GRUPA PTWP

Nadwykonania to czubek góry lodowej

  • Piotr Wróbel/Rynek Zdrowia
  • 09-02-2010 09:47

– Oczywiście wiadomo, że i tak potrzebne będą coraz większe pieniądze. Skąd je wziąć?
– Jeśli chcemy mieć więcej świadczeń finansowanych przez redystrybucję, czyli przez NFZ, to nie da się tego inaczej zrobić, jak tylko poprzez wzrost składki na NFZ. To oznacza jednak i podniesienie podatku dochodowego, niestety również pośrednio – kosztów pracy, co wcale nie jest obojętne przy naszych problemach budżetowych i ambicjach wejścia do strefy euro.

Inna możliwość, to powiedzenie ludziom, że przy zakupie świadczeń zdrowotnych ze środków własnych uzyskają stosowną ulgę podatkową. Ale na ten temat dyskusji nie będzie – jesteśmy wszakże w okresie przedwyborczym...

– Czy w ogóle realne jest u nas szersze, istotne z punktu widzenia zasobności systemu, wprowadzenie uzupełniających prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych?

– Z pewnością nie dzisiaj, jeżeli oczywiście mowa o ubezpieczeniu uzupełniającym, czyli obejmującym ryzyka nie objęte ubezpieczeniem podstawowym, to jest publicznym. Ustawa koszykowa daje podstawy do tworzenia takich ubezpieczeń, ale dzisiaj nie ma to jeszcze większego znaczenia. W koszyku zawarto bowiem praktycznie wszystkie świadczenia finansowane dotychczas ze środków publicznych, czyli de facto – wpisano tam indeks świadczeń.

Będą natomiast pojawiały się nowe świadczenia, związane głównie z rozwojem technologii medycznych, które niekoniecznie muszą być finansowane ze środków publicznych, czyli znaleźć się w koszyku. One to właśnie stopniowo budować będą obszar ubezpieczeń uzupełniających, zarówno publicznych jak i prywatnych.

Cały wywiad - w lutowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (2/2010).


Czytaj więcej:    JGP |  rozliczanie świadczeń |  Jednorodne Grupy Pacjentów |  Jacek Ruszkowski

