Bielsk Podlaski: problem z rękawiczkami, wciąż nie ma dostawcy mimo trzech przetargów

Autor: bielsk.eu/Rynek Zdrowia • • 12 sierpnia 2020 12:17

Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Bielsku Podlaskim jest jedyną w powiecie placówką, w której działa oddział zakaźny. Przebywały na nim osoby zarażone koronawirusem. Placówka ogłosiła już trzy przetargi na zakup rękawiczek. Niestety żaden nie został sfinalizowany.

Bielsk Podlaski: problem z rękawiczkami, wciąż nie ma dostawcy mimo trzech przetargów
Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Każdy kontakt z zakażoną lub podejrzaną o zakażenie osobą był wyzwaniem dla pracowników szpitala. Jednym z największych problemów placówki było zapewnienie pracownikom środków ochrony osobistej.

Jak mówi Bożena Grotowicz, dyrektor szpitala, niemal z dnia na dzień zabrakło rękawiczek, fartuchów czy płynów do dezynfekcji. Z pomocą placówce przyszły okoliczne firmy, które szyły maseczki i i je przekazywały. Szpital otrzymał także ponad 3 mln zł dofinansowania w ramach Podlaskiego Pakietu Zdrowotnego.

Za pieniądze przekazane przez Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego bielski szpital kupił między innymi aparat EKG, defibrylator, pompy infuzyjne, ssaki elektryczne i wózek reanimacyjny używany po zatrzymaniu krążenia. Najbardziej problematycznym zakupem były środki ochrony osobistej. Jednak udało się pozyskać 10 tys. maseczek ochronnych, 5 tys. kombinezonów oraz 25 tys. fartuchów ochronnych.

Placówka wciąż czeka na dostawę 10 respiratorów. Ogłasza także kolejne przetargi na zakup rękawiczek, których obecnie najbardziej brakuje. Ogłoszono już ich trzy, ale żaden nie został sfinalizowany. Oferenci nie podpisują umów, bo zanim cała procedura przetargowa dobiegnie końca, ceny rękawiczek znów się zmieniają. Szpital kupuje je więc z tzw. „wolnej ręki” co podnosi koszty zakupu.

Więcej: bielsk.eu

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum