Dolnośląskie szpitale pracują nad zwiększeniem liczby miejsc z respiratorami

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 marca 2020 18:26

W dolnośląskich placówkach, w których leczone są osoby zakażone koronawirusem trwają prace nad zwiększeniem liczby miejsc z respiratorami, a także nad utworzeniem kolejnych punktów, w których będzie można wykonywać testy w kierunku COVID-19 - poinformował w piątek (20 marca) Dolnośląski Urząd Marszałkowski.

Fot. Shutterstock

W sumie na Dolnym Śląsku zakażanie wykryto u 56 osób, dwie z zakażonych osób zmarły. Obecnie w kwarantannie lub izolacji przebywają 2192 osoby, nadzorem epidemiologicznym objęto 2289 osób, a ponad 80 pacjentów jest hospitalizowanych ze względu na podejrzenie zachorowania - wynika z danych przekazanych w piątek przez wicemarszałka województwa dolnośląskiego Marcina Krzyżanowskiego.

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, który jest jednoimiennym szpitalem zakaźnym przeznaczonym do opieki nad pacjentami z koronawirusem przebywają 22 osoby, u których potwierdzono zakażenie. 26 osób jest tam na obserwacji. - W szpitalu obecnie 155 sal jest wolnych, co przekłada się na 354 łóżka - przekazał wicemarszałek.

W Zakaźnym Szpitalu Powiatowym w Bolesławcu, który również jest placówką jednoimienną, leczonych jest dwóch pacjentów z potwierdzonym zakażeniem. Tu 42 sale są jeszcze wolne, co daje 127 miejsc.

- W obu tych placówkach, ale też w pozostałych, trwają prace, by zwiększyć liczbę miejsc z respiratorami. Potrzebne są one przy powikłaniach, w tych najcięższych przypadkach, których na szczęście na razie jest mało - mówi Krzyżanowski. - Mam nadzieję, że już wkrótce przy Koszarowej będzie 30 takich miejsc, a w Bolesławcu ponad 10 - dodał.

W szpitalu w Legnicy, którego część została wydzielona do pomocy osobom chorym na COVID-19 pozostaje jeszcze sto wolnych łóżek. - Jedenastu osobom pobrano tam próbki w kierunku koronawirusa. Osiem z nich było ujemnych. Jeden jest dodatni - mówił Krzyżanowski. Z kolei w szpitalu w Wałbrzychu przebywa 26 osób z podejrzeniem zakażenia. Na razie u żadnego z pacjentów nie potwierdzono wirusa. Wolnych jest tam jeszcze 18 sal.

Krzyżanowski dodał też, że urząd marszałkowski wspólnie ze szpitalami podległymi samorządowi województwa pracuje obecnie nad utworzeniem kolejnych miejsc, w których będzie można wykonywać testy w kierunku COVID-19.

Zwrócił też uwagę, że ubiegłej nocy karetki pogotowia w regionie tylko dziewięć razy wzywane były do osób z podejrzeniem koronawirusa. Wczoraj w ciągu dnia takich wyjazdów było sześć.

- Na razie te wyjazdy są na podobnym poziomie. Oczywiście, żeby tak działo się dalej, konieczne jest to, żebyśmy w dalszym ciągu zachowali rozsądek i kierowali się tymi zaleceniami, które mówią o tym, żebyśmy pozostawali w domach i nie wychodzili, jeśli nie ma takiej potrzeby - mówił wicemarszałek.

Przypomniał też, że zarząd województwa zdecydował o przeznaczeniu 40 mln zł na wsparcie placówek służby zdrowia w regionie, które zajmują się leczeniem osób zakażonych koronawirusem. Pieniądze pozwolą m.in. na zakup respiratorów, urządzeń do tlenoterapii, sprzętu diagnostycznego oraz środków ochrony osobistej.

- Obecnie zbieramy i uzgadniamy ze wszystkimi placówkami zapotrzebowania - dodał.

autorka: Agata Tomczyńska (PAP)

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum