Zdaniem ekspertów lepiej leczymy hemofilię, ale wciąż gorzej niż w UE

W ostatnich 7 latach nastąpił ogromny postęp w leczeniu hemofilii w Polsce. Nadal jednak pod względem wykorzystania czynnika krzepnięcia krwi odbiegamy od krajów Europy Zachodniej - powiedzieli w czwartek (7 lutego) eksperci na konferencji prasowej w Warszawie.

Dr hab. Anna Klukowska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podkreśliła, że od 1996 r. ponad dziewięciokrotnie zwiększyło się w naszym kraju wykorzystanie czynnika krzepnięcia krwi VIII. O ile 7 lat temu stosowano zaledwie 0,5 jednostki międzynarodowej tego środka w przeliczeniu na jednego mieszkańca, to w 2012 r. już 4,7 jednostek. Poprawiło to jakość życia chorych.

- Minimum w leczeniu hemofilii to stosowanie co najmniej dwóch jednostek tego czynnika krzepnięcia krwi - powiedziała doc. Klukowska. Dodała, że w krajach Europy Zachodniej leczy się chorych przy użycie od 6 do 9 jednostek czynnika VIII. Na Węgrzech już od 2011 r. wykorzystuje się ponad siedem jednostek czynnika VIII.

Bardziej intensywne leczenie lepiej chroni chorych przed najpoważniejszym powikłaniem hemofilii jaką jest zniszczenie stawów (głównie kolanowych i łokciowych). Pozwala też prowadzić normalne, aktywne życie. Możliwe jest nawet intensywne uprawianie sportów.

Niekorzystnie różnimy się pod względem wykorzystania nowszej generacji tzw. rekombinowanych czynników krzepnięcia krwi. W krajach Europy Zachodniej leczy się chorych wyłącznie tymi preparatami. Na Węgrzech otrzymują je wszystkie dzieci i młodzież do 21. roku życia, a w Czechach - do 15. roku życia.

W Polsce wciąż głównie leczy się chorych przy użyciu starszej generacji preparatów osoczopochodnych. Eksperci tłumaczyli, że jest to spowodowane wyższymi kosztami leczenia. Z przedstawionych na konferencji danych wynika, że jedna jednostka rekombinowanego czynnika krzepnięcia krwi VIII i IX jest średnio ponad trzykrotnie droższa niż te same czynniki osoczopochodne.

- Mamy nadzieję, że to się zasadniczo zmieni w ramach nowego etapu Narodowego Programu Leczenia Hemofilii, którego wdrażanie rozpoczęło się w 2012 r. i potrwa do 2018 r. - powiedziała dr Klukowska, reprezentująca również Polskie Stowarzyszenie Chorych na Hemofilię. W tym czasie wszyscy chorzy mają zostać przestawiani na leczenie czynnikiem rekombinowanym.

Program ma jeszcze bardziej poprawić sytuację i jakość życia chorych na hemofilię w Polsce. Służyć temu będzie szersze wykorzystanie leczenia profilaktycznego, polegającego na regularnym (trzy razy w tygodniu) podawaniu czynników krzepnięcia. Chroni ono przed zniszczeniem stawów, które jest najczęstszym i najbardziej dolegliwym powikłaniem u chorych na hemofilię.

Niedobór czynnika VIII powoduje hemofilię typy A, która jest chorobą genetyczną i występuje głównie u mężczyzn. Skutkiem tego są samoistne i niekontrolowane krwawienia wewnętrzne wywołujące bóle i zmiany chorobowe w stawach. Na całym świcie na hemofilię cierpi 400 tys. osób.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH