Dobrze mieć zasilanie rezerwowe!

Autor: BE • • 09 kwietnia 2008 10:57

Czegoś takiego w Polsce nie było! Wystarczyło trochę ciężkiego śniegu, by zostały uszkodzone linie doprowadzające energię elektryczną do Szczecina. W mieście i w okolicach nie było przez kilkanaście godzin prądu. Nie było go też w szpitalach. Dopiero w takich sytuacjach okazuje się, jak cenne jest źródło rezerwowego zasilania.

Nie ma szczegółowych danych obrazujących, w ilu naszych szpitalach skrupulatnie realizuje się rozporządzenie ministra zdrowia i opieki społecznej z 21 września 1992 r. „ w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej”.
W punkcie 33 tegoż aktu prawnego czytamy:
„(...) Szpital powinien być zasilany w energię elektryczną z dwóch niezależnych źródeł energetyki zawodowej, a ponadto rezerwowo przez lokalne źródła energii, tj. agregaty prądotwórcze zapewniające minimum 30% mocy szczytowej, zlokalizowane poza budynkami przeznaczonymi na stały lub czasowy pobyt ludzi, oraz przetwornice tyrystorowe lub baterie akumulatorów”.
„Powinien” a „musi” nie znaczy to samo. Poza tym postępowanie zgodnie z punktem 33 kosztuje. I to nie mało. Na przykład: w tym roku Miejski Szpital Zespolony w Częstochowie wdroży „kompleksowe zasilanie podstawowe, rezerwowe i awaryjne obiektów”, co będzie kosztowało budżet miasta 2 mln zł.


W 2006 r. sporządzono, na zlecenie Zarządu Województwa Łódzkiego raport „o wybranych elementach infrastruktury technicznej w publicznych szpitalach województwa łódzkiego”.
Eksperci stwierdzili w nim, że:
„Funkcjonowanie szpitala możliwe jest tylko w sytuacji, gdy jest on zasilany w energię elektryczną. Wysoki poziomu niezawodności zasilania szpitala w energię elektryczną jest zatem warunkiem bezpieczeństwa wszystkich pacjentów, a w szczególności tych, którzy poddawani są zabiegom i/lub procedurom medycznym ingerującym w funkcje życiowe organizmu...”.
Taką niezawodność można uzyskać poprzez zastosowanie zasilania elektrycznego z wielu źródeł. W praktyce realizowane jest to poprzez stosowanie kombinacji poniższych rozwiązań zasilania:
• podwójne zasilanie z sieci energetycznej (tzw. zasilanie dwustronne),
• stosowanie zasilania własnego szpitala (generator spalinowy),
• zasilanie krytycznych odbiorców (odbiorników) z użyciem zasilaczy bezprzerwowych (UPS),
• lokalnego zasilania wybranych obwodów elektrycznych z użyciem baterii
akumulatorów (lampy operacyjne).
Eksperci podkreślają, że niezawodność zasilania w energię elektryczną „musi być postrzegana nie tylko poprzez pryzmat dostępności źródeł rezerwowych, ale także w aspekcie szybkości dokonywania przełączenia”.
Zasilanie szpitala w wodę. Woda jest drugim – po energii elektrycznej – medium niezbędnym do funkcjonowania szpitala. Zasilanie szpitala w wodę może odbywać się z jednego z dwóch podstawowych źródeł:
• z sieci komunalnej;
• z własnego ujęcia wody (studnia głębinowa).


Wiele z badanych w 2006 r. szpitali nie dysponowało skutecznymi rozwiązaniami rezerwowego zasilania sal operacyjnych w energię elektryczną. W co najmniej 28 szpitalach należało zmodernizować system zasilania w energię elektryczną. Dotyczy to zarówno konieczności zasilania szpitala z 2 punktów sieci elektroenergetycznej (tzw. zasilanie dwustronne) jak i zasilania awaryjnego z własnego generatora. W wielu szpitalach brakowało automatyki załączania generatora, co powodowało znaczącą zwłokę (nawet rzędu kilkunastu minut) w przejęciu obciążenia. W 2006 r. 21 łódzkich szpitali miało sprawnie działające rezerwowe źródła zasilania.
Można założyć więc, że podobne proporcje występują w innych regionach Polski.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum