Wyroby medyczne. Pacjenci muszą dopłacać miliardy złotych za jakość

Autor: LJ • Źródło: Rynek Zdrowia, Polmed15 czerwca 2022 08:22

Rynek wyrobów medycznych w Polsce rośnie. Mimo to przeszkody systemowe, archaiczna kategoryzacja wyrobów i poziom finansowania wyrobów wydawanych na zlecenie, ograniczają dostępność dla pacjentów.

Wyroby medyczne. Pacjenci muszą dopłacać miliardy złotych za jakość
Wyroby medyczne. Kategorie, które wymagają jak najszybszej rewizji to m.in. wózki inwalidzkie, peruki, protezy piersi, produkty stomijne czy aparaty słuchowe Fot. Shutterstock
  • Izba Polmed i Fundacja Innowo przygotowały pierwszy raport dotyczący rynku wyrobów medycznych i jego wpływu na polską gospodarkę
  • Ogólna wartość rynku wyrobów medycznych liczona przychodami firm to 17,5 mld złotych
  • Wartość wydatków na wyroby medyczne na osobę sytuuje Polskę wśród krajów o najniższych wydatkach, na poziomie 3-krotnie niższym niż średnia dla państw OECD
  • Problemem jest dostępność dla pacjentów - nieaktualizowane od wielu lat limity finansowania zmuszają ich do dopłat z własnej kieszeni

Krajowy rynek wyrobów medycznych

Ogólna wartość rynku wyrobów medycznych liczona przychodami firm to 17,5 mld złotych - to jeden z głównych wniosków przygotowanego przez Fundację Innowo przy wsparciu Izby POLMED raportu „Sektor wyrobów medycznych w Polsce”.

To pierwsza tego rodzaju publikacja, która w kompleksowy sposób opisuje wpływ sektora wyrobów medycznych na polską gospodarkę.

Wyroby medyczne obejmują bardzo różne typy produktów, co łączy się z ogromną ich liczbą. Są to przykładowo bandaże, ale również skomplikowane urządzenia wszczepialne. W związku z tym zróżnicowaniem, liczba wyrobów medycznych funkcjonująca na światowym rynku oceniana jest na około 2 miliony, zaś polskim na 300 tysięcy.

Jak zauważają autorzy projektu, tylko w 2020 roku ogólna wartość produkcji krajowej branży wyrobów medycznych wyniosła blisko 11 mld złotych. Na ten wynik złożyła się praca 5266 podmiotów – wytwórców, importerów oraz dystrybutorów wyrobów medycznych oraz blisko 30 tysięcy pracowników zatrudnionych w tych firmach.

Fundacja Innowo szacuje, że ogólna wartość dodana, czyli przyrost wartości dóbr powstały w wyniku działalności podmiotów działających w branży wyrobów medycznych to 4,5 mld złotych.

Większość wyrobów medycznych sprzedawanych w Polsce to wyroby nieinwazyjne. Nieco mniejszą część rynku zajmują wyroby operacyjne, proceduralne i terapeutyczne oraz wyroby diagnostyczne i laboratoryjne.

W ramach produkcji krajowej stosunkowo najmniejsze znaczenie ma wytwarzanie wyrobów diagnostycznych i laboratoryjnych. Wiąże się to z faktem, że większość zaawansowanych urządzeń obrazujących (np. MRI, CT) nie jest w ogóle produkowana w Polsce, lecz importowana.

Znamienna jest przewaga liczby wytwórców krajowych nad podmiotami o kapitale zagranicznym. Spółki z przewagą kapitału zagranicznego stanowiły niespełna 14 proc. rynku wytwórców wyrobów medycznych. Oznacza to, że przeciętne przychody producentów krajowych były ponad pięciokrotnie niższe niż producentów zagranicznych.

Dziesięć największych podmiotów działających na rynku odpowiada łącznie za 35,3 proc. przychodów i 25,3 proc. miejsc pracy branży.

Polski rynek wyrobów medycznych na tle Europy

Stosowanie wyrobów medycznych i nowoczesnych technologii nielekowych stanowi istotny element procesu terapeutycznego. Pomimo zwiększającej się liczby nowoczesnych urządzeń diagnostycznych, Polska wciąż pozostaje jednym z krajów o niskim poziomie ich dostępności. Biorąc pod uwagę liczbę urządzeń rezonansu magnetycznego i tomografu komputerowego, ich liczba w Polsce jest niższa w porównaniu ze średnią dla krajów OECD oraz wartością dla większości krajów sąsiednich (porównywalna z Czechami).

Na uwagę zasługuje fakt, że dostępność urządzeń rezonansu magnetycznego (MRI) w Polsce wzrosła w ciągu 10 lat (2009-2019) o 150 proc., natomiast tomografów komputerowych (CT) o 47 procent. Ta znacząca dynamika jest ilustracją szerszego trendu w polskim systemie ochrony zdrowia – modernizacji infrastruktury i sprzętu, będącej rezultatem zaangażowania środków pochodzących z Funduszy Europejskich.

Efektywne wykorzystanie części wyrobów medycznych w procesie terapeutycznym wiąże się ze stopniem rozwoju e-zdrowia oraz telemedycyny. W 2018 roku Polska znalazła się na ostatnim miejscu wśród 17 wysokorozwiniętych krajów, dla których oszacowano wartość wskaźnika Digital Health Index. Zwraca przy tym uwagę fakt, że Polska odnotowała niewiele niższy odczyt indeksu niż Niemcy czy Francja. Z drugiej jednak strony światowym liderem digitalizacji ochrony zdrowia jest Estonia, co wskazuje, że poziom majętności kraju może nie być kluczowym czynnikiem sukcesu w tym obszarze.

Przeciętne wydatki na analizowane cztery grupy dóbr i usług związanych w wykorzystaniem wyrobów medycznych w Polsce (wydatki na usługi laboratoryjne, wydatki na usługi obrazowania, wydatki na inne medyczne dobra nietrwałe, wydatki na urządzenia terapeutyczne i inne medyczne dobra trwałe) wyniosły w 2019 roku 100 dolarów (wg parytetu siły nabywczej) na osobę. Wartość ta sytuowała Polskę wśród krajów o najniższych wydatkach, na poziomie 3-krotnie niższym niż średnia dla państw OECD i 5-krotnie niższym niż w Niemczech czy Francji. W Czechach wydatki te były ponad 2-krotnie, a na Węgrzech niemal 2-krotnie wyższe niż w Polsce.

Mamy archaiczną kategoryzację wyrobów medycznych

Popyt na wyroby medyczne w Polsce pochodzi przede wszystkim od publicznych i prywatnych dostawców świadczeń opieki zdrowotnej, które generują 63,7 proc. łącznego popytu krajowego w 2020 r., tj. 7,8 mld zł.

Wydatki bezpośrednie gospodarstw domowych na wyroby medyczne oszacowane zostały na ok. 2,7 mld zł.

Refundacja apteczna, obejmująca paski diagnostyczne do oznaczania glukozy we krwi oraz różnego rodzaju opatrunki wyniosła niespełna 0,6 mld zł, zaś refundacja wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie (worki stomijne, pieluchomajtki, protezy itp.) wyniosła 1,2 mld zł.

Według oszacowań przedstawionych w raporcie, wydatki na wyroby medyczne w Polsce w 2020 r. stanowiły 7,4 proc. łącznych wydatków na zdrowie. Wyroby medyczne tworzyły 8,2 proc. łącznych wydatków bezpośrednich gospodarstw domowych na ochronę zdrowia i 7,2 proc. wydatków publicznych i prywatnych systemów opieki zdrowotnej.

Pomimo rosnącego wpływu na polską gospodarkę firmy działające w obszarze wyrobów medycznych borykają się z przeszkodami systemowymi. Jedną z nich jest kategoryzacja oraz poziom finansowania wyrobów wydawanych na zlecenie. W Polsce przeznacza się na nie jedynie 1 procent ogólnego budżetu NFZ. Dla porównania nakłady per capita w krajach Grupy Wyszehradzkiej są średnio 3 razy większe. Odbija się to na kieszeni pacjentów, którzy do wyrobów dopłacać muszą aż 39 proc. ich ogólnej wartości, czyli o kilkanaście punktów procentowych więcej niż w Czechach czy na Słowacji.

- To w dużej mierze wina archaicznej kategoryzacji wyrobów. Wykaz wyrobów na zlecenie w wielu przypadkach nie zmienił się od 20 lat. Przez ten czas na rynku pojawiły się liczne zmiany rozwiązania, dużo korzystniejsze dla pacjentów. Tym samym pacjenci zmuszeni są dopłacać do jakościowych wyrobów – komentuje Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED.

Wskazuje, że kategorie, które wymagają jak najszybszej rewizji to m.in. wózki inwalidzkie, peruki, protezy piersi, produkty stomijne czy aparaty słuchowe.

- Tylko w przypadku tych ostatnich, w ubiegłym roku polscy pacjenci musieli dopłacić ponad pół miliarda złotych. Limity finansowania stosowane w wymienionych grupach sprawiają, że pacjenci zmuszeni są do korzystania z bardzo podstawowych produktów lub, jak w przypadku stomii, mają dostęp do takiej liczby wyrobów, która nie spełnia ich miesięcznego zapotrzebowania - dodaje.

Polscy pacjenci muszą czekać lata aż zaawansowane technologie medyczne zostaną włączone do koszyka świadczeń gwarantowanych. Obecne rozwiązania legislacyjne znacząco przedłużają ten proces. W ocenie Izby, znaczącym ułatwieniem byłoby stworzenie ścieżki dającej firmie możliwość zgłoszenia wniosku o dodanie najnowszych rozwiązań do koszyka świadczeń gwarantowanych. Obecnie mogą być one zgłaszane jedynie przez Ministra Zdrowia, prezesa NFZ oraz konsultantów krajowych.

Uregulowania wymaga także czas procedowania wniosków przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. W tej chwili agencja analizując wnioski dotyczące wyrobów medycznych, w przeciwieństwie do leków, nie ma żadnego, określonego w regulacjach, terminu na ich weryfikację.

DO POBRANIA

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum