Zbyt zajęci, aby udzielić pierwszej pomocy?

Rodzina kobiety, która zmarła wskutek obrażeń głowy niedaleko Szpitala Św. Zofii w Warszawie, chce wyjaśnienia okoliczności jej śmierci. Nie jest to jedyny przypadek, kiedy prokuratura lub sąd muszą sprawdzić, czy lekarze mieli prawo odmówić udzielenia pomocy poza swoją placówką.

Do zdarzenia doszło 10 lipca. Barbara Buza wracała tramwajem do domu. Kiedy motorniczy energicznie zahamował, 74-letnia kobieta przewróciła się doznając obrażeń głowy. Poszkodowaną, z zakrwawioną głową, wyniesiono z tramwaju i położono na ławce przystanku tramwajowego.

Jeden ze świadków wypadku pobiegł do znajdującego się tuż obok Szpitala Św. Zofii szukając tam pomocy dla rannej. Szpital jednak odmówił. Pracownicy szpitalnej izby przyjęć kazali zadzwonić po pogotowie.

Prokuratura wyjaśnia

Zdaniem rodziny zmarłej, gdyby pomoc lekarska szybciej dotarła do poszkodowanej, miałaby szanse przeżyć.

– W sprawie prowadzone jest na wniosek rodziny postępowanie wyjaśniające – potwierdza w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl prokurator Katarzyna Wojcianowska z Prokuratury Rejonowej Warszawa Wola.– Na razie nic więcej nie możemy powiedzieć.

Zdaniem dyrekcji szpitala
lekarze zareagowali jak najbardziej prawidłowo. Są oni odpowiedzialni za życie pacjentów w szpitalu, którzy w tym czasie mogli również potrzebować pomocy. Nie ulega jednak wątpliwości, że bliżej było im do poszkodowanej, niż załodze karetki pogotowia. Postępowanie zapewne wyjaśni, czy wcześniejsza interwencja lekarska mogła zapobiec tragedii.

– Lekarzom nie wolno opuścić stanowiska swojej pracy – tak stanowi prawo – stwierdziła w rozmowie z dziennikarzem TVN Anna Komaszyńska, zastępca dyrektora Szpitala Św. Zofii.

Lekarz nie może odmówić pomocy
Pod koniec lipca, w podobnej sprawie, Sąd Okręgowy w Opolu skazał lekarza za nieudzielenie pomocy umierającej kobiecie na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz 3,6 tys. zł grzywny.

Chodziło o zdarzenie z 2006 roku w Starych Siołkowicach. Prokuratura oskarżyła Aleksandra S. o to, że nie udzielił pomocy 80-letniej kobiecie, która spadła z roweru. Świadek zdarzenia pobiegł do pobliskiego ośrodka zdrowia i poprosił lekarza o pomoc dla rannej kobiety. Ten jednak odmówił, radząc zawiadomienie pogotowia.

W czasie rozprawy lekarz nie przyznawał się do winy, wyjaśniał, że w tym czasie przyjmował pacjentów w ośrodku i musiał się nimi zajmować, a poza tym bóle krzyża uniemożliwiają mu udzielanie pierwszej pomocy.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH