To jest niesłychanie ważne: prawa podstawowe i to, że pacjent powinien otrzymywać informacje o świadczeniach gwarantowanych z koszyka stosownie do stanu jego zdrowia, a nie możliwości finansowych jego zakładu opieki zdrowotnej. Innymi słowy: informację, że w tym konkretnym przypadku może liczyć na daną terapię oraz że ma taki czas oczekiwania. Kto ma o to zadbać? Może na przykład zinstytucjonalizowana forma rzecznika praw pacjenta. To, czy ma działać przy rzeczniku praw obywatelskich czy osobno – to już kwestia dyskusji.
Pełne wersje tekstów dostępne są w papierowej wersji czasopisma. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty.
Czytaj więcej: wywiady kardiologia
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka
Mam nadzieję, że społeczeństwo pomału dojrzewa do wypowiedzi w tym względzie. Do tej pory partie polityczne obiecankami w ochronie zdrowia właśnie wygrywają swoje stołki i stołeczki. Czas z tym skończyć.