Żywiecki szpital uruchomił pododdział nefrologii z 12 łóżkami

Autor: oprac. KK • Źródło: materiały prasowe15 marca 2022 13:50

5 marca w Szpitalu Żywiec rozpoczął działalność pododdział nefrologii, który funkcjonuje w ramach oddziału chorób wewnętrznych. Ordynatorem pododdziału została lek. Anna Barecka-Gach.

Żywiecki szpital uruchomił pododdział nefrologii z 12 łóżkami
Pokój pacjenta w żywieckim szpitalu, fot. Szpital Żywiec
  • Szpital Żywiec rozpoczął działalność 24 września 2020 r. i zarządza nim spółka InterHealth Canada
  • Szpital świadczy usługi na NFZ i komercyjne. W jego skład wchodzi m.in. 9 oddziałów całodobowej opieki medycznej, 6 poradni w ramach NFZ, kilkanaście poradni komercyjnych i diagnostyka obrazowa
  • Teraz w ramach szpitala został otwarty pododdział nefrologii, którego ordynatorem jest lek. Anna Barecka-Gach

Nefrologia w Żywcu. 12 łóżek i całodobowa opieka

Pododdział dysponuje 12 łóżkami i świadczy całodobową opiekę lekarsko-pielęgniarską. Dzięki temu pacjenci z terenu Żywiecczyzny mają lepszy dostęp do diagnostyki i leczenia chorób nerek.

- Najczęstszym problemem jest przewlekła choroba nerek, której główną przyczyną jest cukrzyca. Obecnie panuje epidemia cukrzycy, a w związku z tym zwiększa się liczba powikłań, w tym powikłań nerkowych – wyjaśnia cytowana w komunikacie prasowym lek. Anna Barecka-Gach, nowa ordynator oddziału chorób wewnętrznych.

Lek. Barecka-Gach ukończyła studia lekarskie w Śląskiej Akademii Medycznej i jest specjalistką chorób wewnętrznych oraz nefrologii. Przez ostatnie 8 lat była zastępcą ordynatora stacji dializ Fresenius w Żywcu. Wcześniej pracowała m.in. w stacji dializ w Suchej Beskidzkiej i na SOR w Wadowicach.

Szpital stawia na wczesną diagnostykę

- Naszym wyzwaniem jest wczesna diagnostyka i wykrywanie innych chorób nerek, które nieleczone, niekontrolowane z biegiem czasu też prowadzą do przewlekłej choroby nerek, czyli w dłuższej perspektywie do dializ. Nawet jeżeli jest dostęp do nefrologa, to robienie badań w trybie ambulatoryjnym jest długie i kosztowne - podkreśla Barecka-Gach.

- Jeżeli chory trafia do szpitala i ma sprawnie wykonaną diagnostykę, to szybko mogą być podjęte działania i trwa to około tygodnia, a nie kilka miesięcy, zanim zostaną wykonane niezbędne badania laboratoryjne i obrazowe, jak tomografia i USG - dodaje.

Lekarzom pododdziału zależy, żeby chorzy trafiali w miarę wcześnie do nefrologa: na etapie, kiedy choroby nerek się zaczynają i kiedy mogą jeszcze w jakiś sposób reagować. Większość z tych chorób jest nieuleczalna, ale jeżeli odpowiednio wcześnie są podjęte działania lecznicze i dietetyczne, to czas do rozpoczęcia dializoterapii się znacznie wydłuża, a w niektórych przypadkach leczenie nerkozastępcze nie jest konieczne.

W planach wykonywanie biopsji nerek

- Planujemy też rozwinąć działalność pododdziału o wykonywanie biopsji nerek. Jest to badanie, które umożliwia diagnozowanie między innymi kłębuszkowego zapalenia nerek i stwarza możliwość precyzyjnego rozpoznania, z jaką jednostką chorobową mamy do czynienia i dzięki temu daje możliwość wdrożenia leczenia celowanego – tłumaczy lek. Barecka-Gach.

Szacuje się, że w Polsce około 10 proc. osób cierpi na przewlekłą chorobę nerek, która jest obecnie jedną z najczęstszych chorób cywilizacyjnych, ale całymi latami może przebiegać w ukryciu i bez żadnych objawów, siejąc spustoszenie w organizmie. Każdy pacjent z PChN ma skrócony oczekiwany
czas życia średnio o 30 proc. Wiele osób na nią chorujących zbyt późno się orientuje, że są dotknięte tym schorzeniem, gdyż objawy narastają bardzo stopniowo.

Jednocześnie przewlekła choroba nerek jest bardzo łatwa do wykrycia – wystarczy badanie ogólne moczu oraz prosta morfologia i oznaczenie stężenia kreatyniny we krwi. Współczesna medycyna pozwala już uniknąć dializ i wdrożyć działania ochraniające nerki, które opóźniają postęp choroby w początkowym stadium i są szansą na wydłużenie życia pacjentów.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze