Badanie: nie należy łączyć tradycyjnego palenia z wapowaniem FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

U osób, które stosują wyłącznie e-papierosy występuje porównywalnie niski poziom stresu oksydacyjnego i niewielka skłonność do pojawiania się stanów zapalnych - tak jak u osób, które nigdy wcześniej nie paliły, wynika z najnowszego badania American Heart Association, przeprowadzonego na ponad 7 tys. dorosłych osobach.

  • Wapowanie za mniej szkodliwe od tradycyjnego palenia uznały już 24 międzynarodowe organizacje; wśród których są instytucje zdrowia publicznego z Wielkiej Brytanii, Francji, Kanady, Niemiec, czy Australii
  • Po szczegółowym zbadaniu 7,1 tys. Amerykanów naukowcy jasno stwierdzili, że nie należy łączyć tradycyjnego palenia z wapowaniem, bo może to doprowadzić do chorób układu krążenia
  • Autorzy badania przeprowadzonego przez Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne wskazują, że jeżeli nie możemy szybko odzwyczaić się od nikotyny to tradycyjne palenie powinno zostać całkowicie zastąpione przez e-papierosy

 

Badania American Heart Association jest kolejnym, które pokazuje, że dla osób, które mają kłopot z porzuceniem nałogu palenia istnieją potencjalnie mniej szkodliwe alternatywy, takie jak np. e-papierosy, w których nie ma toksycznych substancji smolistych.

American Heart Association (Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne) to prestiżowa organizacja naukowa z USA, której celem jest troska o zdrowie publiczne. Po szczegółowym zbadaniu 7,1 tys. Amerykanów naukowcy jasno stwierdzili, że nie należy łączyć tradycyjnego palenia z wapowaniem, bo może to doprowadzić do chorób układu krążenia, odkryli natomiast, że stosowanie wyłącznie papierosów elektronicznych nie powoduje istotnych uszczerbków na zdrowiu.

Autorzy badania podkreślają, że jeżeli nie możemy szybko odzwyczaić się od nikotyny to tradycyjne palenie powinno zostać całkowicie zastąpione przez e-papierosy, gdzie nie odbywa się szkodliwy proces spalania - tu bowiem zamiast dymu powstaje charakterystyczna para.

Zredukujmy szkody związane z paleniem

Mimo iż nikt nie ma wątpliwości, że papierosy elektroniczne szkodzą (o negatywnym wpływie wapowania na młodych ludzi traktowały ostatnie badania Instytutu Pollster na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka), to jednak większość międzynarodowych analiz podkreśla, że są one o około 95 procent mniej szkodliwe od tradycyjnych papierosów.

Wapowanie za mniej szkodliwe od tradycyjnego palenia uznały już 24 międzynarodowe organizacje, wśród których są instytucje zdrowia publicznego z Wielkiej Brytanii, Francji, Kanady, Niemiec, czy Australii. Mało tego - według nieoficjalnych informacji, podawanych przez media niektóre duże koncerny farmaceutyczne chcą nawet, by instytucje unijne uznały e-papierosy za dopuszczalną formę leczenia.

W 2017 r. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) mówiła o konieczności zwiększenia świadomości na temat nikotyny, która choć oczywiście silnie uzależniająca, dostarczana jest za pośrednictwem różnych produktów i najbardziej szkodzi wtedy, gdy dostaje się do organizmu w formie dymu papierosowego. Tym samym FDA dała do zrozumienia, że istnieją potencjalnie mniej szkodliwe alternatywy, takie jak np. e-papierosy.

Naukowcy opracowali nawet tak zwaną skalę obniżania ryzyka (risk continuum), która pokazuje poziom ekspozycji konkretnych produktów na toksyny. Zgodnie z tą skalą, potencjalnie najmniej szkodliwa jest tzw. nikotynowa terapia zastępcza (NRT), czyli np. gumy do żucia, czy plastry antynikotynowe, na drugim miejscu są tzw. modern oral products, czyli np. tytoń do żucia w saszetkach, e -papierosy, następnie tzw. traditional oral products, czyli np. sproszkowany tytoń, podgrzewacze tytoniu, a na końcu tradycyjne papierosy i cygara.

W trakcie E-Cigarette Summit, odbywającego się w grudniu 2020 roku w Londynie lekarze i eksperci zdrowia publicznego jednogłośnie uznali, że te osoby, które mają problem z porzuceniem nałogu palenia powinni mieć dostęp do potencjalnie mniej szkodliwych alternatyw

Politycy i eksperci: nie ignorujmy alternatyw dla tytoniu

W trakcie E-Cigarette Summit, odbywającego się w grudniu 2020 roku w Londynie lekarze i eksperci zdrowia publicznego jednogłośnie uznali, że te osoby, które mają problem z porzuceniem nałogu palenia powinni mieć dostęp do potencjalnie mniej szkodliwych alternatyw. Takie są właśnie papierosy elektroniczne, w których nie ma substancji smolistych, odpowiedzialnych za większość chorób odtytoniowych i rozwój nowotworów.

Do podobnych wniosków doszli posłowie Parlamentu Europejskiego rozmawiali na posiedzeniu Komisji Specjalnej ds. Walki z Rakiem (BECA) na temat konieczności wprowadzenia strategii redukcji szkód, związanych z paleniem tytoniu. Europosłowie i zaproszeni eksperci podkreślili, że choć używanie e-papierosów jest szkodliwe dla zdrowia, to jednak ze względu na zdecydowanie mniejszą toksyczność w porównaniu do tradycyjnego palenia, należy zwrócić uwagę na ich potencjał w walce z uzależnieniem od tytoniu.

Były minister zdrowia Wysp Kanaryjskich José Manuel Baltar powiedział niedawno, że "nie byłoby uczciwe" niewłączanie alternatywnych wobec tradycyjnego tytoniu produktów do hiszpańskiej strategii ograniczania palenia. Podobnego zdania jest dr Antonio Sierra, były szef głównej instytucji zdrowia publicznego na Wyspach, który przypomniał o 95-proc. niższej szkodliwości e-papierosów w porównaniu do ich tradycyjnych odpowiedników.

Najważniejsze jest bezpieczeństwo

Jak działa e-papieros? Podobnie jak inhalator - dostarcza organizmowi nikotynę w procesie odparowania „liquidu”, czyli specjalnego płynu na bazie gliceryny i glikolu propylenowego. Nie dochodzi tu więc do spalania tytoniu, a wydzielany aerozol ma zacznie mniejszą zawartość substancji toksycznych w porównaniu z dymem powstającym podczas spalania tradycyjnych wyrobów tytoniowych.

Ale do innych alternatyw nowej generacji należą też podgrzewacze tytoniu. Urządzenie tego typu, jak sama nazwa wskazuje, nie spala, ale jedynie podgrzewa tytoń wysokiej jakości. Wytwarza ono aerozol, który zawiera 90-95 proc. mniej substancji szkodliwych, niż klasyczny dym tytoniowy. Lista producentów podgrzewaczy w Polsce jest na razie ograniczona, a do najnowszych rozwiązań dostępnych na rynku należy m.in. glo Hyper.

Należy oczywiście korzystać z bezpiecznych, przebadanych alternatyw. Dyrektywa tytoniowa zobowiązuje producentów do zgłaszania nowych płynów do e-papierosów na 6 miesięcy przed wejściem na rynek. Zapisy zapewniają wysoką jakość produktów nikotynowych dostępnych w Polsce. Taka notyfikacja wymaga przeprowadzenia szczegółowych badań toksykologicznych.

Producenci e-papierosów podkreślają, że nie jest więc prawdą, że nie wiadomo, co w nich jest. Producenci udostępniają organom podlegającym Ministerstwu Zdrowia szczegółową listę składników każdego płynu nikotynowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER SERWISU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.