Warto sprawdzić w NFZ ?
  • 2010-07-07
  • 10:00:49
  • ~Pacjent
Byłem w NFZ sprawdzić jakie świadczenia zostały mi udzielone. Otrzymałem nawet wykaz na piśmie w którym są specyfikacje nazwy produktu czyli jaki jest tytuł zabiegu operacyjnego. Na zadane pytanie przedstawicielowi NFZ czego dotyczy konkretna pozycja zabiegu, która budzi moje poważne wątpliwości, uzyskałem odpowiedż, że wszystkie dane są w szpitalu i tam mogę poprosić o bliższe dane, bo "oni" tego nie posiadają. Wyjaśniłem, że zdaję sobie z tego sprawę, że takie możliwości mi przysługują, jednakże przytoczyłem stanowisko jakie wyraził w wywiadzie z dnia 09.02.2010 Pan prof.Jacek Ruszkowski pt."Nadwykonania to czubek góry lodowej", że płatnik czyli NFZ powinien prowadzić kontrolę ordynacji świadczeń. Jest to ze wszech miar konieczne i potrzebne skoro płaci się za coś, to nie można opierać się tylko i wyłącznie na tytule zabiegu i płacić " w ciemno".
Wobec braku tych danych w NFZ wystąpiłem więc z pismem do szpitala o udostępnienie mi dokumentacji medycznej i od tego co będzie w niej zawarte, będę podejmował dalsze kroki w związku z okaleczeniem mnie przez lekarza, który wykonywał operację.
Z powyższego wywiadu można jednak być wdzięcznym Panu profesorowi, że zdecydował się ujawnić jakże istotne zagadnienie marnotrawienia społecznych pieniędzy wydawanych z budżetu państwa, czyli z pieniędzy podatnika, na dziedzinę w gospodarce narodowej, która bierze tyle ile chce środków pieniężnych za wykonane usługi, ciągle jest im mało na własne utrzymanie, a tak właściwie to nikt nie kontroluje tych wydatków!
Czy zatem dobrze będzie gdy nas podatników, rząd obłoży dodatkowo wyższą składką na ubezpieczenie zdrowotne? Na pewno nie bo w systemie kontroli wydatków i jego autoryzacji nic się nie zmienia, a więc będziemy mieli dodatkowo wyższy podatek i w dalszym ciągu służba zdrowia bazując na nadwykonaniach będzie występowała o dalsze środki na utrzymanie szpitali. Jest to tym bardziej żałosne, że w moim przypadku skierowanie do szpitala, lekarz specjalista ZOZ skierował mnie na jeden narząd ruchu, zoperowano mi w szpitalu dwa narządy ruchu i oba wykonano żle okaleczając mnie jak sądzę na trwale. Czy dla lekarzy w tym systemie w dalszym ciągu będziemy tylko "ciałem armatnim" dla pozyskiwania środków na ich utrzymanie? Sądzę, że ktoś mądry powinien w końcu przeciąć tą spiralę nakręcania wyższych podatków w Polsce i rozrzutności środków finansowych na jakże ważną dziedzinę w gospodarce narodowej bo dziedzinę zdrowia. Ta mądrość nakazuje choćby z przyzwoitości przed obywatelem RP aby racjonalnie wydatkowywać pieniądze których w budżecie wykazuje się olbrzymi niedostatek. Ale jeśli w innych resortach jest podobna zasada wydatkowania pieniędzy, to mnie już nic nie zdziwi dlaczego nasze wnuki nie będą w stanie spłacić dziury budżetowej jaka powstanie z działalności takich rządów. O medycznej stronie tegoż zagadnienia w aspekcie "nadwykonania a czubku góry lodowej" już nie piszę, bo to co przeżyłem w sensie zdrowotnym, psychicznym i krzywdy jaką mi wyrządzono, nie da się wyrazić ludzkim słowem.
Warto sprawdzić w NFZ
  • 2010-06-22
  • 14:38:38
  • ~Pacjent
Heniu! Przywracasz mi wiarę w życie, wskazując na potrzebę sprawdzenia w NFZ za co szpital obciążył mnie w trakcie leczenia. Do takiego wniosku doszedłem również po analizie działań szpitala, który wstawił wniosek na potrzebę leczenia szpitalnego na rozpoznanie choroby innej niż była zgłaszana przeze mnie. Rozumiem, że szpital ma w tym działaniu swój cel, bo stoją za tym pieniądze. A był to już drugi pobyt w szpitalu na tą samą operację, która wcześniej wykonana została po prostu żle, okaleczając operowany narząd ! Szkoda tylko, że NFZ nie sprawdza takich działań /choćby w sposób losowy/ z poszczególnymi pacjentami, wówczas zostałyby ukrócone praktyki "przekrętów" jakie stosują szpitale i na co wskazuje w swoim wywiadzie Pan Profesor. Oczywiście nieprawidłowości takie winny być połączone z wysokimi karami nakładanymi na poszczególne placówki medyczne,co ukróciło by takie przestępcze praktyki.
Wnioski Pana Profesora są fundamentalne dla naprawy służby zdrowia i powinny być wdrożone w życie natychymiastowo ! Zwiększanie zaś pieniędzy z budżetu lub zwiększanie składki ubezpieczenia zdrowotnego na służbę zdrowia nic nie zmieni w zakresie potrzeb placówek bowiem "każde" pieniądze zostaną w tej machinie utracjuszy "przejedzone" i będzie zawsze mało, bowiem nikt nie kontroluje tego co się dzieje z wydatkami ! Zwiększanie składki ubezpieczenia zdrowotnego jak proponuje rząd i resort zdrowia wpłynie na to, iż pozornie zwiększą się dochody płacowe ludności mimo iż każdy obywatel otrzyma do ręki taką samą lub mniejszą kwotę poborów wynikającą ze zwiększenia składki ubezpieczenia zdrowotnego, a w efekcie spowoduje to zwiększenie kosztów wytwarzania wyrobów w skali globalnej, zubożenie stopy życiowej przeciętnego polaka, bowiem wyższe składki ubezpieczenia zdrowotnego to nic innego jak m.in. wyższe opodatkowanie ludności i wyższe koszty wytwarzania. A podatki w polsce są już tak wysokie /procentowo a nie kwotowo bo to jest różnica/, że w końcu jakiś ekonomista w resorcie finansów powinien powiedzieć DOŚĆ ! Ale czy są tacy, którzy na to zwracają uwagę i przeciwstawią się Pani minister Kopacz ? Ja wątpię !
Wprowadzenie w działalności służby zdrowia systemu JGP, który znakomicie funkcjonuje w USA z jednoczesnną kontrolą wydatków o czym mówi Pan Profesor, jest podstawą uzdrowienia chorego systemu jaki obowiązuje w naszym kraju. I nie można absolutnie porównywać suchych kwot wydatków na służbę zdrowia w dolarach jakie wydaje się tam i u nas bo to do niczego nie prowadzi, ale podkreślam, iż chodzi o sam system, bo to jest istotą zagadnienia ! Już na przykładzie historycznym mogliśmy się przekonać, kiedy w ustroju komunistycznym dodawano wszytkim bez opamiętania środków na co kto tylko zażądał, i do czego to doprowadziło. Do generalnych strajków wszystkich branż działających w polsce, bowiem każdy uważał, że mu się należy i basta! Tyle tylko, że w końcówce tych działań ostał się jeno zielony groszek i ocet. Dlatego też nikomu chyba nie jest potrzebna powtórka z historii dodawania środków finansowych bez analizy systemu jak te środki finansowe są aktualnie wykorzystywane. Wystarczy popatrzeć okiem pacjenta jak placówki społecznej służby zdrowia funkcjonują, jakie jest wykorzystanie zasobów materialnych w postaci obiektów i zgromadzonego w nich sprzętu, zasobów ludzkich i efektywności gospodarowania tymi zasobami i już mamy odpowiedż co należy zrobić, aby poprawić sytuację w tym zakresie. Wówczas nie będzie takich obaw jak to ujęto w gazecie "Metro" z dnia 26.04.2010 w artykule red.Anity Karwowskiej pod tytułem "Boimy się, że w szpitalu prędzej nam zaszkodzą, niż wyleczą", gdzie wskazuje się, że "polską służbę zdrowia dobrze ocenia zaledwie 30% obywateli. Gorzej niż my o swoich systemach mówią tylko Węgrzy i Bułgarzy /28% zadowolonych/ oraz Rumuni i Grecy /zadowolonych jest co czwarty/.Przepaść pomiędzy tą najsłabszą piątką, a resztą Wspólnoty jest dramatyczna: średnia unijna to 70% pozytywnych odpowiedzi. Jeszcze dalej nam do Belgii, Francji czy Finlandii, gdzie odsetek zadowolonych sięga 90 - 97% osób !"
Reasumując i nie rozwodząc się dalej jestem wdzięczny Panu Profesorowi Ruszkowskiemu za wywiad jaki został opublikowany dla ratowania służby zdrowia /wbrew temu co inni mędrcy o tym sądzą/, a także Tobie Heniu za opinię i wnioski, które należy podjąć w NFZ z czego już teraz skorzystam i przekażę k a ż d e m u kto leczy się w służbie zdrowia.
O tym zaś, czy leczenie w naszych szpitalach jest rzeczywiście aż tak niebezpieczne można pisać na adres : metro@agora.pl
Łączę wyrazy szacunku i uznania !
PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia