W szpitalach brakuje sprzętu umożliwiającego leczenie osób z otyłością olbrzymią

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 11 kwietnia 2019 12:17

67-letni mieszkaniec Łodzi, ważący 160 kg stracił czucie w nogach. Pomimo tego, iż lekarz pierwszego kontaktu wypisał mu skierowanie do szpitala na neurologię w celach diagnostycznych, chory do dziś nie został przyjęty. Brakuje sprzętu o wystarczającej nośności.

W szpitalach brakuje sprzętu umożliwiającego leczenie osób z otyłością olbrzymią
Nosze dla pacjentów otyłych to też rzadkość. Karetkę bariatryczną posiada m.in. Krakowskie Pogotowie Ratunkowe. Fot. archiwum

Pacjent został przywieziony specjalną karetką do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. WAM: Centralnego Szpitala Weteranów w Łodzi. Tutaj po wstępnej diagnostyce odmówiono mu przyjęcia do szpitala twierdząc, że chory ma patologiczną nadwagę a szpital nie dysponuje odpowiednim sprzętem do specjalistycznej diagnozy osób z otyłością olbrzymią - pisze Gazeta Wyborcza.

Uznano również, że pacjent nie wymaga hospitalizacji w klinice neurologii, za to konieczna jest redukcja masy ciała z pomocą dietetyka i rehabilitanta -

O problemach diagnostycznych i w dostępie do leczenia szpitalnego osób z otyłością olbrzymią pisaliśmy wielokrotnie.  Już w 2016 roku Rzecznik Praw Pacjenta alarmował, że z powodu słabego wyposażenia szpitali w odpowiedni sprzęt, który gwarantuje dostęp do diagnostyki osób ze znaczną nadwagą, pacjenci z otyłością muszą nieraz pokonać dziesiątki kilometrów, żeby zostać odpowiednio zdiagnozowanym.

Na problem ten zwrócił również uwagę podczas grudniowej (2018 r) debaty redakcyjnej Rynku Zdrowia, dotyczącej rzadkich zespołów chorobowych w endokrynologii, wiceprezes Stowarzyszenia Osób z Akromegalią, Tomasz Zakrzewski. Wyjaśniał on wówczas, że z powodu znacznych rozrostów klatki piersiowej, barków, rąk osób cierpiących na akromegalię, mają oni bardzo duże problemy z dostępem do badań tomograficznych. Rzadko bowiem, która placówka ma tomograf dostosowany do badań osób o nietypowych rozmiarach.

Zdanie to podziela Społeczny Rzecznik Praw Osób Chorych na Otyłość i powołana przez niego Fundacja Osób Chorych na Otyłość OD-WAGA. Jak czytamy na stronie Fundacji, "problem może dotyczyć nawet 1,5 mln pacjentów chorych na otyłość".

Informacji dotyczącej liczby osób skrajnie otyłych w Polsce nie ma. Z danych WHO wynika jednak, że problem otyłości w Polsce jest coraz większy. Na przestrzeni 10 lat (od 1989 do 1998 roku) liczba otyłych dzieci pomiędzy 2. a 4. rokiem życia wzrosła z 5 do 9 proc.

Tymczasem z danych zebranych przez Fundację OD-WAGA wynika, że osoby otyłe mogą skorzystać tylko z dwóch angiografów w Polsce. W całym kraju jest w sumie sześć stołów operacyjnych w dużej nośności, z czego trzy znajdują się w Warszawie.

Mamy 31 rezonansów magnetycznych i 35 tomografów komputerowych dedykowanych osobom o dużych rozmiarach, przy czym największe z nich (nie wszystkie!) przeznaczone są dla osób o masie do 250 kg.

Znacznie gorzej wygląda dostęp do pozytonowej tomografii emisyjnej (PET). Takich urządzeń przeznaczonych dla osób otyłych jest w Polsce jedynie jedenaście, przy czym jedno - dla chorych o wadze do 180 kg, dwa - do 200 kg, jedno - do 204 kg, sześć - do 227 kg i jedno do maksymalnie 300 kg. Rzadko też zdarza się, by szpital oferował kompletny zestaw aparatury diagnostycznej.

Duży fotel stomatologiczny dla osób z masą do 160 kg. znajduje się tylko w Prabutach w województwie pomorskim. Z danych Od-WAGI wynik również, że łóżka dla ludzi o zwiększonej masie ciała znajdują się w 39 placówkach na terenie kraju, przy czym dla osób z otyłością olbrzymią o masie do 500 kg jest w Polsce tylko jedno łóżko i znajduje się ono w Polanicy -Zdroju.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum