Biolodzy: las wokół Czarnobyla to dla nas wielkie laboratorium

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 24 kwietnia 2016 11:35

Okolice Czarnobyla to wielkie laboratorium do badania ewolucyjnych reakcji zwierząt i roślin na podwyższony poziom promieniowania radioaktywnego - mówią w rozmowie z PAP biolodzy z USA i Francji, którzy od lat badają strefę zamkniętą wokół Czarnobyla.

Biolodzy: las wokół Czarnobyla to dla nas wielkie laboratorium. Fot. Longobord/Flickr.com (CC BY-NC 2.0)

Awaria reaktora numer 4 w Czarnobylu, do której doszło 30 lat temu (26 kwietnia 1986 r.) skaziła radioaktywnie dużą część półkuli północnej. I choć w większości miejsc poziom promieniowania znacząco się nie zmienił, w okolicy samej elektrowni wciąż bywa silnie podwyższony. Właśnie takie miejsca są przedmiotem zainteresowania biologów ewolucyjnych.

- To ciekawe miejsce, ponieważ pozwala badać mutacje pojawiające się u organizmów żyjących na ogromnej przestrzeni, liczonej w tysiącach kilometrów kwadratowych. Obserwujemy tam populacje ptaków, ssaków, bezkręgowców, roślin i badamy bakterie - opowiada w rozmowie z PAP biolog pracujący w okolicy Czarnobyla od 1991 r., Anders Pape Moller z Université Paris-Sud XI we Francji.

- Badania reakcji organizmów na promieniowanie w takiej skali, jaką oferują okolice Czarnobyla, nie jest możliwe w żadnym laboratorium - dodaje Tim Mousseau z University of South Carolina, który strefę zamkniętą bada wraz z Mollerem od 2000 r.

W granicach "zony" ewolucjonistów interesuje wpływ promieniowania na różne narządy, mechanizmy i procesy. Mousseau i Moller sprawdzają, czy zwierzęta przystosowały się do podwyższonego poziomu promieniowania i czy potrafią sobie z nim radzić.

- Kiedy zaczęliśmy badania, od momentu katastrofy przewinęło się już wiele pokoleń ptaków i owadów. To znaczy, że ewolucja miała sporo czasu na wypracowanie ewentualnej reakcji na wyższe promieniowanie. Nasze pierwsze pytanie brzmiało: czy zwierzęta mogą się adaptować do stresu radiacyjnego - relacjonuje Mousseau.

Jak tłumaczy, w jajkach ptaków i owadów obecne są związki chemiczne przydatne np. podczas zwalczania infekcji bakteryjnych (jak choćby antybiotyki). W strukturę jaj wbudowywane są też przeciwutleniacze, które mogą sprzyjać ochronie przed promieniowaniem.

- Sądzimy, że taki rodzaj odpowiedzi ze strony matki mógł wyewoluować w czarnobylskiej populacji, aby zwierzęta lepiej radziły sobie z podwyższonym promieniowaniem - mówi Mousseau.

Moller i Mousseau relacjonują, że znaleźli liczne dowody na uszkodzenia materiału genetycznego organizmów (np. zmiany w DNA), mogące prowadzić do powstawania guzów, spowolnienia tempa wzrostu czy innych nieprawidłowości.

- Wiedząc, że narażeni na promieniowanie ludzie często zapadają później na kataraktę - zaczęliśmy się pod tym kątem przyglądać ptakom i myszom. Okazało się, że w reakcji na promieniowanie także u nich pojawia się katarakta. Jednocześnie samce ptaków i myszy, zwłaszcza te żyjące na bardziej radioaktywnych obszarach, mają obniżoną płodność. Produkują mniej nasienia, albo nie produkują go wcale, zmienia się też zachowanie ich plemników, przez co gorzej pełnią one swą rolę - opowiada Mousseau.

Biolodzy twierdzą, że zmiany w środowisku nie wpłynęły na wszystkie gatunki, choć ogólnie w okolicach o największym poziomie promieniowania najwięcej ubyło ptaków, a także motyli. Dzikie zwierzęta i rośliny z nieprawidłowościami (kataraktą, guzami czy mikrocefalią) stanowią jednak rzadkość, gdyż ze względu na wady szybko padają łupem drapieżników. - Dlatego takie osobniki znikają, a wielkość ich populacji szybko maleje - powiedział PAP Moller.

Mówiąc o znaczeniu badań skutków promieniowania Tim Mousseau zasugerował, że i w przyszłości istnieje "prawdopodobieństwo wypadków, a nawet jądrowego terroryzmu".

- Biorąc to pod uwagę - bardzo ważne jest, aby naukowcy dowiadywali się jak najwięcej nt. wpływu związanych z tym zanieczyszczeń na środowisko; zarówno pod kątem zwalczania skutków potencjalnych wypadków, jak i oceny ryzyka opartej na dowodach, a także kształtowania polityki energetycznej - powiedział.

- Nieważne, czy jesteśmy zwolennikami, czy przeciwnikami energii jądrowej - ona i tak już istnieje, i pozostanie z nami na lata. Na świecie działa dziś ponad 400 reaktorów jądrowych, buduje się 65 nowych, planowanych jest kolejnych 165. W mojej okolicy USA stoją cztery nowe reaktory, które niemal widzę przez okno. Niezależnie od tego, co o nich myślimy - musimy wiedzieć więcej, żebyśmy byli przygotowani na ewentualne skażenia, jakie wiążą się z tym rodzajem technologii - podobnie, jak na inne zanieczyszczenia, wiążące się z innymi rodzajami technologii produkcji energii - zaznaczył.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum