Stan dziewięciu górników, poparzonych ponad dwa tygodnie temu przez płonący metan w kopalni "Krupiński", jest zadowalający. Leczenie pacjentów przebiega bez powikłań - poinformowało w piątek (20 maja) Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
- Rany oparzeniowe goją się. Dotychczas wykonano u trzech pacjentów zabiegi operacyjne, uzyskując zadawalający efekt. W poniedziałek u trzech kolejnych górników zostanie wykonany zabieg operacyjny demarkacji tkanek martwiczych z pokryciem ran specjalistycznym opatrunkiem - poinformowała rzeczniczka "oparzeniówki", dr Justyna Glik.Zapewniła, że leczenie górników przebiega zgodnie z wcześniej ustalonym schematem. Od czwartku u wszystkich chorych wykonywane jest kontrolne badanie bronchoskopowe, którego celem jest ocena postępów w leczeniu oparzeń dróg oddechowych.
U chorych kontynuowana jest także magnetoledoterapia miejscowa - jest to skojarzone wykorzystanie zmiennego pola magnetycznego wraz z promieniowaniem optycznym. Stosuje się ją m.in. w zwalczaniu bólu, stanu zapalnego tkanek, przyspieszeniu gojenia ran i wzmacnianiu układu odpornościowego.
Poparzeniu górnicy nadal są pod opieką psychologa klinicznego, korzystają także z zabiegów relaksacyjnych. W czwartek (19 maja) zakończyli terapię hiperbaryczną.
Do wypadku w kopalni "Krupiński" w Suszcu doszło 5 maja wieczorem 820 m pod ziemią. W wyniku zapalenia metanu w wyrobisku zginęły trzy osoby: górnik oraz dwaj ratownicy, idący z pomocą poszkodowanym
W środę (18 maja), po blisko dwóch tygodniach nieprzerwanych działań, ratownicy zakończyli akcję przeciwpożarową w kopalni. Rejon pożaru odizolowano od pozostałych wyrobisk dwiema tamami przeciwwybuchowymi. Przyczyny wypadku wyjaśniają prokuratura i specjalna komisja Wyższego Urzędu Górniczego.
Czytaj więcej: Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich | poparzeni górnicy
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka