Zmiany systemowe utrudniły przewlekle chorym dostęp do rehabilitacji? Walka o utrzymanie sprawności przewlekle chorych staje się jeszcze trudniejsza - wskazują eksperci. Fot. Piotr Waniorek

Eksperci alarmują, że pogarsza się sytuacja pacjentów przewlekle chorych, bo świadczenia rehabilitacyjne dla nich są gorzej opłacane. Lecznicom zdecydowania bardziej opłaca się rehabilitować pacjentów po operacjach czy hospitalizacji. Walka o utrzymanie sprawności przewlekle chorych staje się jeszcze trudniejsza.

Zgodnie z najnowszymi danymi Barometru WHC (dane za czerwiec/lipiec 2017), rehabilitacja medyczna jest dziedziną, w której zaobserwowano skrócenie czasu oczekiwania na świadczenia. Kolejka pacjentów na świadczenia z dziedziny rehabilitacji medycznej wynosi 3,5 miesiąca i jest krótszy od ostatnio badanego okresu luty/marzec 2017 r. o 2,4 miesiąca. 

Dla przykładu: poprawę w dostępności do świadczeń odnotowano m.in. w przypadku kobiet ze zdiagnozowanym zwyrodnieniem chrząstki stawu biodrowego - skrócenie czasu oczekiwania o 4 mies. Skróceniu uległ także czas oczekiwania na masaż klasyczny kręgosłupa. Kolejka oczekujących wynosi średnio 5,7 miesiąca. Na rehabilitację po operacji ścięgna Achillesa pacjenci oczekują średnio 2,9 miesiąca. Średnie czasy oczekiwania na rehabilitację po udarze wynoszą 2,5 miesiąca. 

Z takiego obrotu spraw powinien być zadowolony minister zdrowia, który poprawę w dostępie do rehabilitacji zapowiadał na początku roku. Konstanty Radziwiłł wskazywał, że będzie to efekt wejścia w życie ustawy o sieci szpitali. Szef resortu zdrowia zapewnił, że gdy pacjent np. po operacji ortopedycznej będzie wymagał rehabilitacji, to "nie będzie się błąkał po mieście, tylko od razu szpital mu to załatwi".

Zdaniem ekspertów ''poprawa'' w dostępności do świadczeń z zakresu rehabilitacji nie została jednak przewidziana dla przewlekle chorych. Ci - wręcz przeciwnie - mogą się teraz spodziewać większych trudności w dostępie do rehabilitacji.

Kto stracił, by zyskał ktoś...
Jak mówi Rynkowi Zdrowia Krystyna Walendowicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego im. dr. S. Jasińskiego w Zakopanem, ostatnie zmiany systemowe wygenerowały w tym obszarze poważny problem.

- Chodzi o fakt wyższego premiowania opieki nad pacjentami po operacjach i hospitalizacji. W efekcie żadnemu dyrektorowi szpitala nie opłaca się przyjmować na rehabilitację pacjentów przewlekle chorych, bo są oni obecnie zdecydowanie niżej finansowani niż byli przed rokiem - podaje szefowa szpitala w Zakopanem.

W jej opinii bardzo słuszna idea wskazująca, że każdy pacjent po operacji czy hospitalizacji ma mieć płynny dostęp do rehabilitacji uderza rykoszetem w pacjentów przewlekle chorych. Z drugiej strony dyrektor Walendowicz przyznaje, że dochodzi do takich sytuacji, gdzie pacjenci zaczynają trafiać do szpitala na krótkie, trzydniowe hospitalizacje tylko po to, żeby nabyć status, który daje im gwarancję przyjęcia na rehabilitację w terminie do pół roku.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH