Wyroby medyczne na zlecenie po nowemu. Rewolucja dla cukrzyków. Pacjenci stomijni mają obawy

Autor: Jacek Janik • Źródło: Rynek Zdrowia07 listopada 2022 18:00

W procesie konsultacji społecznych zgłoszono do projektu rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie wiele uwag. Część z nich zostało uwzględnionych przez resort. Jak ocenia Agnieszka Siedlarska, wiceprezes Fundacji STOMAlife, projekt po poprawkach jest ukłonem ministerstwa w stronę stomików. Są jednak obszary, które budzą obawy i zaniepokojenie.

Wyroby medyczne na zlecenie po nowemu. Rewolucja dla cukrzyków. Pacjenci stomijni mają obawy
Wyroby medyczne na zlecenie po nowemu. Rewolucja dla cukrzyków. Pacjenci stomijni mają obawy Fot. AdobeStock
  • W projekcie rozporządzenia w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie Ministerstwo Zdrowia uwzględniło sporo uwag zgłoszonych w trakcie konsultacji społecznych 
  • Organizacje pacjentów doceniają m.in. istotne zwiększenie limitów na wyroby stomijne, które nie zmieniały się od 20 lat
  • Zdaniem Doroty Kaniewskiej, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Stomijnego, problemem dla dużej grupy pacjentów będzie współpłacenie za środki pomocnicze w stomii w wysokości 20 proc. do limitu 120 zł
  • W ocenie Anny Śliwińskiej, prezes zarządu głównego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, rozporządzenie dla pacjentów diabetologicznych jest prawdziwą rewolucją – wprowadza refundację urządzeń nie tylko CGM, ale także FGM, czyli systemu do ciągłego monitorowania glikemii w czasie rzeczywistym

Wyroby medyczne na zlecenie po nowemu. Uwzględniono wiele uwag

Jak mówi Agnieszka Siedlarska, wiceprezes Fundacji STOMAlife po wejściu w życie poprawionego rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie, uwzględniającego część wniosków środowiska pacjentów, sytuacja części stomików nadal będzie trudna.

- Trzeba uczciwie powiedzieć, że w rozporządzeniu limity zostały podwyższone, zrewaloryzowane na przyszły rok, i to dość znacznie. Niestety ministerstwo podtrzymało swoje stanowisko w tzw. dwóch zleceniach – jedno na sprzęt podstawowy, czyli worki i płytki stomijne, drugie – na tzw. środki pomocnicze i pielęgnacyjne. W tym drugim przypadku wszyscy pacjenci muszą współpłacić za te akcesoria w wysokości 20 proc. do limitu 120 zł – mówi wiceprezes Siedlarska.

Podkreśla, że krokiem naprzód jest waloryzacja limitów, które nie były zmieniane od 20 lat. Kolostomia była wyceniana do tej pory na 300 zł i weszła na limit 450 zł, ileostomia została zrównana z kolostomią i jej limit też będzie wynosił 450 zł, natomiast limit z zakresu urostomii z 480 zł został podwyższony do 530 zł.

- Patrząc na wyroby na przykład z kolostomi limit będzie wynosił 450 zł + 120 zł na tzw. akcesoria, czyli w sumie 570 zł. Do tej pory limit wynosił 300 zł na wszystko. Jest to więc znacząca podwyżka limitów – podkreśla Siedlarska.

Dodaje: - Ministerstwo uwzględniło nasze uwagi, jeśli chodzi o rewaloryzację limitów. Na razie nie ma też wyceny poszczególnych produktów, których ceny były do tej pory mocno zaniżone. Limit pozostaje więc do wykorzystania w zależności od uznania pacjenta.

System dwóch zleceń pozostaje

Niedogodnością dla pacjentów pozostaje system dwóch zleceń, które powodują niepotrzebną biurokrację i dodatkową pracę dla lekarzy, jak i sklepów medycznych. Niestety pacjent też nie będzie mógł dobrać, kumulując limit, więcej potrzebnych mu akcesoriów, np. uszczelniaczy czy zmywaczy. Te limity są rozdzielone, a pacjent będzie mógł nabyć płytki i worki osobno, a środki pomocnicze osobno.

- Musimy przyznać, że Ministerstwo pochyliło się nad potrzebami stomików i bardzo to doceniamy. Niestety, stoi też na stanowisku, że rozdzielnie zlecenia na akcesoria spowoduje ukrócenie pobierania zawyżonej ilości środków pomocniczych przez uprawnioną grupę osób z dodatkowymi kodami -pacjentów z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności – mówi wiceprezes Siedlarska.

- Takich pacjentów jest ok. 25 proc. w grupie stomików. Według naszej oceny, poza jednostkowymi przypadkami, pobierali te akcesoria racjonalnie, a to limity były niedoszacowane.

Jak podkreśla wiceprezes STOMAlife, mimo pozytywnych zmian w refundacji wciąż nie wiadomo, jaki wpływ na rynek w przyszłym roku będzie miała inflacja.

"Refundacja 20 proc. tzw. akcesoriów do wysokości 120 zł jest niewystarczające"

Na kwestię partycypacji pacjentów w kosztach produktów stomijnych zwraca uwagę także Dorota Kaniewska, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Stomijnego.

- Refundacja 20 proc. tzw. akcesoriów do wysokości 120 zł jest niewystarczające. Większość stomików ma przepuklinę, problematyczne stomie trudne do zaopatrzenia. Takie osoby używają środków pomocniczych dla bezpieczeństwa i lepszej przyczepności sprzętu. Jedna pasta uszczelniająca, gojąca, o pojemności 50 ml kosztuje 60 zł. To nie wystarcza na miesiąc – mówi wiceprezes Kaniewska.

Według symulacji przeprowadzonej przez Polskie Towarzystwo Stomijne, odpowiadającej na pytanie, ile pacjent może dopłacać do wyrobów stomijnych, okazało się, że może to być nawet kilkaset złotych.

- Rozwiązanie wprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia ma ukrócić pobieranie nieograniczonej ilości stomijnych wyrobów pomocniczych. Jeżeli jednak pacjent z kodem 47 ZN weźmie wielokrotność wyrobów pomocniczych to i zapłaci wielokrotność. To są pacjenci z orzeczonym znacznie stopniem niepełnosprawności, z chorobami współistniejącymi. Tak naprawdę stomicy w większości mają choroby współistniejące, a orzecznictwo jest tak skonstruowane, że sama stomia nie kwalifikuje pacjenta do znacznego stopnia niepełnosprawności. A zdecydowanie powinna – podkreśla wiceprezes PTS.

Diabetycy zadowoleni ze zmian w wyrobach medycznych na zlecenie

Bardzo pozytywnie zmiany w rozporządzeniu w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie ocenia natomiast Anna Śliwińska, prezes zarządu głównego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.

- To rozporządzenie dla diabetyków jest właściwie rewolucją. Nasze najbardziej istotne uwagi, skierowane do resortu w procesie konsultacji społecznych, zostały uwzględnione. Ostatecznie otrzymaliśmy nawet więcej niż to, co pierwotnie zakładaliśmy, że możemy otrzymać – mówi prezes PSD.

Jak wyjaśnia, pierwotnie wykaz mówił jedynie o refundacji systemu do monitorowania glikemii metodą skanowania – FGM, a po usilnych prośbach uwzględniony został także system CGM – system do ciągłego monitorowania glikemii w czasie rzeczywistym.

- To bardzo duża i istotna zmiana – podkreśla prezes Śliwińska.

Dodaje, że resort przychylił się także do prośby o zwiększenie limitu pasków do glukometrów dla osób korzystających z powyższych systemów.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum