson odniosły się Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) oraz Agencja ds. Żywności i Leków (FDA). Obie organizacje wydały wspólne oświadczenie, zgodnie z którym objawy niepożądane po podaniu szczepionki Johnson&Jonson również wydają się bardzo rzadkie. Pomimo tego zalecono tymczasowe wstrzymanie stosowania preparatu. EMA z kolei deklaruje, że komunikat w tej sprawie wyda w przyszłym tygodniu.

Są też inne szczepionki wektorowe

Wspomniane preparaty to nie jedyne szczepionki przeciwko Covid-19 dostępne na rynku, oparte o technologię wektorową. Podobną technikę zastosowano także w preparatach: rosyjskim (Sputnik V) oraz chińskim firmy CanSino.

Technologia, którą zastosowano w tych preparatach polega na wykorzystaniu w szczepionce nieszkodliwego adenowirusa, w którym umieszczony jest materiał genetyczny kodujący tzw. białko szczytowe S koronawirusa SARS-CoV-2. Po podaniu preparatu wirus ten przenika do komórki, w której białko to jest wytwarzane i prezentowane jest w jego osłonie, co z kolei wywołuje reakcję odpornościową organizmu.

Niepokój, dotyczący bezpieczeństwa tej technologii wykorzystywanej we wspomnianych preparatach, budzą pojedyncze przypadki tzw. zakrzepicy zatok żylnych mózgu (CVST), do jakich doszło po podaniu preparatów wektorowych. W Europie zarejestrowano dotąd 169 takich zachorowań, którym często towarzyszyła małopłytkowość. Doszło do tego jednak po zaszczepieniu aż 34 mln osób preparatem AstryZeneki.

Z kolei w USA odnotowano 6 przypadków tego typu zakrzepicy u kobiet poniżej 50. roku życia, po zaszczepieniu 7 mln osób preparatem Johnson&Johnson (a konkretnie należącej do tego koncernu firmy farmaceutycznej Janssen). Odnotowano też jeden zgon.

Eksperci utrzymują, że konieczne jest, po przyjęciu szczepionki wektorowej, zwrócenie bacznej uwagi na pojawienie się takich objawów, jak: bóle głowy, uczucie duszności i bóle w klatce piersiowej.

Trzeba rozszyfrować mechanizm 

Nie ma jednak pewności czy wszystkie te zachorowania mają związek przyczynowo-skutkowy z podaniem szczepionek wektorowych. A jeśli taki związek występuje, to nie wiadomo jeszcze, jaki może się ukrywać za tym mechanizm. Podejrzewa się jedynie, że może chodzić o rzadką reakcję odpornościową powstającą w odpowiedzi na zawartego w szczepionce adenowirusa.

Według jednej z hipotez adenowirus powoduje powstawanie przeciwciał, które zamiast zwalczać infekcje, powodują sklejanie się płytek krwi. To z kolei sprzyja tworzeniu się zakrzepicy, powstającej nie tylko w mózgu, ale i w innych miejscach organizmu, na przykład w żyłach jamy brzusznej.

Problem w tym, że mechanizm ten może dotyczyć wszystkich szczepionek wektorowych. Na kwestię tą zwrócił uwagę Peter Marks, dyrektor Center Biologics Evaluation, ośrodka należącego do amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA). Jak podkreślił, dla naukowców jest oczywiste, że to co obserwujemy po podaniu szczepionki Janssena zdarza się też w przypadku preparatu AstryZeneki.

Szczepionki na ebola też wykorzystują wektor

Jak do tej pory, występowania zakrzepicy nie stwierdzono po zastosowaniu innych szczepionek wektorowych, wykorzystywanych na przykład w ochronie przed wirusem ebola. Jednym z producentów tego preparatu jest Johnson&Johnson. Specjaliści tłumaczą to tym, że szczepionki przeciwko COVID-19 stosowane są na skale masową, a zakrzepica po ich podaniu zdarza się ekstremalnie rzadko.

Prof. Danny Altmann, immunolog z Imperial College Londyn, powiedział Reutersowi, że wiele mogłoby wyjaśnić, gdyby były znane dane dotyczące stosowania innych szczepionek wektorowych przeciwko COVID-19, takich jak rosyjski Sputnik V oraz chińskiej firmy CanSino. Jednak jak na razie nic na ten temat nie wiadomo. Dane te nie są ujawniane lub szwankuje zgłaszanie działań niepożądanych szczepień.

Zakrzepy w dwa tygodnie po zaszczepieniu

Zastanawiające jest, że do zakrzepicy dochodzi najczęściej po około 13 dniach od podania preparatu AstryZeneki lub Janssena. Czyli w tym czasie, kiedy wytwarzane są przeciwciała przeciwko patogenom. To po raz kolejny wskazywałoby na szczepionki wektorowe. Tym bardziej, że jak na razie nie stwierdza się zakrzepicy po podaniu szczepionek opracowanych w technologii mRNA, Pfizera i Moderny.

Pomimo intensywnych badań, prowadzonych przez USA i Europę, nad ewentualnym związkiem pomiędzy szczepionkami wektorowymi na Covid-19 a wystąpieniem powikłań zakrzepowo-zatorowych, nie wiadomo jeszcze, kiedy poznamy ich wyniki. Mogą być one znane w ciągu kilku tygodni lub dopiero za jakiś czas.