Leczenie astmy oskrzelowej powinno stać się priorytetem polityki zdrowotnej

Autor: IB/ Rynek Zdrowia • • 01 marca 2021 17:56

Odpowiednio leczona astma jest do opanowania - pozwala na normalne, aktywne życie. Niestety, tylko u 30 proc. pacjentów w Polsce jest ona kontrolowana. W pozostałych przypadkach kontrola jest suboptymalna lub nie ma jej wcale.

Leczenie astmy oskrzelowej powinno stać się priorytetem polityki zdrowotnej
Dr Piotr Dąbrowiecki Fot. materiały prasowe
  • 90% pacjentów zaprzestaje stosowania podstawowych leków przeciwzapalnych w ciągu roku w terapii ambulatoryjnej
  • Tylko co 12 lekarz POZ zna wytyczne GINA (Global Initative for Asthma), a mniej niż 25% zna kryteria stosowania SABA w astmie kontrolowanej
  • Zastosowanie terapii trójskładnikowej może wpłynąć na poprawę kontroli astmy u pacjentów oraz na obniżenie kosztów związanych z leczeniem choroby

Astma oskrzelowa jest jedną z najczęstszych chorób przewlekłych układu oddechowego. W Polsce choruje na nią ponad 4 mln. osób, a tylko 2 mln jest aktywnie leczonych i posiada rozpoznanie. Kilka tysięcy chorych ma objawy astmy ciężkiej i także w tym przypadku wielokrotnie mniejsza grupa osób (ok. 1100) jest poddana terapii odpowiedniej do stopnia klinicznego choroby.

Co można zrobić, aby mieć astmę pod kontrolą? Dyskutowali o tym eksperci podczas jednego z paneli w trakcie XV Forum Organizacji Pacjentów, które odbyło się on-line w dniach 11-12 lutego. Temat podnoszą w swych wypowiedziach alergolodzy, pulmonolodzy i specjaliści medycyny rodzinnej.

Jak alarmuje dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, przewodniczący zarządu Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, z badań wynika, że 90% pacjentów zaprzestaje stosowania podstawowych leków przeciwzapalnych w ciągu roku w terapii ambulatoryjnej. Przestają je stosować, bo nie mają duszności i innych uciążliwych objawów. A przecież nie mają ich właśnie dlatego, że stosują leki.

Niewłaściwe leczenie

- Gdy dojdzie do zaostrzenia choroby i pojawia się duszność pacjenci stosują krótko działające beta-2-mimetyki rozszerzające oskrzela (SABA). Akceptowalna granica zużycia tych leków w ciągu roku to mniej niż 3 opakowania, tymczasem prawie połowa pacjentów zużywa ponad 4 opakowania SABA w ciągu roku. Co więcej ponad 5% pacjentów wykupuje ponad 12 opakowań SABA rocznie - wskazuje ekspert.

Niewłaściwe leczenie astmy może doprowadzić do ciężkiego zaostrzenia. Wtedy w większości przypadków niezbędne jest stosowanie sterydów doustnych. Z badań wynika, że 6% pacjentów dostała receptę na terapię doustną przynajmniej 1 raz w ciągu roku. A były też takie przypadki, gdzie pacjent stosował doustne sterydy kilka razy w ciągu roku.

Stosowanie doustnych sterydów może świadczyć o ciężkiej postaci choroby. Wtedy pacjent powinien być skierowany do specjalistycznej poradni, która nie tylko poszerzy diagnostykę, ale w razie konieczności zintensyfikuje terapię lub zaleci inne leczenie.

Stosowanie się do zaleceń lekarza to nie jedyny problem zbyt słabej kontroli pacjentów z astmą oskrzelową. Drugi wynika z samej diagnostyki choroby i włączania leczenia przez lekarzy POZ i lekarzy rodzinnych. Lekarz POZ lub lekarz rodzinny to pierwsza osoba, która spotyka się z pacjentem z podejrzeniem astmy. Niestety tylko co 12 lekarz POZ i rodzinny zna wytyczne GINA (Global Initative for Asthma), a mniej niż 25% zna kryteria stosowania SABA w astmie kontrolowanej. Pacjenci na początku leczenia nie otrzymują leków przeciwzapalnych, ale leki rozszerzające oskrzela. Podstawowa zasada leczenia astmy mówi o leczeniu przyczyny choroby, a nie jedynie jej objawów.

Co z kosztami?

Niewłaściwa kontrola astmy to dodatkowe koszty. Z raportu NFZ wynika, że na leczenie pacjentów z astmą wydano w 2018 r. 246 mln. złotych. W tym czasie koszty ZUS związane ze świadczeniami zdrowotnymi (krótkotrwałe i długotrwałe zwolnienia lekarskie) wyniosły prawie 200 mln. złotych. Jeśli chodzi o koszty tzw. utraconej produktywności, czyli kwoty, jaką straciły finanse publiczne w związku z tym, że pacjenci z astmą nie pracowali - w 2018 roku było to ok. 305 mln zł.

Leczenie astmy oskrzelowej powinno stać się priorytetem polityki zdrowotnej, co rekomendują autorzy raportu „Astma oskrzelowa - nowy model zarządzania chorobą nakierowany na wzrost wartości zdrowotnej”. Aby to osiągnąć niezbędne będzie zaprojektowanie i wdrożenie programu kompleksowej opieki nad pacjentem z astmą, a w szczególności koordynację ścieżki pacjenta od lekarza POZ do lekarza specjalisty. Ważna jest też edukacja chorego i jego rodziny oraz współpraca lekarza z pacjentem, w tym kontrolowanie przestrzegania zaleceń lekarskich.

- Astma może być diagnozowana przez lekarzy rodzinnych i innych lekarzy POZ. To oni często włączają pierwsze leczenie. Ważne jest, aby wiedzieli jakie są standardy postępowania w początkowej fazie choroby i w kolejnych. Jako Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej chcemy, aby każdy lekarz POZ znał wytyczne GINA i wiedział, jak w odpowiedni sposób prowadzić pacjenta, aby jego choroba była kontrolowana - powiedziała dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas, prof. UMW, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej.

Terapia trójskładnikowa

Równie ważny jest dobór odpowiedniego, dostosowanego do konkretnego pacjenta, nowoczesnego schematu leczenia. Odpowiedzią na potrzeby pacjentów i lekarzy jest zarejestrowany niedawno lek będący połączeniem w jednym inhalatorze 3 leków wziewnych: LABA - długo działającego beta-2-mimetyku, LAMA - długo działającego cholinolityku i wGKS - wziewnego glikokortykosteroidu. Terapia trójskładnikowa jest podawana w postaci pojedynczego wziewu 1 raz na dobę z jednego inhalatora, co jest ogromnym ułatwieniem dla pacjentów.

- Terapia trójskładnikowa jest przeznaczona do stosowania w leczeniu astmy u dorosłych pacjentów, u których nie uzyskano odpowiedniej kontroli choroby przy zastosowaniu długo działającego beta-2- mimetyku i sterydu wziewnego w dużych dawkach oraz u pacjentów, u których wystąpiło co najmniej jedno zaostrzenie astmy w poprzednim roku. Wykazano skuteczność tej terapii w poprawie funkcji płuc, redukcji liczby zaostrzeń u chorych na astmę przy zachowaniu podobnego profilu bezpieczeństwa w porównaniu do terapii dwuskładnikowych - zaznaczył dr n. med. Piotr Dąbrowiecki.

- Umieszczenie trzech cząsteczek w jednym inhalatorze pozwala na zmniejszenie dawek poszczególnych leków, co zmniejsza ryzyko działań niepożądanych. Dodatkowo przyjmowanie trzech leków w jednym wziewie, jeden raz na dobę jest znacznym ułatwieniem dla pacjentów i może przyczynić się do poprawy tzw. compliance, czyli stosowania się pacjentów do zaleceń lekarskich dotyczących przyjmowania leków. Mam nadzieję, że pacjenci z astmą ciężką będą mogli, dzięki refundacji, uzyskać dostęp do tego nowoczesnego, efektywnego leczenia - dodaje dr Piotr Dąbrowiecki.

Wyniki badań potwierdzają skuteczność i bezpieczeństwo stosowania terapii trójskładnikowej. Jej zastosowanie może wpłynąć na poprawę kontroli astmy u pacjentów, a zatem również na obniżenie kosztów związanych z leczeniem choroby. Ważne, aby była ona jak najszybciej dostępna dla chorych.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum