Białystok: diagnostyka chorób przy wykorzystaniu podczerwieni

Autor: Gazeta Wyborcza, LJ/Rynek Zdrowia • • 12 listopada 2012 12:54

Lekarze i rehabilitanci z województwa białostockiego uczestniczą w warsztatach prezentujących metodę diagnostyki termoregulacyjnej TRD. Polega ona na bezdotykowym pomiarze emitowanej przez organizm człowieka fali elektromagnetycznej IR-A przy pomocy specjalnego czujnika podczerwieni. Badany jest poddany określonemu bodźcowi w postaci zmiany temperatury otoczenia.

- Na uniwersytecie heidelberskim grupa naukowców skupiona wokół prof. Gunthera Heima opracowała naukowe standardy i procedury dokonywania pomiarów bezdotykowym czujnikiem podczerwieni - wyjaśnia na łamach gazety.pl Eugeniusz Motyka, inżynier z Heidelbergu.

Przekonuje, że TRD pozwala wykryć pojawiające się zmiany w organizmie znacznie wcześniej, niż tradycyjnie stosowane w medycynie formy diagnostyki.

Lekarz wykonujący badanie specjalnym skanerem sprawdza reakcję organizmu na zmiany temperatury. W przypadku stwierdzenia istnienia nieprawidłowości, wnioski pochodzące z analizy wyników pozwalają na podjęcie terapii lub przeprowadzenie bardziej szczegółowych badań w określonym kierunku.

Dr Tomasz Filipowski, konsultant wojewódzki w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej, wicedyrektor Białostockiego Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie, do technologii RTD podchodzi na razie z ostrożnością, podobnie jak do wszystkich innych, jeszcze nie sprawdzonych metod, które pojawiają się na rynku.

- Co chwila w mediach ukazują się informacje o nowościach, mających stanowić panaceum w leczeniu lub diagnostyce raka. Natychmiast też pacjenci domagają się dostępu do tej nowej metody.

Konsultant dodaje, że z punktu widzenia onkologów, w przypadku wszystkich takich nowych opcji terapeutycznych lub diagnostycznych należy obserwować kierunek ich rozwoju.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum