Nie jest winą pacjentki, że rodzi lub ma problemy z ciążą w październiku czy listopadzie. – Nie może być tak, że NFZ płaci za zabiegi ratujące życie, a za porody już nie. Tomasz Grabowski, dyrektor szpitala w którym pracuję, zapewnił, że choć obowiązuje go dyscyplina finansowa, nie będzie odmawiał przyjęcia kobiet rodzących lub z zagrożoną ciążą – wyjaśnia profesor.
Prof. Sodowski, który pełni równocześnie funkcję prezesa śląskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, podkreślił też, że poród jest procesem niezwykle dynamicznym, w którym może wystąpić wiele niebezpiecznych sytuacji. – W niektórych przypadkach możemy nawet mówić o podwójnym zagrożeniu życia. Mój zespół nigdy nie odesłał żadnej pacjentki, a lekarz, który tak robi, podejmuje bardzo ryzykowną decyzję – podsumowuje ginekolog.
Czytaj więcej: Centralny Szpital Kliniczny Śląskiego Uniwersytetu Medycznego | Jacek Kopocz | nadwykonania | Anita Olejek | Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej | Śląski Oddział NFZ w Katowicach | Szpital Specjalistyczny nr 2 w Bytomiu | należność za nadwykonania | ograniczenia przyjęć pacjentów | Wojciech Muchacki | Jerzy Sikora
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka