Zabrze: trwa X Międzynarodowa Konferencja "Roboty Medyczne"

Autor: JJ/Rynek Zdrowia • • 07 grudnia 2012 16:18

W piątek (7 grudnia) już po raz dziesiąty w Zabrzu odbywa się międzynarodowa konferencja poświęcona robotom medycznym. Tym razem do Zabrza przyjechali specjalni goście, będący wybitnymi postaciami w świecie twórców robotów medycznych.

Zabrze: trwa X Międzynarodowa Konferencja "Roboty Medyczne"

Podczas konferencji wykład o perspektywicznych kierunkach rozwoju inteligentnych narzędzi chirurgicznych oraz robotów medycznych przedstawił profesor Richard Satava z USA, pionier chirurgii robotowej.

Prof. Satava jest pierwszym człowiekiem, który operował prototypem robota chirurgicznego. Aktualnie - doradca i członek wielu projektów Pentagonu i DARPA - amerykańskiej agencji rządowej zajmującej się najnowszymi technologiami wojskowymi.

Swoim doświadczeniem z uczestnikami konferencji podzielił się także Mehran Anvari z Kanady, innowacyjny chirurg, który jako pierwszy przeprowadził teleoperację na odległość. Brał udział w projektach, które testowały możliwość wykonywania operacji na odległość, na przykład na statku podwodnym czy w kosmosie.

Postęp zaczyna się od marzeń
Gościem konferencji był także pierwszy i jak na razie ostatni Polak, który miał okazję zobaczyć ziemię z perspektywy kosmosu - Mirosław Hermaszewski. Wspólnie z uczestnikami konferencji, sięgając w przyszłość zastanawiał się nad możliwością przeprowadzania ewentualnych nagłych, koniecznych teleoperacji podczas podróży międzyplanetarnych czy turystycznych lotów na księżyc.

- W przypadku teleoperacji w czasie podróży na przykład na księżyc czy w czasie pobytu na nim, opóźnienie przesyłu fal radiowych wyniesie sekundę. Zanim więc sygnał po wysłaniu wróci do chirurga są to już dwie sekundy. Może to stanowić nie lada problem w prowadzeniu teleoperacji w ten sposób - mówił Hermaszewski.

Jak jednak podkreślił, pokonywania kolejnych barier jest możliwe m. in. dzięki marzeniom, bo to one pozwalały osiągać naukowcom, to co wydawało się nieosiągalne.

- Tak jak jeszcze zupełnie niedawno niemożliwy wydawał się lot człowieka w kosmos, tak dzisiaj może się wydawać, że marzenia o doskonałym, niezawodnym i bezpiecznym robocie medycznym są bardzo odległe. Trzeba po prostu marzyć i te marzenia spełniać - mówił kosmonauta.

Jubileuszowa zabrzańska konferencja stała się szczególna także z innego powodu. Udział w niej wzięło 25 uczestników z 12 europejskich krajów realizujących projekt mający wyznaczyć nowe granice dla robotów medycznych Chodzi o stworzenie inteligentnego ramienia robota o zmiennej sztywności i geometrii „Stiff-Flop”.

"To inspirujące"
Uczestnicy programu, w przeważającej większości to inżynierowie, zaledwie czworo z nich to lekarze. Dlatego podczas zorganizowanych przez Międzynarodowe Stowarzyszenie na Rzecz Robotyki Medycznej trzydniowych warsztatów uczestniczyli m.in. w symulowanych operacjach wykonywanych za pomocą robotów medycznych.

Mieli też możliwość spotkania się z chirurgami ze Śląskiego Centrum Chorób Serca. Mogli też wziąć do ręki i podjąć próbę posługiwania się narzędziami chirurgicznymi: tymi stosowanymi podczas klasycznego szycia (podczas warsztatów - na sercach świńskich) przez narzędzia laparoskopowe aż do narzędzi zrobotyzowanych.

- Mam nadzieję, że każdy z uczestników tych warsztatów wróci do siebie z przekonaniem, że nabrał większego doświadczenia w tej dziedzinie, którą się zajmuje, co ułatwi im pracę nad powstaniem nowego robota chirurgicznego - mówił dr Zbigniew Nawrat, kierujący zespołem Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii, który bierze udział w projekcie „Stiff-Flop”.

- Zaimponowała mi praca jaką wykonujecie w Polsce i technologie, z jakimi się tutaj spotkałem. To co osiągnął zespół Zbigniewa Nawrata w dziedzinie robotyki jest światowej klasy i jest niezwykle inspirujące do dalszych badań - przekazał w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Kaspar Althoefer z Kings College w Londynie, szef projektu „Stiff-Flop”.

Czy ta technologia nas zaskoczy?
Uczestnicy konferencji wielokrotnie zwracali uwagę, że chirurgia robotowa jest na początku swojej drogi i - jak na razie - jest dość kosztowna.

Jak wynika z polskich szacunków dotyczących np. operacji prostaty wykonywanej robotem da Vinci, refundacja tak zaawansowanego technologicznie zabiegu pokrywa 50 proc. rzeczywistych kosztów. Przed podobnymi ograniczeniami wynikającymi z możliwości finansowych narodowego płatnika stoją zresztą, poza nielicznymi wyjątkami, szpitale w niemal całej Europie.

- Mimo tych kłopotów związanych z wykorzystaniem robota da Vinci, w kraju powinno powstać kilka ośrodków, które dysponując takimi urządzeniami byłyby centrami szkoleniowymi uczącymi chirurgów podstaw tej nowoczesnej technologii. Warto być gotowym na moment, kiedy już znacznie tańsze roboty medyczne pojawią się na rynku i ich użycie będzie standardem - mówił nam dr Marek Zawadzki z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu. Jak dotąd w tej lecznicy w ciągu dwóch lat wykonano około 100 operacji przy zastosowaniu robota.

Można wierzyć lub nie zapewnieniom naukowców, którzy przekonują, że na co dzień stosowana robotyka medyczna to już wcale nie odległa przyszłość, ale mogą mieć rację.

Jak powiedział podczas konferecji prof. Mehran Anvari, robotyka medyczna w porównaniu z tym co się obserwuje w technologiach militarnych czy kosmicznych jest zaledwie na początku drogi. Ale szybko nastąpi jej znaczący rozwój.

To trochę tak, jak na przykład było to z tomografami komputerowymi. Na początku były bardzo drogim sprzętem diagnostycznym, a dzisiaj są obowiązującym standardem, bez którego trudno sobie nawet wyobrazić nowoczesną medycynę - wieszczył podobny sukces robotyki medycznej prof. Anvari.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum