Czy lekarze powinni bać się o pracę? Ekspertka o cyfrowej rewolucji w medycynie

Autor: Nauka w Polsce/Rynek Zdrowia • • 19 grudnia 2019 21:45

Ludzie generują coraz więcej danych, a komputery coraz szybciej i coraz lepiej potrafią je wykorzystywać. Może to oznaczać m.in. odmianę oblicza medycznej opieki - uważa dr hab. Katarzyna Kolasa, ekspertka w dziedzinie ekonomiki zdrowia i sztucznej inteligencji w opiece medycznej z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Inteligentne algorytmy dopiero zaczynają wspierać specjalistów. Fot. Archiwum

Dr hab. Katarzyna Kolasa jest profesorem ALK, liderem studiów magisterskich, finansowych ze środków EU Health Economics Big Data, kierownikiem Zakładu Ekonomiki Zdrowia i Zarządzania w Ochronie Zdrowia.

Nauka w Polsce: Do medycyny coraz śmielej wkraczają komputery, w tym inteligentne algorytmy. Czego w związku z tym można się spodziewać?
- Dr hab. Katarzyna Kolasa:
Nowa medycyna będzie się opierać na cyfrowych rozwiązaniach i na danych. Będzie to dotyczyło zarówno leczenia farmakologicznego, jak i różnego typu wyrobów medycznych oraz wsparcia medycznego personelu.

Przyjrzyjmy się tym prognozom po kolei. Mówimy np. o inteligentnych tabletkach?
- Tak, to już się dzieje. W USA powstają opatrzone czipami tabletki, które monitorują, kiedy zostały połknięte, w jakiej dawce i czy prawidłowo uległy metabolizmowi. Tego typu środek przeznaczony dla osób chorych na schizofrenię już teraz jest dostępny.

Tymczasem operacje coraz częściej wykonują roboty, na razie jeszcze sterowane przez człowieka. Czy zastąpią chirurga całkowicie?
-
Komputery i roboty może nie będą całkowicie samodzielnie prowadziły operacji, ale mogą stać się zdolne do pracy pod nadzorem specjalisty, który np. będzie sprawdzał, czy w danym momencie używany jest odpowiedni algorytm. Dzięki szybkiej łączności inny specjalista, będąc np. na plaży na Bahamach, będzie mógł ocenić wynik zabiegu.

Sztuczna inteligencja także coraz lepiej diagnozuje choroby. Czy więc to komputery będą przepisywać leki?
- Inteligentne algorytmy pomagają nie tylko radiologom, ale także np. dermatologom, choćby przy wykrywaniu nowotworów skóry. Jednak na razie dopiero zaczynają wspierać specjalistów.

A więc lekarze na razie nie muszą się bać o pracę?
-
Sądzę, że profesje medyczne raczej nie zaczną znikać z katalogu zawodów w wyniku rozpowszechnienia się systemów opartych na algorytmach. Można się raczej spodziewać powstawania nowych specjalizacji. Niedawno czasopismo naukowe „The Lancet” opisało poszukiwane nowe kwalifikacje, takie jak np. data scientist (ang. specjalista ds. danych - przyp.PAP). Na Akademii Leona Koźmińskiego prowadzimy np. studia w tym zakresie (Health Economics and Big Data) finansowane ze środków UE, których mam przyjemność być liderem.

Trudno jednak uwierzyć, że nie pojawią się przy tym rozwoju jakieś problemy.
- Z innowacją problemu nie mamy. Pojawia się on natomiast wraz z próbami jej adaptacji. Jeśli jednak tego nie zrobimy, zaczną powstawać trudne sytuacje. Na przykład niedawno pojawiła się chińska publikacja opisująca program, który na podstawie zdjęć 1600 twarzy nauczył się określać ryzyko popełnienia przestępstwa przez daną osobę, bazując jedynie na jej wyglądzie. Podobnie może być w medycynie. Na podstawie analizy dużych zasobów różnego rodzaju danych komputer będzie mógł np. kogoś poinformować o zagrożeniu jakąś chorobą. Czy powinniśmy to zostawić sztucznej inteligencji? Czy to lekarz już powinien się tym zająć? To ważne pytania. Tego typu kwestie powinny być rozpatrzone w debacie ekspertów i opinii publicznej.

Więcej: naukawpolsce.pap.pl

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum