Lekarze nie chcą jeździć w karetkach i jak przewiduje dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Zielonej Górze Krzysztof Bułaj, już niedługo zastąpią ich ratownicy.

– Tak jest już w innych krajach, a to ściśle wiąże się z wysokimi kosztami zatrudnienia lekarzy – zaznacza Krzysztof Bułaj. – W Zielonej Górze też nie ma chętnych do pracy w pogotowiu. Lekarze dobrze zarabiają w szpitalach, już nie dorabiają w pogotowiu, jak to bywało kiedyś. W następnym roku wprowadzimy zmiany: będziemy mieli prawdopodobnie 2 specjalistyczne karetki z lekarzem i trzy podstawowe, z ratownikami – zapowiada dyrektor WSPR.

Zdaniem dyrekcji WSPR dobrze wyposażony ambulans i wyszkoleni ratownicy w pełni zabezpieczą potrzeby.

– Lekarze nie palą się do pracy w pogotowiu, bo to zajęcie stresujące, pacjenci są coraz bardziej roszczeniowi – mówi pracujący w pogotowiu od 20 lat dr Waldemar Matusiak. –  Chodzi także o niezadowalające warunki finansowe. Pensja lekarza zatrudnionego na kontrakcie, zależy od tego, ile godzin wyjeździ – dodaje.

WSPR w Zielonej Górze ma 4 specjalistyczne karetki z lekarzem i jedną podstawową z ratownikami.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH