Polska "przespała" zakup maseczek ochronnych?

Autor: Dziennik Gazeta Prawna/Rynek Zdrowia • • 30 marca 2020 14:01

Prawo nie uwzględniało wyjątkowości sytuacji, a instytucje, takie jak Agencja Rezerw Materiałowych (ARM), okazały się mało wydajne - pisze o problemie braku maseczek ochronnych w czasie epidemii koronawirusa poniedziałkowy (30 marca) Dziennik Gazeta Prawna.

Pierwsze wiadomości o brakach maseczek szpitale, przychodnie i apteki zaczęły zgłaszać już w styczniu Fot. Shutterstock

"Pod koniec lutego Agencja Rezerw Materiałowych, gromadząca zapasy na czas katastrof, była w trakcie zakupu dużej partii maseczek ochronnych. (...) Wówczas w siedzibie międzynarodowej firmy zjawił się przedstawiciel austriackiego rządu z walizką pieniędzy. - Sprzątnął nam maseczki dosłownie sprzed nosa - opowiada jeden z urzędników rządowych" - opisuje DGP.

Po tej historii - jak przypomina dziennik - rząd zdecydował się zmienić prawo. Gazeta dodaje, że teraz decyzję o zakupach "można podejmować z godziny na godzinę, z pominięciem przepisów o zamówieniach publicznych". Jednak pytanie, czy nie stało się to o kilka tygodni za późno, według DGP pozostaje otwarte.

Dziennik przypomina, że pierwsze wiadomości o brakach maseczek szpitale, przychodnie i apteki zaczęły zgłaszać już w styczniu. "Dopiero pod koniec lutego Ministerstwo Zdrowia przyznało, że jest kłopot i wezwało placówki medyczne do zgłaszania wojewodom zapotrzebowania. Sprzęt ochronny, m.in. maseczki i fartuchy, miał być im dostarczany z zapasów ARM. Szybko okazało się, że zasoby nie są duże" - czytamy. DGP opisuje, że zaczęło dochodzić do kuriozalnych sytuacji - np. jeden ze szpitali w Małopolsce dostał... dwie maseczki, a normą były sytuacje, gdy placówka zamówiła ich 1,6 tys., a otrzymała 160.

Jeden z przedsiębiorców, którzy od dawna współpracują z ARM, cytowany przed DGP mówi: "Braliśmy udział w przetargach i dziwiło nas, dlaczego tak mało jest zamawiane. Ludzie z agencji tłumaczyli, że zdają sobie sprawę z braków, ale nie mieli pieniędzy. Nikt nie traktował kwestii maseczek jako priorytetu. Świadczyć o tym może to, że dopiero 4 marca został zmieniony plan finansowy ARM, wówczas przeznaczono dodatkowe 100 mln zł właśnie na zakup sprzętu ochronnego".

Dostawy odnowiono po tym, jak w marcu sytuacja epidemiczna w Chinach (80 proc. udziału w produkcji maseczek) poprawiła się. Jednak zaczął się wyścig, kto szybciej zdobędzie produkty z Azji. "Sytuacja nie jest prosta, bo do rozgrywek dołączyły właśnie Stany Zjednoczone" - konstatuje dziennik.

Więcej: gazetaprawna.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum