Badania: co piąty mieszkaniec Nowego Jorku mógł być już zakażony?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 24 kwietnia 2020 11:56

W stanie Nowy Jork nawet 13,9 proc. ludności, czyli ok. 2,7 mln osób, mogło być już zakażonych koronawirusem - szacują lokalne władze po przeprowadzeniu 3 tys. testów serologicznych na obecność antyciał. Przypadków wykrytych w laboratoriach jest dziesięć razy mniej.

Fot. archiwum

Wnioski takie płyną po przeprowadzeniu testów na obecność przeciwciał w krwi osób pochodzących z 19 hrabstw. Badania przeprowadzono w 40 lokalizacjach. Byli nimi objęci m.in. pracownicy sklepów spożywczych.

Na podstawie wyników tych testów można zakładać, że w samym mieście Nowy Jork 21,2 proc. mieszkańców ma już przeciwciała, a w północnej części stanu jedynie 3,6 proc.

Testy serologiczne nie są badaniami diagnostycznymi, wykazują jedynie, czy dana osoba była zainfekowana. - (Ludzie ci) zakazili się jakieś trzy, cztery, a nawet pięć czy sześć tygodni temu. Byli nosicielami koronawirusa, w ich krwi powstały przeciwciała i teraz już są zdrowi - tłumaczył w czwartek gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo.

Podkreślił, że przedstawione przez władze dane są cząstkowe. Prawdziwa liczba stopa zakażeń może być w rzeczywistości jeszcze wyższa, gdyż wyrywkowe badania nie objęły m.in. osób, które w trakcie epidemii przechodzą kwarantannę w domach.

Portal The Hill pisze, że powszechne testowanie ludzi na obecność przeciwciał to "kluczowy element bezpiecznego ponownego otwarcia (gospodarki) kraju". Eksperci uważają, że "ludzie, którzy przeszli Covid-19, są teraz prawdopodobnie bardziej uodpornieni".

Jednocześnie - jak zauważa The Hill - nie wiadomo jeszcze, jak długo może utrzymywać się taka podwyższona odporność. Pojawiają się również pytania dotyczące "precyzji niektórych testów".

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nie ma dowodów, że osoba z przeciwciałami nie może zakazić się ponownie.

Zgodnie z bilansem Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w stanie Nowy Jork zdiagnozowano do tej pory ponad 263 tys. przypadków zakażenia koronawirusem. Z powodu powikłań po przejściu Covid-19 zmarły łącznie 20 973 osoby.

Gubernator Cuomo ocenił w czwartek, że dobowa liczba zgonów w Nowym Jorku "stabilizuje się". W całym stanie obserwowany jest znaczny spadek pacjentów trafiających do szpitala z objawami Covid-19. W poprzednim tygodniu liczba takich osób wahała się na poziomie ok. 2 tys. dziennie, teraz do szpitali trafia średnio 1350 w ciągu jednej doby.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum