Alergia. Nauczyciele nie wiedzą, jak reagować na atak astmy i wstrząs anafilaktyczny u dziecka

Autor: WOK • Źródło: Rynek Zdrowia20 marca 2022 13:01

Alergia. Wielu rodziców nie informuje szkół i przedszkoli o alergii u swoich dzieci. Skutki mogą być tragiczne. Około 70 proc. nauczycieli w Polsce nie wie, czym jest wstrząs anafilaktyczny oraz jak udzielić pomocy uczniowi, u którego dochodzi do tej groźnej reakcji alergicznej.

Alergia. Nauczyciele nie wiedzą, jak reagować na atak astmy i wstrząs anafilaktyczny u dziecka
Astma występuje już o ok. 10 proc. dzieci w Polsce Fot. AdobeStock
  • Astma jest najczęstszą chorobą przewlekłą układu oddechowego. Choruje na nią 10 proc. dzieci w Polsce - przypomina prof. Marek Kulus
  • Dodaje: - W 30-osobowej klasie potencjalnie może być więc trzech astmatyków. Napad astmy wywołują różne czynniki, m.in. wysiłek fizyczny lub infekcje
  • W przypadku wystąpienia ciężkiej reakcji alergicznej - ataku astmy lub anafilaksji - uczniowie są zdani są na pomoc nauczyciela - zaznacza dr Piotr Dąbrowiecki
  • W Polsce nie ma jasnych regulacji określających, jak powinien zachować się pracownik szkoły czy przedszkola w momencie wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego czy ataku astmy u dziecka

Alergia, astma, anafilaksja. Sytuacje groźne dla zdrowia i życia

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu gwałtownie rośnie częstość ich występowania alergij i astmy. Nagłe wystąpienie reakcji alergicznej (np. wstrząsu anafilaktycznego) lub nasilenie objawów choroby przewlekłej (np. stan astmatyczny) wymaga pilnej pomocy celem ratowania zdrowia lub życia chorego.

Dr Piotr Dąbrowiecki z Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP wskazuje, że bardzo dużo zależy od wieku dziecka. - W przedszkolu czy klasach od I do III szkoły podstawowej sytuacja jest bardzo trudna. Tak naprawdę dzieci z alergią i astmą - w przypadku wystąpienia ciężkiej reakcji alergicznej - zdani są na pomoc wychowawców, nauczycieli - mówił ekspert podczas konferencji prasowej (Warszawa, 15 marca).

Zwraca uwagę, że problem od strony prawnej jest dość skomplikowany. - Z jednej strony jest maluch, który ma anafilaksję, z drugiej strony otrzymuję od rodziców e-mail, że ich dziecko spożyło w przedszkolu pokarm, na który jest uczulone. Wystąpiła reakcja w postaci świądu warg, języka, pojawiła się pokrzywka. Natomiast pani w przedszkolu stwierdziła, że jest to jakiś objaw skórny, więc może schłodzimy to zimną wodą - relacjonuje dr Dąbrowiecki.

Dodaje: - Oznacza to zupełny brak wiedzy na temat tego, co oznacza pokrzywka u dziecka uczulonego na pokarm. Dobrze, że w omawianym przypadku skończyło tyko na pokrzywce. Mama zwolniła się z pracy, odebrała dziecko z przedszkola i podała mu lek przeciwhistaminowy.

- Natomiast wiemy z doświadczeń, że w przypadku rozwinięcia się w podobnych okolicznościach wstrząsu anafilaktycznego, wychowawcy przedszkolni czy nauczyciele w szkołach zazwyczaj czekają, aż pojawią się kolejne, już znacznie groźniejsze niż pokrzywka objawy tego wstrząsu. Reagują dopiero, gdy u dziecka występuje poczucie duszności, omdlenie i wtedy wzywają pogotowie ratunkowe. To sytuacje groźne dla zdrowia, a bywa, że także życia małego pacjenta - podkreśla lekarz.

Pokrzywka jest pierwszym etapem uogólnionej anafilaksji

I zaznacza: - Pokrzywka jest pierwszym etapem uogólnionej anafilaksji, dlatego nauczyciele, kiedy już zaobserwują u dziecka ten ten symptom, powinni niezwłocznie reagować i podać odpowiedni lek

- Podobnie u dzieci z astmą. Bywa, że dzieci z tą chorobą zapominają zabrać do szkoły inhalatora. Mogą ukrywać swoją chorobę. Tym bardziej, że w czasach COVID-19 kaszlący czy „świszczący” uczeń może kojarzyć się bardzie z zakażeniem koronawirusem, a nie astmą - tłumaczy alergolog.

- Znam sytuacje, gdy atak astmy oskrzelowej nastąpił, bo dziecko z tą chorobą siedziało obok kolegi, który ma w domu kota. Uczeń „poczuł kota” w nosie, gardle, skurczyły się jego oskrzela (skutek uczulenia na sierść zwierzęcia). Jeżeli takiemu uczniowi nie podamy leku, narażamy go na zaostrzenie astmy - przestrzega specjalista.

- Ściąganie do szkoły rodziców z pracy - bo taka jest dziś procedura - zazwyczaj trwa dość długo. Uczeń z astmą powinien więc mieć w szkolnej torbie, na przykład salbutamol [lek rozszerzający drogi oddechowe -red.]. Ale często tego leku dziecko ze sobą nie ma. Polskie Towarzystwo Alergologiczne od lat prowadzi działania edukacyjne w tym zakresie. Brałem udział w jednym z takich projektów szkoleniowych dla nauczycieli i wiem, jak bardzo ta wiedza jest im potrzebna - przyznaje ekspert.

Podkreśla, jak ważne w tym kontekście jest podpisanie przez rodziców alergicznych dzieci zgody na podanie im przez nauczycieli stosownego leku w placówce oświatowej, kiedy dojdzie tam do ciężkiej reakcji alergicznej (adrenalina przy wstrząsie anafilaktycznym, salbutamol w przypadku astma oskrzelowej).

- Nauczyciele, którzy sami mają alergiczne dzieci doskonale rozumieją potrzebę wyrażenia takiej zgody. U pozostałych rodziców, niestety, jest z tym znacznie gorzej - stwierdza dr Piotr Dąbrowiecki.

Co musi zrobić nauczyciel. Brakuje jasnych regulacji prawnych

Adwokat Agnieszka Panocka, założycielka Fundacji Allergia wspierającej nauczycieli oraz rodziców dzieci z alergiami zaznacza, że w niemal każdego tygodnia do Fundacji docierają sygnały, że rodzic nie wysłał dziecka do przedszkola, ponieważ placówka odmówiła zgody podawanie leku, np. w sytuacji wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego.

- Znam przypadek z Warszawy, kiedy rodzice dopiero po kilkunastu próbach otrzymali zgodę na przyjęcie alergicznego dziecka do przedszkola. Z kolei dwa tygodnie temu jednak ze stołecznych szkół poprosiła rodziców dziecka z klasy zerowej o podpisanie oświadczenia, że zrzekają się oni jakichkolwiek roszczeń, jeśli do wstrząsu anafilaktycznego dojdzie na terenie tej placówki. Rozumiem, że szkoły robią to w dobre wierze, ponieważ zabezpieczają się w ten sposób. Jednak rodzice stawiani są pod ścianą - podkreśla mec. Agnieszka Panocka

Dodaje: - Mówię to z ciężkim sercem i ogromnym przerażeniem, ale rzeczywistość wygląda tak, że wielu rodziców nie informuje placówek oświatowych o alergii lub anafilaksji swoich dzieci, w obawie, że nie zostaną przyjęte do przedszkola czy szkoły. Dlatego oczekujemy na możliwie szybkie wdrożenie zmian przepisów w tym zakresie.

W Polsce nie ma jasnych regulacji prawnych precyzyjnie określających, jak powinien zachować się pracownik szkoły czy przedszkola w momencie wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego czy ataku astmy u dziecka.

Nauczyciele i rodzice czekają na obwieszczenie ministra zdrowia

Na początku tego roku Polskie Towarzystwo Alergologiczne opracowało dokument pt. „Zalecenia grupy ekspertów PTA dotyczące postępowania u dzieci i młodzieży z alergiami, w tym kwestii podawania adrenaliny w przypadku wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego w placówkach oświatowych”. Materiał ten został złożony do Ministerstwa Zdrowia, gdzie obecnie jest analizowany i będzie poddany konsultacjom przed ogłoszeniem w drodze obwieszczenia.

- Z drugiej strony powinniśmy zdawać sobie sprawę, że nieudzielenie pomocy w sytuacjach, kiedy jest ona wymagana w sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia, może narazić nas odpowiedzialność karną. Warto przy tym pamiętać, że udzielenie pierwszej pomocy może polegać na wezwaniu pogotowia ratunkowego - zaznaczyła prawniczka.

- Już drugi rok jako Fundacja Allergia prowadzimy w Warszawie szkolenia w placówkach przedszkolnych. Skorzystało z nich dotychczas ok. 200 nauczycieli. Takie zajęcia są bardzo potrzebne. Tym bardziej, że według naszej wiedzy, m.in. opartej o badania zrealizowane w ramach ewaluacji naszego projektu szkoleniowego, aż 70 proc. nauczycieli w naszym kraju nie wie czym, jest anafilaksja oraz jak udzielić pomocy uczniowi, u którego dochodzi do tej groźnej reakcji alergicznej - informuje założycielka Fundacji Allergia.

Astma. Dzieci boją się stygmatyzacji

Problem jest poważny. - Astma jest najczęstszą chorobą przewlekłą układu oddechowego. Dane epidemiologiczne dowodzą, że choruje na nią aż 10 proc. dzieci w Polsce. Jeżeli więc mamy 30-osobową klasę, potencjalnie może w niej być trzech astmatyków. Napad astmy może być spowodowany różnymi czynnikami, między innymi wysiłkiem fizycznym czy infekcjami, na które są narażone dzieci - tłumaczy prof. Marek Kulus, przewodniczący Koalicji na rzecz Leczenia Astmy, kierownik Oddziału Klinicznego Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego i Pediatrii UCK WUM.

Zauważa, że, niestety, środowisko szkolne nie sprzyja regularnemu przyjmowaniu leków. Dzieci nie chcą, żeby rówieśnicy wiedzieli o ich chorobie, boją się pewnej stygmatyzacji.

- Kiedy jednak wystąpi atak astmy, ktoś temu dziecku musi pomóc. Dlatego tak ważna jest rola nauczyciela, który powinien wiedzieć, jak postępować w takich sytuacjach. Dlatego od kilku lat Polskie Towarzystwo Alergologiczne i Polska Federacja Koalicji na rzecz Leczenia Astmy prowadzą szkolenia dla nauczycieli w tym zakresie - podsumowuje prof. Marek Kulus.

Polskie Towarzystwo Alergologiczne opracowało zasady postępowania dotyczące udzielania pierwszej pomocy w przypadku wystąpienia u dziecka ataku astmy lub wstrząsu anafilaktycznego. Przedstawiamy je na poniższych grafikach oraz do pobrania pod tekstem.

Źródło: PTA
Źródło: PTA

Źródło: PTA
Źródło: PTA

DO POBRANIA

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum