Coraz więcej robotów medycznych w szpitalach. Zmieniają myślenie o procesie leczniczym

Autor: Jacek Janik • Źródło: Rynek Zdrowia11 grudnia 2022 15:17

W siedzibie Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii odbyła się XX Konferencja Roboty Medyczne. To jedna z najstarszych, cyklicznych konferencji poświęconych robotom medycznym. Rozwój robotyzacji w medycynie postępuje niezwykle dynamicznie, a ostatnie lata  to prawdziwy boom. W 2010 roku w Polsce pojawił się pierwszy da Vinci, w 2018 było ich 8, a dzisiaj jest już 24 systemów robotowych tego typu. Przewiduje się, że w roku przyszłym będzie ich już 35.

Coraz więcej robotów medycznych w szpitalach. Zmieniają myślenie o procesie leczniczym
Uczestnicy konferencji w Zabrzu diagnozowali pacjenta w Paryżu. Fot. PTWP
  • W tym roku wydarzeniem konferencji Roboty Medyczne 2022 była prezentacja systemu „Melody”, za pomocą którego przeprowadzono w Zabrzu badanie ultrasonograficzne pacjenta w Paryżu
  • Uczestnicy konferencji mogli w praktyce sprawdzić, jak działa francuski system do tele-ultrasonografi, i z zabrzańskiej sali konferencyjnej prowadzić diagnostykę serca pacjenta, który był oddalony o ok. 1500 km
  • Niezwykle interesująca była w trakcie wydarzenia telekonferencja z Davidem Lake z Hongkongu i prezentacja pierwszego humanoidalnego robota Grace firmy Hanson Robotics, następczyni słynnej już Sophii. Grace jest robotem mającym pomagać w opiece nad osobami starszymi i pacjentami
  • - W rozwoju technologicznym dotarliśmy do etapu hegemonii sieci cyfrowych i oprogramowania, bez którego nie jesteśmy w stanie nic już zrobić, nawet wypisu ze szpitala. Znajdujemy się na progu technologii specjalizujących się w medycynie, co doprowadzi do całkowitej zmiany myślenia o procesie leczniczym – mówił w czasie swojego wykładu prof. Konrad Karcz

Coraz więcej robotów medycznych w Polsce. Zmieniają myślenie o procesie leczniczym

Konferencja organizowana jest przez Międzynarodowe Stowarzyszenie na Rzecz Robotyki Medycznej i Fundację Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi, przy wsparciu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i samorządu województwa śląskiego.

Do tej pory w konferencjach Roboty Medyczne w Zabrzu wzięło udział kilkuset wynalazców, inżynierów, lekarzy i użytkowników robotów. Wśród gospodarzy pierwszych tych wydarzeń był prof. Zbigniew Religa i jego uczniowie, między innymi prof. Andrzej Bochenek, który wykonał z udziałem robota AESOP pierwszych 10 operacji chirurgicznych w Polsce. AESOP był robotem toru wizyjnego, zastępującym asystenta chirurga w czasie operacji.

Coroczne konferencje w Zabrzu są okazją do prezentowania wybitnych postaci robotyki medycznej z całego świata i prezentowania najnowszych osiągnięć w tej dziedzinie. W tym roku odbyła się prezentacja zrobotyzowanej technologii ultrasonografii telekardiologicznej „MELODY, która jest pierwszą tego rodzaju wdrożoną w Stanach Zjednoczonych do użytku klinicznego i otwiera drzwi do zapewnienia pacjentom większego dostępu do specjalistycznej diagnostyki obrazowej w wygodnym modelu telezdrowia.

Dużym wydarzeniem była też telekonferencja z Hongkongiem i prezentacja przez Davida Lake'a pierwszego humanoidalnego robota Grace firmy Hanson Robotics, następczyni słynnej już Sophii, do opieki nad pacjentem i testowanej w domu opieki długoterminowej w Montrealu.

W Zabrzu wykonano USG u pacjenta w Paryżu

Robot, a właściwie system robotowy „Melody” do wykonywania na odległość ultrasonografii, jest autorstwa firmy AdEchoTech, członka francuskiego Stowarzyszenia Opieki Zdrowotnej. Na tegorocznej konferencji Roboty Medyczne 2022 w Zabrzu został zaprezentowany jej uczestnikom przez Philippa Homsi, dyrektora firmy.

Firma została założona w 2008 roku przez dr Érica Lefebvre'a, znanego radiologa ultrasonograficznego i została częściowo sfinansowana przez CNES (Francuską Agencję Badań Kosmicznych).

Zrobotyzowany system tele-ultrasonograficzny „Melody” to ramię robota, ultrasonograf i technologia wideokonferencji, która łączy pacjenta z ekspertem w dwóch różnych miejscach, nawet odległych od siebie o setki kilometrów. Odległość pomiędzy Zabrzem a Paryżem, gdzie przebywał pacjent, wynosi ok. 1500 km. Wcześniej system wykorzystano z powodzeniem do tele-ultrasonograficznych badań serca przez Atlantyk.

System stosowany jest już w Europie oraz w Kanadzie, gdzie są ogromne odległości pomiędzy słabo zaludnionymi rejonami, a dostęp do tradycyjnych placówek medycznych jest bardzo ograniczony. Został też zatwierdzony do użytku klinicznego w USA przez amerykańską Agencję Żywności i Leków – FDA.

Obraz ultrasonograficzny, polecenie ramienia robota i wideokonferencje są przesyłane przez Internet w czasie rzeczywistym, natomiast system wideokonferencyjny umożliwia ekspertowi rozmowę z pacjentem i został zaprojektowany tak, aby wykorzystywać ograniczoną przepustowość łącza internetowego (od 2 Mb / s). Jest w pełni operacyjny na obszarach wiejskich z sieciami ADSL, 3G +, 4G i satelitarnymi.

Korzyści z zastosowania badania ultrasonograficznego na odległość to skrócony czas podróży pacjenta i koszty transportu, zapełnia lukę w przypadku kadrowego niedoboru lekarzy wykonujących i interpretujących USG, a jedynym ograniczeniem tej technologii jest skuteczne łącze sieci komórkowej. Oczywiście im przepustowość sieci jest wyższa, tym system pracuje z mniejszym opóźnieniem, co jest dla systemu kluczowe.

Badanie przez internet

Philippe Homsi zademonstrował uczestnikom działanie systemu i wykorzystując transmisję wideo, przedstawił francuskiego pacjenta – Nicolę, który został przygotowany do badania przez asystenta. Pomiędzy operatorem, asystentem i pacjentem toczyła się rozmowa, przekazywano sobie wzajemnie uwagi i wskazówki.

Aby wykonać badanie, asystent przyłożył do ciała pacjenta robota. Za pomocą specjalnej głowicy, na biurku w sali FRK manipulował nim w Zabrzu dyrektor Homsi a obraz tele-ultrasonografu był widoczny na ekranie monitora. Do udziału w prowadzeniu badania przedstawiciel firmy AdEchoTech zaprosił uczestników konferencji, młodych naukowców i studentów, którzy chętnie skorzystali z tej propozycji.

System „Melody” ma swoje zalety, ale i wady. Przede wszystkim w miejscu wykonywania badania musi być robot tele-ultrasonograficzny i asystent, który przygotuje do niego pacjenta oraz uruchomi robota. I to niestety, także kosztuje.

Cyfrowa przyszłość medycyny

Jak stwierdził prof. Konrad Karcz, z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Trzewnej i Transplantacyjnej szpitala uniwersyteckiego Ludwika i Maksymiliana w Monachium, w swoim wykładzie o chirurgii cyfrowej, trudno jest jeszcze mówić robotach medycznych, które są do tej pory jedynie manipulatorami robotowymi, jako o urządzeniach autonomicznych – robotach w pełnym znaczeniu tego słowa.

- Jesteśmy w szóstej fazie cyklu rozwoju przemysłu, którą przewidział jeszcze w 1942 roku Joseph Engelberger, amerykański inżynier, którego określa się ojcem robotyki. Po kolejnych etapach przeszliśmy do hegemonii sieci cyfrowych i oprogramowania. Bez niego tak naprawdę nie jesteśmy w stanie nic już zrobić, nawet wypisu ze szpitala. Mamy e-receptę, e-skierowania. Obecnie znajdujemy się na progu technologii specjalizujących się w medycynie, co doprowadzi całkowitej zmiany myślenia o procesie leczniczym – mówił profesor.

Jak wyjaśniał ekspert, technologie obrazowania są technikami, do których najczęściej dzisiaj wykorzystywany jest komputer, również na sali operacyjnej. Jego wprowadzenie pomiędzy operatorem a pacjentem, zawdzięczamy telemanipulatorom. Mają największy wpływ na rozwój i zmiany zachodzące na sali operacyjnej.

- Już dzisiaj na sali operacyjnej niepotrzebny jest monitor, do tej pory nieodłączny atrybut komputera. To symbol już czasów odchodzących w przeszłość. Obecnie w mix reality — mieszanej rzeczywistości — zastępują je okulary pokazujące holograficzny obraz, na przykład wnętrza serca w czasie rzeczywistym, wykorzystywany w czasie operacji przez chirurga — mówił prof. Karcz.

Dodał: - W przyszłości jedynym elementem sali operacyjnej, jaką znamy dzisiaj, będzie stół operacyjny, który nie będzie się zmieniał w swoim kształcie i wielkości. Wszystkie inne jej elementy będą podlegać rewolucji i zmianom, a może nawet dzisiaj operujący chirurdzy nie będą w stanie ich rozpoznać za 20 lat.

- Wszystkie roboty chirurgiczne, z którymi mamy dzisiaj do czynienia, same nie wykują żadnej procedury ani żadnego procesu. Są tylko przełożeniem tego, co ma wykonać chirurg, a same są tylko skomplikowanymi narzędziami chirurgicznymi. W przyszłości roboty medyczne będą bardzo odbiegać od wyobrażenia, jakie mamy o nich dzisiaj — podkreślał prof. Konrad Karcz.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze