Badania: lek na padaczkę i lek na nadciśnienie wspólnie zapobiegają rakowi piersi

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 31 grudnia 2019 11:16

Modyfikujące aktywność genów połączenie kwasu walproinowego i hydralazyny zapobiega rozwojowi raka piersi u myszy ze zwiększonym ryzykiem tej choroby - informuje pismo Scientific Report.

Naukowcy z Georgetown University podawali leki myszom z wysokim ryzykiem raka piersi. Fot. Yu-Chan Chen/Flickr (CC BY-SA 2.0)

Mający działanie przeciwdrgawkowe kwas walproinowy stosowany jest w leczeniu padaczki, ale także choroby dwubiegunowej czy migreny. Natomiast hydralazyna to lek rozluźniający mięśnie w ścianach naczyń krwionośnych - dlatego podawana jest w przypadku nadciśnienia. Wiadomo także, że może chronić układ nerwowy przed działaniem szkodliwych substancji uwalnianych przez uszkodzone neurony.

Naukowcy z Georgetown University podawali oba leki myszom z wysokim ryzykiem raka piersi, spowodowanym przez wysokotłuszczową dietę ich matek podczas ciąży. W rezultacie ryzyko raka piersi uległo zmniejszeniu.

Jednak ta sama kombinacja leków przyniosła odwrotny skutek, pobudzając rozwój raka u myszy, których matki podczas ciąży nie były karmione wysokotłuszczową dietą.

Kluczowe znaczenie w badaniu miał kwas walproinowy, który między innymi hamuje działanie enzymu deacetylazy histonowej (HDAC), epigenetycznie tłumiącej działanie genów.

W przeciwieństwie do mutacji, które trwale zakłócają normalne funkcje genów, modyfikacje epigenetyczne są odwracalne. Kwas walproinowy połączono z hydralazyną, która hamuje inny krytyczny regulator epigenetyczny, metylotransferazę DNA (DNMT). Wczesne badania na ludziach wykazały, że te dwa leki mogą wspólnie zakłócać wzrost guza.

- Uważamy, że nasze badania po raz pierwszy pokazują, że możemy odwrócić niektóre aspekty zwiększonego ryzyka raka piersi u potomstwa matek myszy karmionych wysokotłuszczową dietą podczas ciąży - powiedziała prof. Leena A. Hilakivi-Clarke z Georgetown. - To odkrycie może mieć ważne implikacje dla ludzi, ponieważ narażenie w macicy na działanie niektórych chemikaliów, wysokotłuszczowa dieta matki lub otyłość mogą zwiększyć ryzyko raka piersi u córki.

Uzyskane wyniki pokazują, jak duży wpływ może mieć epigenetyczne dodanie lub odjęcie grupy metylowej od DNA. Tłumiące wzrost nowotworów geny supresorowe są nadmiernie metylowane (hipermetylowane), co sprzyja rozrostowi guza. Dlatego związki, które zmniejszają metylację mogą być korzystne. Jednak leki te mogą mieć odwrotny skutek, jeśli geny supresorowe nowotworów nie są hipermetylowane; mogą usuwać grupy metylowe z genów powodujących raka, czyniąc te geny bardziej aktywnymi i potencjalnie prowadząc do bardziej agresywnych nowotworów.

Innym ważnym aspektem odkrycia jest potencjalny wpływ diety na ryzyko raka. Wiele owoców i warzyw zawiera związki (takie jak flawony), które w tym badaniu reagują chemicznie w taki sam sposób, jak leki hamujące HDAC i DNMT. Niektóre związki w tych produktach, zwłaszcza kwas foliowy, mają odwrotne skutki. Te badania sugerują, że ekspozycja na dietę wysokotłuszczową lub substancje chemiczne zaburzające funkcjonowanie układu hormonalnego w macicy może zostać odwrócona przez spożycie żywności bogatej w inhibitory DNMT i HDAC, natomiast osoby, które nie były wystawione na taką ekspozycję, również mogą odnieść korzyści dzięki spożywaniu żywności bogatej w kwas foliowy. Naukowcy zauważają jednak, że zwłaszcza w przypadku diety konieczne są badania na ludziach.

- Naszym kolejnym krokiem będzie próba zidentyfikowania u ludzi biomarkerów, które wskazują na narażenie macicy na dietę lub substancje chemiczne zaburzające funkcjonowanie układu hormonalnego, które mogłyby zwiększyć ryzyko raka piersi w późniejszym życiu - powiedziała prof. Hilakivi-Clarke. - Jeśli potrafimy zidentyfikować takie biomarkery, sprawdzimy, czy określone pokarmy spożywane przez kobiety mogą odwrócić epigenetyczne zmiany w ich DNA, które mogą prowadzić do zwiększonego ryzyka raka piersi.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum