Śląskie: nie ma konfliktu pomiędzy katowickim i gliwickim ośrodkiem hematologii
- JJ/Rynek Zdrowia
- 09-09-2010 12:36
Dzisiaj (9 września) zostanie rozstrzygnięty przez Śląski Oddział Wojewódzki NFZ konkurs dla niedawno powstałego Oddziału Transplantacji Szpiku w Instytucie Onkologii w Gliwicach.
Gliwicki oddział spełnił wszystkie wymogi formalne zgodne z wymogami konkursu, którego stawką jest prawie 2 mln złotych. W miniony wtorek, dla potrzeb zweryfikowania wszystkich wymogów konkursowych, przedstawiciele Funduszu wizytowali gliwicki OIOM, który został utworzony tylko dla potrzeb tamtejszego oddziału transplantacji szpiku.
Protestuje przeciwko temu prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień, konsultant wojewódzki w dziedzinie hematologii i transplantacji szpiku, będąca równocześnie kierownikiem największej w Polsce Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku w Katowicach. Ostry protest przeciwko finansowaniu oddziału transplantacji szpiku w Gliwicach, w formie listu skierowanego do najwyższych władz zarówno w resorcie zdrowia jak i rządowych, nadał całej sprawie charakter konfliktu personalno ambicjonalnego pomiędzy placówkami – katowicką i gliwicką.
W jednym z wywiadów dla mediów prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień zarzuciła Śląskiemu OW NFZ, że z premedytacją osłabia pozycję katowickiej kliniki i że nie zapłacił jej za leczenie onko-hematoloiczne pawie 2 mln złotych, a te pieniądze przeznacza na kontrakt z nowym ośrodkiem. Tego nie potwierdza Jacek Kopocz, rzecznik prasowy Śląskiego OW NFZ, twierdząc, że Fundusz wywiązał się co do złotówki z zobowiązań wobec katowickiej kliniki.
– Z punktu widzenia Śląskiego Oddziału Funduszu nie ma żadnego konfliktu. Przymiarki dotyczące finansowania oddziału w Gliwicach trwały od dłuższego czasu. Działania w tym kierunku ze strony Ministerstwa Zdrowia i Instytutu Onkologii w Gliwicach prowadzone były od dawna. Już na początku roku były na to przewidziane pieniądze – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jacek Kopocz. – Trzeba też dodać, że w gliwickiej placówce będą przede wszystkim leczone chłoniaki złośliwe, które tylko w tej placówce można kompleksowo leczyć. Ich leczenie wymaga chemioterapii, napromieniowania i w końcowej fazie - przeszczep szpiku. Jeżeli nawet chłoniaki były leczone w katowickiej placówce, to również wysyłała ona swoich pacjentów do Gliwic na przykład na brachyterapię, na radioterapię, bo sama nie posiada takiego zaplecza.
Gliwicka placówka zapewnia najwszechstronniejszą, kompleksową opiekę pacjentów z chłoniakiem złośliwym jaka tylko jest możliwa, łącznie ze skanerem PET.
– Powstanie Oddziału Transplantacji Szpiku w Instytucie Onkologii w Gliwicach jest uzupełnieniem oferty na rynku, zwiększa dostępność do lepszych warunków leczenia. W oddziale mają być leczone przede wszystkim chłoniaki złośliwe, a jeśli będą robione tam transplantacje szpiku to przy okazji, a nie jako ostateczny cel - podsumowuje rzecznik śląskiego oddziału Funduszu.
Czytaj więcej:
Instytut Onkologii w Gliwicach | Jacek Kopocz | Sławomira Krycz-Krzemień | Klinika Hematologii i Transplantacji Szpiku Śląskiego Uniwersytetu Medycznego | konkursy na usługi medyczne