Żeby nie szczepić dzieci, wolą nie korzystać z poradni

Rodzice nie zgłaszają dzieci do żadnych poradni rodzinnych tylko dlatego, aby uniknąć obowiązku ich szczepienia i finansowych sankcji sanepidu (najwyższa kara to tysiąc zł). Nie ma ich w systemie. To ciemna liczba, o której trzeba pamiętać, gdy mowa o osobach uchylających się od szczepień.

W województwie podlaskim w latach 2010-2012 w oficjalnych statystykach sanepidu figurowały 192 osoby, które odmówiły szczepienia swoich dzieci. W tym samym czasie w regionie szczepieniami obowiązkowymi objęto 733 971 dzieci i młodzieży do 19. roku życia.

Nie są to jednak pełne dane. Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny, mówi w białostockim wydaniu Gazety Wyborcze o nowym zjawisku, jakim jest niekorzystanie z placówek zdrowia w obawie, że powiadomią one odpowiednie służby o uchylaniu się od obowiązku szczepienia dzieci.

- Proszę sobie wyobrazić, że właśnie jedna mama mi się przyznała, że jej dziecka nie ma w żadnym systemie, w żadnej poradni. Nie zgłosiła, bo przy pierwszym dziecku miała tragiczne przeżycia. Chłopczyk z autyzmem po każdym szczepieniu miał ogromne powikłania, za każdym razem lądował w szpitalu. Dziwię się, że żaden z lekarzy tego nie powiązał ze szczepieniem. Takich przypadków, kiedy znikają nam dzieci, jest więcej. To przecież chora sytuacja - opowiada Zabielska-Cieciuch.

Sprawa autyzmu w kontekście szczepień podnoszona jest od dawna przez ruchy antyszczepionkowe. Mówi się, że autyzm ma wywoływać szczepionka MMR (przeciwko odrze, śwince, różyczce). Na przykład w województwie opolskim rodzice co piątego dziecka nie decydują się na jego szczepienie, bo sądzą, że powikłania po szczepionce MMR prowadzą do autyzmu dziecka.

- Wspomniane szczepienie nie ma z autyzmem nic wspólnego - mówiła nam niedawno prof. Ewa Bernatowska, mazowiecki konsultant wojewódzki w dziedzinie immunologii klinicznej, ekspert WHO.

Przekonywała, że odczyny poszczepienne są zdarzeniami niezmiernie rzadkimi, przewidywalnymi. W jej ocenie należy uznać, że szczepienia są generalnie bezpieczne. Dzięki masowym szczepieniom udało się całkowicie wyeliminować wiele chorób zakaźnych.

Specjalistka zwracała uwagę, że informacje o autyzmie powodują niepewność wśród młodych lekarzy. - Dlatego eksperci powinni przede wszystkim do nich kierować wiedzę na temat bezpieczeństwa szczepień. To lekarze POZ mają kontakt z pacjentami i to oni mogą im następnie przekazywać rzetelne informacje - podkreśliła prof. Bernatowska.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH