Czy szczepionka przeciw Covid-19 będzie wymagała modyfikacji co roku?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 15 lutego 2021 21:45

Szczepionki przeciwko grypie są produkowane co roku. To wynika z faktu, że wirusy grypy szybko mutują. Także to jak często będzie potrzeba ponawiać szczepienie przeciw COVID-19 może zależeć m.in. od tempa mutowania koronawirusa.

Czy szczepionka przeciw Covid-19 będzie wymagała modyfikacji co roku?
Fot. Shutterstock
  • Wirus grypy zasadniczo mutuje szybciej. Tyle tylko, że to SARS-CoV-2 ma teraz do tego więcej okazji
  • Koronawirus ma wciąż wiele szans na zakażanie kolejnych osób i na pewno będzie się nadal zmieniał
  • Im większy będzie odsetek osób zaszczepionych, tym szybciej sprowadzimy wirusa do poziomu, w którym stanie się on mało istotny klinicznie

Szczepionkę na grypę modyfikuje się co roku; to, czy taka konieczność będzie zachodziła w przypadku SARS-CoV-2 zależeć będzie od dynamiki mutowania koronawirusa i pojawiających się nowych wariantów - podkreślił w rozmowie z PAP dr hab. Piotr Rzymski, ekspert w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

- Wirus grypy i SARS-CoV-2 należą do wirusów RNA. Porównując tempo ich mutowania - 1 do 1 - to wirus grypy zasadniczo mutuje szybciej. Tyle tylko, że to SARS-CoV-2 ma teraz do tego więcej okazji  - zauważył ekspert.

Wirus mutuje u niektórych osób

 Przypomniał, że mutacje to zachodzące losowo błędy podczas namnażania materiału genetycznego wirusa. Wskazał jednak, że na kwestię mutowania koronawirusa nie należy patrzeć wyłącznie przez pryzmat tempa pojawiania się zmian w jego materiale genetycznym, ale także przez kontekst epidemiologiczny.

- Koronawirus, żeby mutować musi się znaleźć w komórce i w niej namnażać - dzisiaj ma bardzo wiele szans by się rozprzestrzeniać, by zakażać bardzo wielu ludzi - mówi dr hab. Piotr Rzymski.

- A ludzie oczywiście różnią się tym, jak na koronawirusa reagują. Niektórzy mają np. deficyty odporności i ich organizm może pozwolić wirusowi na dłuższą replikację. Z kolei im dłużej on replikuje, tym jest większa szansa na pojawianie się mutacji i kumulowanie ich - tłumaczy ekspert.

- Z tego właśnie powodu spekuluje się, że linia wariantu brytyjskiego, który skumulował w sobie aż 17 różnych mutacji, mogła być wynikiem przeniesienia SARS-CoV-2 od osoby przewlekle zakażonej, z deficytem odporności. A to dlatego, że u takich osób wirus może w spokoju i przez długi czas się namnażać, mutować i potencjalnie kumulować zmiany w materiale genetycznym - dodał.

Według niego, nie można też wykluczyć sytuacji, że dzieci, u których często zakażenie ma przebieg łagodny, niekiedy bezobjawowy, także mogą być „dobrym” gospodarzem koronawirusa.

Jak jednak podkreślił, koronawirus, dzięki temu, że ma wciąż wiele szans na zakażanie kolejnych osób, na pewno będzie się nadal zmieniał.

Im więcej zaszczepień, tym lepiej

Pytany, czy tempo zmian koronawirusa będzie wymagało ciągłych modyfikacji szczepionek - jak choćby w przypadku wirusa grypy, gdzie szczepionkę modyfikuje się co roku - odpowiedział, że „być może tak nie będzie, ale nikt w tej chwili nie jest w stanie definitywnie na to pytanie odpowiedzieć. W tej chwili gra toczy się o to, by złagodzić skutki ewentualnego zakażenia - tak by było ono klinicznie nieistotne”.

Jak mówił, to że szczepionki przeciwko grypie są produkowane co roku wynika z faktu, że wirusy grypy szybko mutują. To jak często będzie potrzeba ponawiać szczepienie przeciw COVID-19 zależeć będzie m.in. od tego jak potoczą się losy zmienności koronawirusa i jak szybko osiągniemy wysoki odsetek osób zaszczepionych.

- Im większy będzie odsetek osób zaszczepionych, tym szybciej sprowadzimy wirusa do poziomu, w którym stanie się on mało istotny klinicznie, nie będzie powodować tak często potrzeby hospitalizacji - i wtedy będziemy w stanie z nim normalnie funkcjonować - powiedział.

Dodał, że kluczową kwestią jest też to, że jak długotrwała jest odporność na COVID-19 po szczepieniu i po przechorowaniu tej choroby.

- Dane mówią, że trwa ona dłużej niż początkowo niektórzy sugerowali. Po pewnym czasie obserwuje się oczywiście spadki poziomu przeciwciał, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Dla odporności istotny jest nie tylko poziom przeciwciał w surowicy, ale szereg elementów komórkowych, które odgrywają istotniejszą rolę. Zresztą, dzięki pamięci immunologicznej przeciwciała mogą być ponownie i bardzo szybko wyprodukowane, jak tylko pojawi się taka potrzeba - powiedział Piotr Rzymski.

Zaznaczył, że istnieje spora szansa, że odporność będzie dłuższa niż rok.

Więcej: PAP - Nauka w Polsce

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze