Michał Brzeziński, Łukasz Balwicki/Gazeta AMG | 10-10-2009 08:28

Zsuzsanna Jakab: WHO będzie promować większe nakłady na profilaktykę

Podczas 59. sesji Rady Administracyjnej Regionu Europejskiego Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Kopenhadze, Zsuzsanna Jakab, węgierska wiceminister zdrowia w latach 2000-2005, nominowana została na stanowisko dyrektora regionalnego WHO w Europie. Funkcję obejmie 1 lutego 2010 roku.

Zsuzsanna Jakab podczas konferencji prasowej, jeszcze jako wiceminister zdrowia Węgier

Obecnie Zsuzsanna Jakab jest dyrektorem Europejskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób Zakaźnych w Sztokholmie (ECDC).

– WHO powinno wpływać na programy kształcenia w poszczególnych krajach. Szkolenie kadr medycznych winno być znacznie bardziej zorientowane m.in. na profilaktykę chorób i prewencji, a nie tylko leczenia, jak to się dzieje obecnie - powiedziała w wywiadzie dla miesięcznika Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego „Gazeta AMG”, którego fragmenty publikujemy.

– Nowa funkcja, to nowe plany i wyzwania. Jakie będą Pani – jako dyrektora Euro WHO – priorytety na najbliższe lata?
– Przede wszystkim będę się starała, by nasza organizacja odgrywała rolę lidera w polityce zdrowotnej i zdrowia publicznego w Europie, dlatego chcę wzmocnić nasze Biuro Regionalne.

Ogromnym wyzwaniem będzie dla nas nawiązanie bliskiej i stałej współpracy z instytucjami Unii Europejskiej. Jednocześnie będę starała się wzmacniać nasze kontakty z główną siedzibą WHO oraz innymi międzynarodowymi organizacjami działającymi w Europie.

Jednym z priorytetów (w działaniach WHO – red.) są przewlekłe choroby niezakaźne, które stanowią około 80% obciążenia chorobami w naszym regionie. Musimy je umieścić na czele naszej listy poczynań.

– Jaką rolę widzi Pani dla WHO? Czy powinna być liderem wśród partnerów, czy też należy tworzyć sieć wzajemnie wspierających się organizacji?

– W mojej opinii, w zakresie zdrowia publicznego i polityki zdrowotnej Euro WHO powinno odgrywać rolę lidera, jednocześnie trzeba pamiętać, że Unia Europejska w ostatnich latach znacznie wzmogła swoją aktywność na tym polu. Uważam więc za bardzo istotne nawiązanie bliskiej współpracy między Euro WHO a organami UE.

Dużą korzyścią, którą mogę osobiście dodać do tych relacji, jest fakt, że pracowałam dla Euro WHO przez 12 lat, a ostatnie 5 lat byłam dyrektorem Europejskiego Centrum Prewencji i Kontroli Chorób – instytucji stworzonej przez UE. Sądzę więc, że mogę przyczynić się do powstania rzeczywistego partnerstwa.

– Przyjmując, że jednym z kluczowych zagadnień, również dla polskiej ochrony zdrowia, jest rozwój kadr medycznych, jakie perspektywy dostrzega Pani w nauczaniu w zawodach potrzebnych do kształtowania aktualnej polityki zdrowotnej w Europie?
– Jak mi wiadomo, obecnie nie ma europejskich programów kształcenia w zakresie zdrowia publicznego. Jestem przekonana, że jest to zagadnienie kluczowe, w którym zarówno Regionalne Biuro, jak i cała WHO powinno odgrywać większą rolę. W Europie mamy wiele międzynarodowych i krajowych instytucji kształcących kadry.

Sądzę, że Euro WHO powinno być instytucją, która powiąże te organizacje i przyczyni się do stworzenia wspólnego, spójnego systemu kształcenia w zakresie zdrowia publicznego tak na poziomie narodowym, regionalnym, jak i międzynarodowym. Szczególnie istotne jest to w krajach, które nie mają tyle szczęścia jak np. Polska i nie posiadają własnych, dobrych ośrodków nauczania zdrowia publicznego.

Innym zagadnieniem, na które WHO powinna mieć wpływ, to kształcenie kadr medycznych. Tu, oczywiście, nie mamy bezpośrednich kompetencji ani odpowiedzialności. Powinniśmy jednak wpływać na programy kształcenia w poszczególnych krajach.

Szkolenie kadr powinno być znacznie bardziej zorientowane na problemy zdrowia publicznego, profilaktyki chorób i prewencji, a nie tylko leczenia, jak to się dzieje obecnie. Sądzę, że rola WHO jest tu kluczowa.

– Czy sądzi Pani, że należy ujednolicić kompetencje specjalistów kształcących się w zdrowiu publicznym? Wiele krajów nadal prowadzi nauczanie według własnych programów, nie zawsze odpowiadających aktualnym potrzebom.
– Tak, sądzę, że należy zacząć opracowywać wspólne standardy. Jako dyrektor ECDC rozpoczęłam współpracę ze Stowarzyszeniem Szkół Zdrowia Publicznego w Europie (ASPHER) w zakresie chorób infekcyjnych, wspólnie wypracowaliśmy listę kluczowych kompetencji kształcenia. Myślę, że taką pracę należy kontynuować zarówno z ASPHER, jak i innymi organizacjami, tak, by wypracować wspólne standardy kształcenia w zdrowiu publicznym.

– Jak z Pani perspektywy wygląda jakość monitoringu zarówno chorób infekcyjnych, jak i niezakaźnych w Europie? Czy sądzi Pani, że istnieje potrzeba integrowania działań krajowych organizacji? Czy też poziom współpracy i wymiany informacji jest wystarczający?
– Z perspektywy UE, od kiedy istnieje ECDC, nadzór nad chorobami infekcyjnymi został znacznie rozwinięty. W najbliższych latach musimy zapewnić porównywalność oraz wysoką jakość danych pochodzących z krajów regionu. Niestety, nie mam jeszcze wiedzy o jakości danych pochodzących z krajów niebędących członkami UE. Mam jednak zamiar w najbliższym okresie dowiedzieć się, na ile te dane są wiarygodne i czy są porównywalne z jakością danych z krajów UE.

Jako dyrektorowi WHO w Europie bardzo mi zależy na tym, by dane pochodzące ze wszystkich 53. krajów naszego regionu odpowiadały światowym standardom. Należy dążyć do wypracowania jednego wspólnego systemu monitoringu pomiędzy Euro WHO a ECDC, co uważam za kluczowe przy współpracy tych organizacji.

W najbliższym czasie rozpoczynam przegląd aktywności Regionalnego Biura WHO w Europie wraz z obecnym dyrektorem WHO w Europie, dr. Marcem Danzonem. Ten problem będzie jednym z pierwszych, na którym chciałabym się niebawem skupić. Jestem przekonana, że potrzebujemy dobrego systemu monitorowania zarówno stanu zdrowia, jak i determinant zdrowia. Jeśli więc uznam, że taki system nie jest w pełni rozwinięty, dołożę wszelkich starań, by go wzmocnić.

– W ostatnich latach coraz więcej doniesień naukowych dotyczących chorób niezakaźnych pochodzi z krajów Europy Środkowej i Wschodniej, także z Polski. Co powinny uczynić, by zmniejszyć nierówności w zdrowiu między nimi a krajami Zachodniej Europy?
– Musimy mieć bardzo dobre programy działań zarówno w Euro WHO, jak i w poszczególnych krajach regionu. Zasadniczym wydaje się być tutaj problem konsumpcji alkoholu. W czasie prezydencji Szwecji w UE to jeden z kluczowych tematów. Również WHO wypracowała politykę antyalkoholową. Będę dążyła do stworzenia europejskiej strategii zwalczania problemów alkoholowych.

Powinniśmy też wspierać wszelkie działania antytytoniowe, a zwłaszcza wprowadzać w życie Ramową Konwencję WHO o Ograniczaniu Użycia Tytoniu, wspomagać kraje w walce ze skutkami palenia tytoniu oraz promować niepalenie wśród mieszkańców Europy. Tu także konieczne jest wypracowanie różnych programów.

W wielu krajach naszego regionu coraz większym problemem jest nadwaga i otyłość. Musimy więc mieć pewność, że ta kwestia zajmie jedno z czołowych miejsc w naszych działaniach, połączonych z promowaniem aktywności fizycznej. To będą cztery główne determinanty zdrowia, na których chciałabym się skupić w krajach naszego regionu, w tym w krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

Jak już wspomniałam, wydaje mi się, że najważniejszym zagadnieniem jest postawienie na prewencję zamiast na system lecznictwa naprawczego. Jeśli przyjrzymy się obecnym trendom i systemom ochrony zdrowia, to tylko około 1% finansów przeznaczanych jest na profilaktykę zarówno pierwotną, jak i wtórną. Jest to nieprawidłowa proporcja.

Prewencja powinna odgrywać dużo większą rolę niż lecznictwo naprawcze, nie tylko z powodów oszczędności finansowych. Przede wszystkim z tego prostego powodu, że wielu chorobom możemy po prostu zapobiegać, a przez to zmniejszać ból i cierpienie Europejczyków. Będę więc mocno akcentować i promować zwiększanie nakładów oraz zainteresowanie problemem profilaktyki chorób w poszczególnych krajach.

Przykładem może być zapewnienie dobrej jakości programów przeciwnowotworowych, programów skriningowych, które nadal nie są powszechne, nawet w UE.
 
Rozmawiali:
Michał Brzeziński, Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych
Łukasz Balwicki, Zakład Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej GUMed

Autorzy pragną złożyć serdeczne podziękowania dr Paulinie Miśkiewicz, dyrektor Biura Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce oraz dr. Tomaszowi Zdrojewskiemu za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu.